Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigilia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 grudnia 2017

Święta bożonarodzeniowe w innych krajach

Choinka, prezenty, sianko pod obrusem, opłatek, kolędy. Tak jest u nas. 

A choć w wielu zakątkach ziemi w ogóle nie obchodzi się Wigilii, to i tak miliony ludzi na świecie łączy duch Bożego Narodzenia.

Wieczerza wigilijna to nie tylko polski obyczaj. Do specjalnej kolacji w ten wieczór zasiadają także w Hiszpanii, Austrii, Norwegi, Danii, w Meksyku, Irlandii, Szwecji, na Węgrzech i na Słowacji.

środa, 13 grudnia 2017

O wigilinych przesądach

Wigilia Bożego Narodzenia jest dniem pełnym radości. Jest Mikołaj i choinka a wokół stołu, zasiada wesoła rodzinka. 
A na zakończenie tak radosnego dnia - ostała pasterka. 
Są pewne wigilijne przesądy, w które możemy wierzyć lub nie. 

wtorek, 12 grudnia 2017

Grzybowe racuszki

Grzybowe racuszki to tradycyjna wigilijna potrawa, którą podaje się nam Kurpiach. Te placuszki najlepiej smakują podane prosto z patelni. 
A robi się je bardzo szybko, bardzo prosto i bardzo smacznie.

piątek, 8 grudnia 2017

Aksamitna zupa grzybowa

Jeśli jesteś wielbicielem zupy grzybowej koniecznie musisz tę zupę sobie zrobić. 
Jej kremowa konsystencja oraz wspaniały smak i aromat, na pewno urzekną cię. 
A gdy dodacie jeszcze do niej wspaniałe grzanki, to już będzie... poezja. 

Jeśli będziecie dodawać do tej zupy grzanki, to dopiero tuż przed samym podaniem. Dzięki temu grzanki nie rozmiękną i pozostaną przyjemnie chrupiące.

czwartek, 30 listopada 2017

Karp z masłem ziołowym

W dawnej Polsce majątek zasobny i dostatni określano krótko: „ryby, grzyby, mąka i łąka”. Od najdawniejszych czasów ryby stanowiły w Polsce zasadniczy element pożywienia. Po zaprowadzeniu chrześcijaństwa i ustaleniu licznych, a przy tym ściśle przestrzeganych postów, stały się jego nieodzownym składnikiem. 
A dlaczego karp na święta? Wcale nie jest powiedziane, że to musi być karp. Przecież możemy w ten sposób zrobić każdą inną rybę, która jest "o niebo" lepsza od karpia, np. szczupak, pstrąg.

środa, 22 listopada 2017

Śledzie w śmietanie z jabłkami x 2

Najpierw zacznę moją świąteczną "przygodę" kulinarną od śledzi, które najbardziej lubię z ryb, wszystkich ryb. 
A dlaczego "przygodę"? Gotowanie jest jak przygoda, może być dobre, albo złe. 
Kiedyś cebuli do śledzi nie sparzałam. Teraz niestety zdrowie już nie to i cebulkę muszę zmiękczyć, wtedy jest nie tylko łagodniejsza w smaku, ale i lżej strawna. 

W kuchni staropolskiej, jeszcze dwa wieki temu, śledzie podawano często na ciepło, np. zapieczone z jabłkami.


piątek, 17 listopada 2017

Gotuj się do świąt (kalendarz kulinarnych przygotowań)

  
    Moi drodzy niedługo będą święta. Ktoś może powiedzieć, że to jeszcze kawał czasu. Niestety, ale czas leci tak nieubłaganie, że się nawet nie obejrzymy jak święta już będą. 
    Dlatego czas pomyśleć o nich już teraz. W tym celu zrobiłam taką rozpiskę, co, kiedy i jak najlepiej robić. 
    Myślę, że w ten sposób troszku pomogę...


Coby się tak nie narobić, ale wszystko (no prawie wszystko) zrobić. 
W linkach podałam niektóre przepisy na poszczególne potrawy. W między czasie na moim blogu będę podawała inne przepisy na świąteczne potrawy. 

A więc, gotujmy się... do gotowania!

  • Już teraz można kupować mięso i inne składniki na świąteczny pasztet, a nawet go... upiec!
  • To też świetny czas, aby przygotować ciasto na dojrzewający, staropolski piernik (leżakuje ono ok 4-5 tygodni). 
  • Możesz też upiec małe świąteczne pierniczki.

czwartek, 12 grudnia 2013

Kapusta z grzybami

     Najpierw zacznę od tego jaką kapustę preferuję w mojej kuchni – kiszoną czy kwaszoną ? Dla większości z nas nie ma większego znaczenia czy kapusta jest kiszona, czy kwaszona, co gorsza – o zgrozo! – większość z nas uważa, że to ten sam produkt. 
 
   A to wcale nieprawda ! Kiedyś nieświadoma tych różnic, zakupiłam na kapuśniak kapustę kwaszoną, mówiąc krótko, zupa była prawie do wyrzucenia ! Ten zapach, ten smak, okropność !! Od tamtej pory kupuję tylko i wyłącznie kapustę kiszoną, w której to znajduję i ten zapach, i ten smak.
 
Jakie różnice są między kapustą kiszoną a kwaszoną?
   Kapusta kiszona – poddawana fermentacji (co najmniej 2 tygodnie). W takiej kapuście znajdziemy mnóstwo dobroczynnych bakterii kwasu mlekowego. Ma kolor żółty, im dłużej fermentuje tym bardziej jest żółta.
  Kapusta kwaszona - doprawiana jest tylko octem i cukrem – tak, tak – zero fermentacji przez co i brak dobroczynnych bakterii. Kolor jej jest biały, taki sam jak kapusty surowej. 
   Dawnymi czasy nasi przodkowie przypisywali wielu pokarmom, podawanym na Wigilię, właściwościowi magiczne. 
kapusta z grzyb
Kapusta 
   Uważano, że ma ona wielką moc, która chroni od złego i zapewnia niespożytą siłę oraz witalność. Potrawy zaś z niej miały przyciągać dostatek i pomyślność. Natomiast kapusta gotowana z grzybami bądź z grochem zapewniała dobre zdrowie.
  

niedziela, 9 grudnia 2012

Pierniki, pierniczki i prosty przepis na nie


Pierniki, pierniczki… już najwyższy czas na nie i zabawa przednia będzie, szczególnie dla dzieci. No i popatrzcie jak ten czas leci, zdaje mi się, że Wigilia dopiero co była…

piątek, 7 grudnia 2012

Kompot wigilijny

Niedługo przyjdzie taki czas gdy wszyscy zasiądziemy przy suto zastawionym stole, a będzie to czas wieczerzy wigilijnej. 

Na stole tym znajdą się różne tradycyjne potrawy, którymi nasze brzuchy napchamy, aż się zatkamy i wtedy co... ? 

niedziela, 2 grudnia 2012

Gwiazdkowa zupa grzybowa

Zupa jak zupa, każdy prawie wie jak ją przygotować, ale mnie zainspirowały te gwiazdki w niej. Zobaczcie sami, czy nie inaczej będzie ta zupa wyglądała podana podczas wieczerzy wigilijnej

Grzyby suszone najlepiej zawsze kupować w sklepie, nie na straganach. Trzeba zwrócić uwagę, by na opakowaniu był odpowiedni atest. Grzyby nie powinny być pokruszone i mieć dosyć jasnej barwy. 

To daje gwarancję, że suszono i przechowywano je w odpowiednich warunkach, dzięki czemu będą aromatyczne.

Gwiazdkowa zupa grzybowa 
Składniki: (na 6 osób)
1 porcja - ok. 195 KCL
- 5 dag suszonych grzybów,
- 1 marchewka,
- mała pietruszka,
- kawałek selera,
- 1 cebula (niekoniecznie),
- 1 liść laurowy,
- 2-3 ziarna ziela angielskiego,
- natka pietruszki,
- sól, pieprz do smaku.
Na gwiazdki: 
- 1,5 szklanki mąki,
- 1 jajko.

Przygotowanie:
   Grzyby dokładnie opłucz, zalej ciepłą wodą i odstaw na kilka godzin, by napęczniały.

   Dolej tyle wody, by łącznie z tą z namaczania było jej około 1,5 litra. Dodaj listek laurowy i ziele angielskie, gotuj 20 minut.

   Włoszczyznę oczyść, obierz, opłucz, dodaj do wywaru. Jeśli chcesz dodać cebulkę, przypiecz ją nad ogniem, a potem wrzuć razem z warzywami do zupy. Całość gotuj do czasu, aż grzyby i warzywa będą miękkie.

   Cebulę dodajemy po to, by zupa uzyskała bardziej złocisty kolor, a także dla smaku.

   Wywar przecedź. Grzyby pokrój w paseczki, włóż do zupy. Zupę dopraw solą i pieprzem do smaku..

   Z mąki, jajka i odrobiny wody, zagnieć twarde ciasto, jak na makaron. Cienko je rozwałkuj, przesusz. Wycinaj z niego gwiazdki, ugotuj je w osolonym wrzątku, odcedź. Podawaj do zupy, udekoruj natką.

   
  

Życzę  smacznego ...

piątek, 30 listopada 2012

Choinka sztuczna, czy ... prawdziwa, oto jest pytanie?

 Ta choinka rośnie na moim ogródku. Jest śliczna!

   Wiem, że do świąt jeszcze troszku czasu mamy, ale ja nie będę czekała na ostatnią chwilę, tylko dzisiaj o niej napiszę.

Bez choinki nie ma świąt !
Przy niej łamiemy się opłatkiem, składamy sobie życzenia, śpiewamy kolędy i oczywiście ... kładziemy gwiazdkowe prezenty, na które czekają wszyscy.
   Tradycja strojenia drzewek i wnoszenia ich do domu narodziła się w Alzacji. Choinkę strojono w papierowe ozdoby i jabłka - na pamiątkę drzewa rajskiego. Do rozpowszechnienia tego obyczaju przyczynił się wielbiciel choinki, Marcin Luter.

    Powstała nawet opowieść o Marcinie Lutrze, który uważany był za pomysłodawcę zapalenia na choince świeczek. 

   W wigilijny wieczór Luter rozmyślając nad bożonarodzeniowym kazaniem i szukając natchnienia, udał się do lasu na przechadzkę. Tam zachwycił się widokiem zielonych sosen z soplami lodu, w których migotało światło gwiazd.

   Po powrocie do domu ozdobił swoją choinkę woskowymi świeczkami, które zapalone na choince wyglądały niczym te gwiazdy odbite w soplach lodu.

   Druga legenda mówi, że kiedy chrześcijaństwo dopiero docierało do północnej Europy, sam Chrystus posłał z nieba na ziemię reprezentantów trzech cnót: wiary, nadziei i miłości. Ich zadaniem było znaleźć drzewo, które mogłoby godnie symbolizować Boże Narodzenie.

   Szukali długo, bo drzewo musiało być wysokie jak nadzieja, silne jak wiara, słodkie jak miłość i mieć znak krzyża na każdym konarze. W końcu na dalekiej północy zamieszkałej przez Wikingów znaleźli świerk, który spełniał wszystkie te warunki. Niebiescy wysłannicy oświetlili więc drzewo blaskiem gwiazd i tak powstała pierwsza bożonarodzeniowa choinka.   
Jakie drzewko wybrać, by uczynić święta przyjemnymi i niezapomnianymi ?
                     Jeśli prawdziwe - to które ?                        

Jak kupować żywą choinkę? 
    Aromat igliwia i żywicy oraz niepowtarzalny wygląd - tego nie zastąpi nawet najdroższa sztuczna choinka. Niestety, świerki szybko gubią igły w ciepłym domu. 

   Pojawia się więc problem sprzątania, a później usunięcia drzewka po świętach. Stawianie i strojenie choinki jest bardzo przyjemną czynnością ale sprzątanie już do miłych nie należy :) 

   Fakty są jednak takie, że droższe drzewka typu jodła czy świerk kaukaski nie gubią tylu igieł. Po prostu wysychają, lekko blednieją i stoją dalej. To samo dotyczy sosny, która - choć mniej popularna - wspaniale nadaje się do dekoracji z okazji świąt.

   Nieprawdą jest, że świąteczny obyczaj wycinania choinek rujnuje lasy. Drzewka świąteczne pochodzą ze specjalnych hodowli lub są wycinane przez leśników z miejsc, w których i tak byłoby to konieczne.

Jak rozpoznać choinkę świeżą i zdrową ?
   Niedawno ścięte drzewko zawsze mocno pachnie i ma elastyczne gałązki. Ma także jasnozielone, gęste i miękkie igły. 

  Pień drzewka jest wilgotny, a miejsce po cięciu jasne. Gdy igiełki są na końcach brązowe, bardzo ostre w dotyku, a miejsce po cięciu szarawe, to sygnał, że choinka jest przesuszona i może nie dotrwać do Nowego Roku.

   Przy zakupie choinek w doniczkach należy zwrócić, czy są ukorzenione. Bywa, że handlowcy przycinają korzenie, by drzewko można było osadzić w donicy. W takim wypadku można równie dobrze kupić choinkę ciętą. 


Choinka cieszy nas dłużej      
   Kupione wcześniej drzewko musi być w dobrej kondycji - igły nie powinny żółknąć, a pień powinien być wilgotny. Ustaw je w chłodnym miejscu osłoniętym od wiatru (podmuchy powietrza wysuszają gałązki) i jeśli nie była wcześniej na mrozie wstaw do wody.

   Gdy choinka jest już w domu najważniejsze jest dla niej stanowisko. Najlepiej, by było ustronne - potrącane drzewko bardzo szybko straci igliwie. Nie służy mu też ciepło, dlatego ustaw iglak z dala od grzejników. Dobrze jeśli temperatura w pomieszczeniu nie przekracza 20 stopni. Im będzie cieplej, tym częściej trzeba będzie nawadniać roślinę - w wyższych temperaturach wilgoć szybciej paruje, a choinka obsycha.

   Codziennie sprawdzaj poziom wody w stojaku lub pojemniku, który do niego wsunęłaś. Pieniek powinien być lekko zanurzony w wodzie. Kupiłaś drzewko? Ziemia w donicy musi być lekko wilgotna. Jeśli choinkę chcemy ozdobić pięknymi światełkami - lampkami, to najlepsze są tzw. LED-y, które się mniej nagrzewają.

   Kupując stojak pod choinkę należy zwrócić uwagę na to, aby był solidny. Trzeba dopasować jego wielkość do średnicy pnia i wagi drzewka (oznaczenia są na opakowaniu). Dobrze by był ciężki i miał pojemnik na wodę. Przy pierwszym podlewaniu dobrze jest dodać do wody glicerynę (50 ml na litr wody). Zraszajcie codziennie drzewko, ale tylko wtedy gdy jest bez lampek.

Choinka w ogrodzie 
   Choinka, którą zamierzamy przesadzić do ogródka, powinna być hodowana w doniczce. Przed zakupem, o ile to możliwe, warto wyjąć drzewko z doniczki. Jeśli zobaczymy, że ziemia jest zwarta i otoczona siatką drobnych korzeni, oznacza to, że wszystko jest w porządku. Dobrym znakiem są też wychodzące korzenie przez otwory w jej dnie. Korzenie drzewka powinny być w niej widoczne.

   Gdy rozsypuje się, odpada od korzeni to znak, że choinka została przesadzona do doniczki dopiero przed sprzedażą. A taka na pewno się nie przyjmie.
   Opowiem teraz o mojej choince, która jest wyjątkiem odstępującym od tych reguł. 

   Pewnego razu, będzie chyba 8 lat temu, dostaliśmy od szwagra piękną, małą choinkę, która stała u niego na balkonie. Mąż załadował ją do samochodu (było to latem), przywiózł do domu i ... zapomniał całkiem o niej, a słońce wtedy grzało, oj grzało. 

   Przypomniał sobie o niej dopiero po południu następnego dnia. Gdy ją zobaczyliśmy to chcieliśmy ją wyrzucić, tak źle wyglądała, całkiem się zasuszyła (tak nam się wydawało). Jednak po naradzie jaką z mężem odbyliśmy zdecydowaliśmy, że jednak ją posadzimy w ogródku. 

   Przez pierwszy cały rok straszyła swoim wyglądem, ale nic to, dalej trwaliśmy przy tym, że na ogródku ma się ostać. Przycięliśmy tylko jej czubek i na następny rok zaczęła wracać do formy, a po dwóch latach miała już dwa czubki. Teraz jest ozdobą mojego ogrodu a jej gałązki są niezielone ale tak jakby lekko oszronione, a najpiękniej wygląda gdy ukażą się na niej takie małe, drobne szyszki brązowe.  


            A sztuczna choinka?
   Wiadomo sztuczna - trwała i praktyczna.
Producenci sztucznych choinek prześcigają się w pomysłach na ich kształt, kolor czy gęstość igliwia.       Pamiętam moją pierwszą choinkę, która była okropnym drapakiem, a teraz, kiedy 4 lata temu zakupiłam drugą jestem z niej bardzo zadowolona. Co prawda nie ma tego zapachu jak żywa, ale wystarczy kupić olejek, np świerkowy i zrobić stroik z żywych gałązek świerka i już prawie mamy tak, jakby w domu stała choinka żywa.

   Do ich niepowtarzalnych zalet należy ekonomiczność. Sztuczne drzewko, choć droższe od naturalnego, służy wiele lat. Poza tym odchodzi problem przytaszczenia choinki do domu, mocowania jej w stojaku i - co najważniejsze - sprzątania sypiących się igieł.

   Trzeba mi jednak powiedzieć o jednym, że kupując sztuczną choinkę, wcale nie ratujemy lasów jakby można pomyśleć. Po świętach na targowiskach walają się resztki naturalnych drzewek, których nikt nie chciał. Faktem jest, że do produkcji sztucznych choinek używa się mnóstwa różniastych chemikaliów, które jak wiadomo zanieczyszczają nasze środowisko. Strach pomyśleć, ile lat po wyrzuceniu sztucznej choinki, rozkłada się takie drzewko.    

Czy tak, czy siak wybór i tak należy do Was. 
Musimy jednak pamiętać o tym, że choinka to nie wszystko. Najważniejszy jest spokój oraz dobra rodzinna atmosfera - czego Wam życzę. 
************************************************
To wszystko o czym tu piszę to jest dopiero przedsmak świątecznych przygotowań :)   

poniedziałek, 26 listopada 2012

Miód


   
     
    Złocisty jak bursztyn, to właśnie miód nadawał niepowtarzalny charakter potrawom w staropolskiej kuchni. Wyrabiano z niego także miody pitne, z których słynęliśmy i słyniemy w całej Europie.

   Miód był symbolem powodzenia, dostatku, szczęścia. Do dzisiejszego dnia przetrwało powiedzenie "kraj mlekiem i miodem płynący" czy też nazwa miodowego miesiąca.
 "Rzepa i miód" 
Chwaliła się raz rzepa,
przed całym ogrodem,
Że jest bardzo smaczna z miodem.
Na to miód się odzywa i tak jej przygani:
"A ja jestem smaczny i bez pani".
autor: Jan Brzechwa
Nie tylko na gardło
   Mniej kaloryczny od cukru, dzięki zawartości fruktozy i glukozy jest od niego słodszy. Dzięki temu błyskawicznie dostarcza energii, usuwa zmęczenie i stres. Miód wzmacnia serce, stabilizuje ciśnienie krwi, wspomaga proces przemiany materii i leczenie dróg oddechowych a także spowalnia rozwój bakterii.
Miód to także naturalny kosmetyk. Działa kojąco i nawilżająco na skórę, przyspiesza odnowę jej komórek.

   Działanie bakterio i grzybobójcze a także uodparniające miodu będzie silniejsze, gdy rozpuścimy go w wodzie, mleku co najmniej 8 godzin przed spożyciem. Wówczas uaktywniają się wszystkie zawarte w nim dobroczynne substancje. Szklankę przegotowanej letniej wody z rozpuszczoną w niej łyżeczką miodu najlepiej pić codziennie rano, na czczo.

Prawdziwy czy fałszywy ?
   Litr prawdziwego miodu z nektaru kwiatowego lub spadu waży średnio od 1,42 do 1,44 kg. Możemy zatem sobie zważyć słoik miodu, dla orientacji, aby wiedzieć jakiż też on jest, prawdziwy a może fałszywy.
Jeśli po upływie czasu pozostaje płynny - to podróbka !
Miód pachnący karmelem lub landrynkami "wzbogacono" syropem ziemniaczanym lub cukrem. Natomiast wyczuwalny smak i zapach buraków świadczy o dodatku melasy lub syropu buraczanego. Spływając z łyżki strużka świeżego miodu powinna tworzyć górkę - jeśli tworzy się dołek, miód zawiera sporo wody.      
 

Jak przechowywać ?
   Miód nie lubi światła, ciepła ani wilgoci. Przechowujemy go zatem w ciemnym miejscu i szczelnie zamkniętym słoiku. Tylko przez pierwsze tygodnie jest płynny i przejrzysty. Szybko scukrza się, czyli ulega krystalizacji. Wcale nie traci przy tym swoich cennych właściwości. Jeśli chcemy jednak przywrócić mu płynną konsystencję, np. dodajemy go ciasta, wstawiamy słoik z miodem do ciepłej wody lub mikrofalówki. Pamiętajmy jednak, że podgrzanie miodu do temperatury 40 stopni - pozbawi go leczniczych wartości. 

Wielka rozmaitość
   Już przed wiekami znane były różne rodzaje miodów. Najbardziej ceniono wśród nich miód lipowy z nektaru kwiatu lipy. W czasach dzisiejszych mamy ich różne rodzaje i każdy może wybrać ten, który najbardziej mu smakuje. Można dodawać go do musli, zup mlecznych zamiast cukru, zastąpić nim cukier w herbacie, deserach i ciastach. Należy nam jednak Pamiętać!, że miód zawiera więcej wody niż cukier - dlatego jeśli słodzimy nim ciasto, to trzeba zmniejszyć ilość płynnych dodatków o 2-3 łyżki. 
 
 Odmiany miodu .......

  Wielokwiatowy - najbardziej popularny, o złocistym kolorze i łagodnym, choć wyrazistym smaku. Zawiera dużo pyłków kwiatowych.

  Spadziowy - zwany też leśnym, o ciemnobrunatnej, szarozielonej lub prawie czarnej barwie i mocnym korzennym aromacie. Świetny na pierniki, nalewki, miody pitne.

  Malinowy - delikatny i jasny, o kwaskowatym smaku i zapachu malin. Ceniony dla swoich właściwości przeciwmiażdżycowych.

 Wrzosowy - ciemnoczerwony, ma nieco gorzkawy i pikantny smak. Odznacza się gęstą, prawie galaretowatą konsystencją. Dawniej chętnie używano go do smażenia owoców.

 Akacjowy - przejrzysty, bladozłoty, za mało wyrazisty smak, za to ze względu na dużą zawartość wody dłużej zachowuje płynną konsystencję.

 Gryczany - brunatno-złocisty o drapiącym, ostrym smaku. Chętnie używany do wypieku ciast i nalewek.

 Rzepakowy - jasnokremowy, prawie biały, łagodny, delikatny w smaku. Nawet po skrystalizowaniu, bardzo miękki.

 Lipowy - jasny, żółtozielonkawy, w smaku ostry. Ceniony jest dla swojego aromatu i właściwości antygrypowych.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)