Mięso strasznie się zdenerwowało,
gdy obok siebie, na talerzu, owoce zastało.
Uważało, że panem talerza tylko ono jest !
Na szczęście niedługo to trwało,
bo w końcu zrozumiało, ileż to owoce
smaku mu dodają.
Nawiązując do mojego wcześniejszego posta "Schab z kapustą i winogronami", chcę napisać dzisiaj o owocach i mięsie, jak to one się mają aby później danie się udało i wszystkim smakowało. Zapewne troszku więcej wiedzieć o tym nie zaszkodzi.
DOBRY WYBÓR BARDZO UŁATWIA ZADANIE
Choć większość owoców można wykorzystać do przyrządzania dań mięsnych, to jednak lepiej trzymać się pewnych reguł.
Przede wszystkim wybierajmy owoce, które najbardziej lubimy. Jednak bez względu na to, na które owoce się zdecydowaliśmy, pamiętajmy:
Po pierwsze: owoce muszą być zdrowe, nieprzejrzałe, bez uszkodzeń.
Po drugie: powinny mieć dosyć zwartą konsystencję (np. gruszki, jabłka, morele, śliwki), tylko takie owoce zachowają kształt po ugotowaniu, uduszeniu czy upieczeniu.
Po trzecie: nie mogą być zbyt słodkie gatunki jabłek (np. kosztela), gruszek i śliwek.
Po czwarte: nie powinny być zbyt aromatyczne, ponieważ ich aromat mógłby zdominować całą potrawę.
LEPSZE SUROWE CZY Z KOMPOTU ?
Prawdę powiedziawszy dobre są wszystkie, i świeże, i suszone, i mrożone, i z kompotu. Najsilniejszy, a zarazem najbardziej delikatny smak i aromat mają owoce świeże, które dusimy lub pieczemy razem z mięsem, oczywiście wkładając je do mięsa, gdy jest już prawie miękkie.
Podczas smażenia owoce dobrze jest oprószyć przyprawami. Tak przygotowanymi owocami obkłada się mięso na półmiskach.
Owoce z kompotu dodajemy do potraw tuż przed podaniem. Trzeba je tylko wcześniej podgrzać. Nie jest dobrze bowiem łączyć gorące mięso z zimnymi owocami. Natomiast syropem z kompotu zaprawiamy sos. Owoce suszone przed wykorzystaniem należy umyć, wymoczyć i wypestkować. Dodaje się je do potrawy wcześniej niż świeże.
I tak na przykład:
- doskonałe są owoce obsmażone na maśle. Najczęściej dodaje się je do kotletów. Owoce najpierw należy obgotować (chwileczkę, dokładnie chwileczkę) w małej ilości lekko osłodzonej wody i półtwardo obsmażyć.
- do wody, w której obgotowuje się owoce, można dodać łyżkę dżemu porzeczkowego. Lekko różowe owoce będą ładnie wyglądały na półmisku.
ILE MIĘSA, ILE OWOCÓW
Wszystko zależy od tego, jaką rolę pełnią owoce w potrawie.
- Jeżeli owoce są tylko dodatkiem smakowo-dekoracyjnym powinno ich być nie więcej niż 5-10%, to znaczy 50-100 g na kilogram mięsa.
- Jeżeli owoce są równorzędnym składnikiem potrawy, powinny stanowić około 30%. Taka ilość zapewni daniu wspaniały smak i pozwoli na włączenie dodatków uzupełniających (kasze, ryż).
- Jeżeli owoce są "duszą" potrawy, a dodatki uzupełniające (kluski, pieczywo) niewielkie, np. gęś w jabłkach, schab z morelami na grzankach, stosunek owoców do mięsa powinien wynosić 1:1, nigdy więcej. Większa ilość owoców spowoduje, że danie będzie nie smaczne.
KROIĆ W PLASTERKI CZY KOSTKĘ ?
Wszystkie owoce najpierw trzeba dokładnie umyć. Owoce o skórkach twardych (np. jabłka, gruszki) można również obrać ze skórki. Z owoców pestkowych usuwamy pestki, ale z reguły ich nie obieramy, chociaż szczególnie z brzoskwiń, dobrze jest zdjąć skórkę. Z jabłek i gruszek usuwamy gniazda nasienne. Następnie owoce kroimy na połówki, ćwiartki, plasterki, w zależności od tego, jak planujemy je ułożyć, jak najatrakcyjniej będą się prezentować na półmisku.
Na sos - czasami z części owoców przeznaczonych do potrawy przygotowuje się sosy. Te najlepiej pokroić w drobną kostkę. Owoce na sosy tzw. aksamitne, gładkie powinny być przetarte przez sito lub zmiksowane. Po zmiksowaniu owoców masę trzeba ponownie zagotować. Sosy zwyczajne nie muszą być przecierane. Ich chropowata konsystencja jest pewną atrakcją.