Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła w kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła w kuchni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lutego 2012

Oregano

   Nazywane jest także lebiodką lub dzikim majerankiem. Uważa się, że nazwa "Oregano" wywodzi się od greckich słów: oros (góra) i ganos (ozdoba) i jest tłumaczona jako "ozdoba góry). Właśnie Oregano jest ozdobą nasłonecznionych wzgórz Grecji. A legenda głosi, że oregano powstało z oddechu Afrodyty. Roślina wyrasta na wysokość ok.60 cm. Ma liście twarde o ostrym smaku, które po ususzeniu tworzą aromatyczną przyprawę. Jej właściwości ceniono już w starożytności. Liczne odmiany tej rośliny rosną w południowej Europie. Znane jest również oregano meksykańskie. Pochodzi z zupełnie innych ziół, niespokrewnionych ze swym odpowiednikiem, ale pachnie podobnie. Na wapiennych, skąpanych w słońcu pagórkach południowych Włoch lebiodka pachnie jednak najmocniej.

W sklepie                                                      
   Świeże oregano możemy nabyć już teraz w dużych marketach, zdaje mi się, że nawet bez większego kłopotu. A suszone w ogóle bez kłopotu zakupimy w każdym sklepie. Najczęściej używa się ziela suszonego, a wtedy zapach jest nawet bardziej zdecydowany niż w stanie świeżym.      Przyprawa zachowuje większą ostrość, jeśli nie jest zbytnio sproszkowana, lecz grubo pocięta. Należy ją przechowywać w szczelnym pojemniku.

W kuchni                                                      
   Oregano ma ostry, nieco gorzki smak, a przy tym wspaniale pachnie. To przyprawa, bez której nie może się obejść większość dań kuchni włoskiej, greckiej i meksykańskiej. A w pizzy i spaghetti oregano jest wręcz obowiązkowe. Wszak nie można wyobrazić sobie pizzy neapolitańskiej bez oregano.   Znakomicie komponuje się ze smakiem pomidorów, czosnku, chili, cebuli, serów, warzyw (marchwi), mięs, ryb i ... czerwonego wytrawnego wina. Warto też przyprawić nim sałatki z cukinii, ziemniaków i makaronu. Doskonale pasuje do zapiekanek. Wspaniale komponuje się z marynowanymi kaparami i oliwkami oraz sosem winegret. Znakomicie współgra z bazylią, tymiankiem, majerankiem i pieprzem. Wchodzi w skład ziół prowansalskich. Wzbogaca ono smak zup, potraw mięsnych.

Na zdrowie                                                
   Współczesne oregano nie jest tak powszechnie wykorzystywane w celach leczniczych jak kiedyś. Posiada jednak bardzo długą historię zastosowania medycznego.    właściwości oregano wykorzystywali już starożytni Egipcjanie. Znał je także Arystoteles i Hipokrates, a zalecano go między innymi na ukąszenia jadowitych zwierząt.  
   Dawni medycy stosowali mieszankę ziołową z dodatkiem oregano, jako lek uśmierzający bóle głowy, wiatropędny oraz jako antidotum przy różnego rodzaju zatruciach.
   W medycynie ludowej odwar z ziela lebiodki stosowano na ból zębów. Pomocny w leczeniu zapalenia oskrzeli i zaburzeń trawienia. Pomaga w leczeniu chorób dróg oddechowych.


Linki do tego postu: Zapiekanka z makaronu i tego co mam w domu   

poniedziałek, 21 listopada 2011

Natka pietruszki

Pietruszki nie trzeba opisywać. Europejczykom i mieszkańcom Północnej Ameryki. Jest jednym z najstarszych i najdłużej stosowanych ziół. Znano ją już w czasach antycznych. Pełniła wtedy, jak podają mity, rolę ziela pogrzebowego, chyba dlatego, że Archmorus, dawny posłaniec śmierci wyobrażany był zawsze z gałązką pietruszki w ręku. Dopiero w średniowieczu zaczęto cenić pietruszkę dla jej właściwości zapachowych, smakowych i leczniczych. Stało się to dzięki Karolowi Wielkiemu, który zarządził uprawę pietruszki w swoich ogrodach warzywnych. Wkrótce stała się niezbędnym dodatkiem do wszystkich potraw. Do Anglii została sprowadzona dopiero w XVI wieku, do Ameryki zaś dotarła z pierwszymi osadnikami. W Polsce uprawiana od XIV wieku. Zielona natka pietruszki wyrasta z białego korzenia i obfituje w żelazo i witaminy A, B i C. Listki różnią się w zależności od odmiany. Jedne są płaskie i gładkie, inne karbowane i pierzaste.

W sklepie                                                           
W każdym warzywniaku znajdziemy świeże pączki natki. Powinny mieć twarde łodygi i niezwiędnięte listki. Możemy także kupić natkę suszoną. Najlepiej trzymać ją w szczelnie zamkniętym pojemniku z dala od światła. Możemy ją także opłukaną włożyć do woreczka foliowego i przechowywać w lodówce około 7 dni, wstawić do szklanki z wodą, wtedy też dłużej zachowa świeżość, lub pokroić i zamrozić w woreczku foliowym czy pojemniku plastikowym.

W kuchni                                                           
Natka pietruszki ma szerokie zastosowanie w kuchni. Jej świeży smak dobrze komponuje się z innymi ziołami i przyprawami. Dlatego dodajemy ją do wielu dań: zup, gulaszy, sałatek, farszy, potrawek i sosów. Świeża natkę najlepiej dodawać do już gotowych potraw, ponieważ gotowanie niszczy smak natki. Doskonale nadaje się do przygotowania masełek ziołowych i twarożków. Gałązki natki są także znakomitą ozdobą każdej potrawy.

Na zdrowie                                                        
Syreniusz w swoim zielniku pisał. że pietruszka "niepłodne ludzi tak, mężczyzn jako i białogłowy czyni, zbytniem jej używaniem (...)".
I chyba troszku prawdy w tym jest, bo właśnie wyczytałam w książce "Zioła i ich zastosowanie", taką uwagę ! "Nie stosujmy tego ziela u kobiet ciężarnych; bardzo ostrożnie stosować u małych dzieci".
 
Pomimo tych kilku uwag, to pietruszka jest doskonałym źródłem żelaza i wszystkich ważnych dla zdrowia witamin. Surowcem w lecznictwie jest korzeń i owoce. Działają moczopędnie oraz hamują nadmierną perystaltykę jelit (przetwory owoców działają silniej).

W ogrodnictwie                                                
Pietruszka pochodząca z okolic śródziemnomorskich, jest uprawiana jako roślina dwuletnia. Osobiście zawsze zbieram nasiona sama, a potem mam swoje. Kilka razy kupowałam nasiona, i rzadko kiedy mi wschodziła. Ponieważ pietruszka jest wytrzymała na mrozy, pozostawiam ją w ziemi na następny rok i tylko jak słoneczko przygrzeje wychodzą zielone listki pietruszki. Potem ta pietruszka wydaje pęd kwiatowy, dość wysoki (nieraz muszę ją podeprzeć, aby się nie złamał), i jak  dojrzeją nasiona, to zbieram je i na następny rok, i mam jak znalazł. Jesienią można przesadzić kilka korzeni pietruszki do doniczki i w ten sposób zapewnić sobie możliwość zbierania świeżej natki, zasobnej w witaminę C przez całą zimę.  

 Pomocne źródła:
"Rośliny aromatyczne i przyprawowe" - J. Kybal, J. Kaplicka, PWRiL, W-wa 1985
"Zioła i ich zastosowanie" - B. Kuźnicka, M. Dzik. PZWL, W-wa 1984  

czwartek, 17 listopada 2011

Mięta

Znana już od tysięcy lat, a jej nazwa pochodzi od imienia nimfy Minthoe, uwiedzionej przez Hadesa, którą zazdrosna Persefona zamieniła w miętę. Istnieje wiele odmian tej rośliny. Anonimowy autor z IX wieku podawał, że jest tyle gatunków mięty, ile iskier w kraterze wulkanu i nie mniej sposobów jej używania. Wszystkie wyrastają bujnie na wysokość 30-80 cm i mają białe albo fioletowe kwiaty. Najbardziej znana jest mięta zielona o gładkich, długich liściach. Mięta pieprzowa o mniejszych, ciemniejszych listkach, używana jest głównie do celów leczniczych. Często mylona z miętą dziko rosnącą: różnicę poznaje się łatwo po smaku liści -  mięta pieprzowa ma smak chłodzący, dzika - szczypiący.

W sklepie                                                        
Mięty nie znajdziemy w sklepach wśród innych przypraw. Do celów kulinarnych możemy jednak używać suszoną herbatkę miętową (w sklepach zielarskich, aptekach można kupić nie tylko miętę w torebkach, ale i sypką). A u mnie rośnie sobie na ogródku ...
W dużych sklepach możemy ją kupić w doniczkach lub pęczkach.

W kuchni                                                        
Doskonale znamy odświeżający, palący smak i intensywny zapach mięty. Z jej dodatkiem dobrze smakują sałatki owocowe i warzywne, zwłaszcza z kaszą kuskus. Świeżymi listkami dekorujemy desery, np. galaretki i lody. Przed pieczeniem lub gotowaniem warto nią natrzeć mięso baranie i jagnięcinę. Nadaje się także do drobiu i potraw rybnych. Zimny napar ze świeżej mięty to doskonały napój orzeźwiający. Używa się przede wszystkim świeżych liści mięty, niekiedy także suszonych, najczęściej unikając łączenia ich z innymi przyprawami. Stosowana jest najczęściej latem, ponieważ odświeża przyjemnie jamę ustną i oddech. Może być też spożywana po angielsku, czyli z różnymi warzywami, np. z ogórkiem, pomidorami, ziemniakami. Angielski sos miętowy, czyli "mint sauce", który podaje się w Anglii do każdego mięsa nie jest przygotowany z mięty pieprzowej, lecz z innego gatunku mięty - Mentha spicata. Wyciąg z tej mięty używany jest także do aromatyzowania gumy do żucia.

W lecznictwie                                                
Surowcem jest liść oraz ulistnione szczyty rośliny. Mięta jest najwszechstronniejszym i najczęściej stosowanym zielem. Główny składnik leczniczo-czynny surowca, to olejek lotny (z niego otrzymuje się mentol). Poza tym występują garbniki, kwasy organiczne i inne. Pobudza czynność trawienną żołądka, działa wiatropędnie, żółciopędnie, odkażająco, miejscowo słabo znieczulająco, jest środkiem poprawiającym smak i zapach.
Lek roślinny polecany do stosowania wewnętrznego, szczególnie u osób starszych, w zaburzeniach trawienia, braku apetytu, skurczach żołądka, kolce jelitowej, chorobach wątroby i dróg żółciowych. Zewnętrznie stosowany do płukania lub okładów w stanach zapalnych jamy ustnej, w zapaleniu okostnej, w bólach ucha, na bolesne obrzęki i owrzodzenia.

Postacie leku               
Kataplazm z dodatkiem nostrzyku
Liści mięty i ziela nostrzyku po 2 łyżki zmieszać i zalać wrzątkiem (pół szklanki). Rozparzone ziele zawinąć w płótno i przykładać pod ceratą na chore miejsce.
Napar
Liści mięty pieprzowej łyżkę wziąć i zalać szklanką wrzątku, trzymać pod przykryciem 10 minut. Odcedzić i pić 2-3 razy dziennie po szklance płynu.

W ogrodnictwie                                             
Jest rośliną wieloletnią, ale powinna być przesadzana co 4 lata na nowe miejsce. Należy ją uprawiać jedynie w miejscach słonecznych, otwartych, o glebie żyznej, bogatej w próchnicę i wapń, wilgotnej.
W drugiej połowie czerwca, tuż przed początkiem kwitnienia przystępujemy do zbioru liści. Po odrośnięciu rośliny zbiór powtarzamy. Do zbioru wybiera się dzień pogodny. Roślinę ścinamy, pozostawiając 5 centymetrowy pęd nad ziemią. Ziele przenosi się w ocienione miejsce i osmykuje liście. Suszyć należy surowiec możliwie szybko, w temperaturze naturalnej, w miejscach ocienionych i przy dużym przypływie powietrza. Przechowywać w szczelnie zamkniętych naczyniach.

UWAGA ! Do użytku leczniczego nie wolno zbierać liści porażonych rdzą miętową, która w postaci pomarańczowo-brunatnych plam występuje na łodygach i na dolnej stronie liści. 
Należy ją rozmnażać wegetatywnie przez dzielenie podziemnych rozłogów, ponieważ z nasion otrzymuje się potomstwo bardzo zróżnicowane, częściowo mało wartościowe, o zapachu czasem wręcz nieprzyjemnym.

Pomocne źródła:
"Rośliny aromatyczne i przyprawowe" - J. Kybal, J. Kaplicka, PWRiL, W-wa 1985
"Zioła i ich zastosowanie" - B. Kuźnicka, M. Dzik. PZWL, W-wa 1984   

wtorek, 18 października 2011

Majeranek

   W starożytnym Egipcie uchodził za symbol szczęścia. Ludy starożytne ceniły go zwłaszcza jako roślinę leczniczą, skuteczną przeciw wszystkim chorobom, a szczególnie przeziębieniom. 
   Dziś jest jedną z najpopularniejszych przypraw (nie tylko) w kuchni polskiej. Nawet w najmniejszym ogródku powinno znaleźć się kilka roślin majeranku, choć nie jest to roślina łatwa w uprawie. 
   Pochodzi ona z Południa, marznie więc podczas ostrych zim i musi być siana na nowo każdej wiosny, ale warta jest tego zachodu. 
   Występuje w kilku odmianach. Jedną z nich jest ulubione przez Francuzów i Włochów oregano. Znany pod nazwą Origanum majorana, przez co bywa mylony z lebiodką, rzeczywiście blisko spokrewnioną z majerankiem. Majeranek działa żółciopędnie, toteż ułatwia trawienie tłustych potraw.

czwartek, 6 października 2011

Lubczyk

 W medycynie ludowej przypisywano lubczykowi czarodziejską moc - uznawano go za afrodyzjak. Jego kłącza stosowano też jako środek leczniczy, łagodzący dolegliwości żołądkowe i przyspieszający trawienie. Szczególnie  roślina ta ceniona była w średniowieczu. O tym możemy dowiedzieć się z XII wiecznych pamiętników Hildegardy, przeoryszy klasztoru w Rupertsbergu. Lubczyk służył wówczas przede wszystkim jako lek na wszelkiego rodzaju dolegliwości.

 Fotka zapożyczona z Netu.
Lubczyk jest wysoką, okazałą rośliną. Ma proste łodygi, na których pojawiają się latem żółte kwiatki zebrane w baldachimy. Jego aromat i smak przypominają przyprawę maggi. Nic dziwnego, bo produkuje się ją właśnie z lubczyku.

Korzenie lubczyku zbiera się jesienią z roślin kilkuletnich. Wykopane i dobrze umyte powinny być następnie nawleczone na sznurki i suszone na słońcu lub na strychu.

W sklepie                                                       
Najłatwiej dostępny jest sprzedawany w niewielkich opakowaniach lubczyk suszony. Świeży jest raczej rzadkością na rynku. Dlatego najlepiej wyhodować go samemu w ogródku. Bardzo popularna jest płynna przyprawa maggi.

W kuchni                                                       
Lubczyk ma intensywny zapach, nieco podobny do selera, i korzenny. Można go wyczuć nawet po dodaniu odrobiny przyprawy. Dlatego lepiej używać jej z umiarem. Poprawia smak dań z fasoli, ziemniaków, mięs (zwłaszcza dziczyzny), potraw rybnych. Zupy jarzynowe i rosoły zyskają oprócz smaku, także przyjemny zapach. Świeże listki dodaje się podobnie jak natkę, do sosów i sałatek.

Na zdrowie                                                 
W medycynie ludowej stosowany w nieżytach górnych dróg oddechowych, jako środek wykrztuśny, jako lek pobudzający krwawienia miesiączkowe, a także pobudzający pobudliwość seksualną. Polecany także w chorobach dróg moczowych oraz schorzeniach przebiegających ze zmniejszeniem wydalania moczu.

Postacie leku
Odwar. Łyżkę rozdrobnionych korzeni zalać szklanką wody, dobrze wymieszać i ogrzewać przez 30 minut, nie dopuszczając do wrzenia. Przecedzić, pić 3 razy dziennie po łyżce Stołowej.

Ciekawostki                                            
"Dawniej lubczykowi przypisywano wielką moc, wierzono np. że wykopany wraz z nacią dnia 1 października o szóstej rano, wielkie i znamienite skutki czyni w małżeństwie, roztyrki i niezgody w nim równa. Upięty we włosach lub przyczepion do sukni ślubnej, miał przynosić szczęście młodej parze. Dodany do pierwszej kąpieli po urodzeniu dziecka, też miał przynosić szczęście w miłości, ale tylko dziewczynkom".

Animowany autor w 1614 r, tak pisze.
"Dziewki umiem porządnie
  do młodzieńców zwodzić.
Uczynię, co nie będzie  nigdy dzieci rodzić.
Za mąż nigdy nie pójdzie, której ja chcę zgoła.
Uczynię to a prędko, bo mam takie zioła." 
Pomocne źródło - Wikipedia 

sobota, 24 września 2011

Ziołowe zapasy. Jak je zrobić ?

   Nasze ziółka lubią wygrzewać się na słońcu, dlatego też latem mają intensywny smak i aromat. 
   Gdy mamy lato w pełni, na każdym niemal bazarze za niewielką cenę można kupić świeże ziła - koperku czy pietruszki. 
   Możemy je również wyhodować na działce kub mieć je w zasięgu ręki, hodując je na kuchennym parapecie, by w każdej chwili móc sięgnąć po świeże listki. 
   Teraz też jest najlepsza pora na przygotowanie ziołowych zapasów na jesień i zimę. Nadają się do tego wszystkie gatunki, ale ...

- Nim przystąpimy do przetwarzania, należy je dokładnie przebrać by usunąć liście obeschnięte, pogryzione przez owady i nadgniłe.
- Potem je myjemy i suszymy w ściereczce lub papierowym ręczniku;
- Jeśli mamy dużo zieleniny, możemy sobie pozwolić na wyrzucenie dolnych części gałązek.
A teraz możemy wybrać jedną z podanych przez mnie metod ich konserwacji.

SUSZENIE 
   Do suszenia wykorzystujemy zwykle gałązki i liście, są jednak rośliny, których najbardziej aromatyczną częścią są kwiaty (koper, majeranek). 
   Należy je odciąć nożyczkami od gałązek i suszyć osobno. Dobrze osuszone i oczyszczone gałązki drobno siekamy ostrym nożem (z gładkim ostrzem) lub tniemy nożyczkami. 
   Rozdrobnione ziła rozkładamy na czystym papierze, niezbyt grubą warstwą. Suszymy w temperaturze pokojowej, w cieniu, co kilka dni mieszamy, aż do całkowitego wyschnięcia ziół. 
   Przesypujemy do czystych, najlepiej ciemnych słoików. Szczelnie zamykamy, by nie traciły aromatu. Tak przygotowane możemy przechowywać do 12 miesięcy.

ZAMRAŻANIE 
 Fot. babuni-blog49
Można to zrobić na rożne sposoby, i tak np.

1. Umyte i dobrze osuszone gałązki dzielimy na małe porcje. Każdą zawijamy ścisło w folię aluminiową lub śniadaniową. Układamy porcje ziół w pojemniku i zamrażamy.

2. Posiekaną zieleninę wkładamy do niewielkich słoiczków, np. takich po musztardzie lub małych plastykowych pojemniczków, kubeczków (im mniejsze tym lepsze). Układamy zioła warstwami, każdą lekko dociskając. Zamykamy szczelnie słoik.

3. Rozdrobnione zioła wkładamy do małych pojemników - najlepiej takich do robienia kostek lodu. Zalewamy zioła wodą lub stężonym bulionem i zamrażamy.


KONSERWACJA W OLIWIE  
 Fot. Shutterstoc
   W ten właśnie sposób możemy przechowywać zioła, które będziemy wykorzystywać do przygotowania sosów, pizzy oraz past smakowych.

   Jako dodatek do zup mogą być zbyt tłuste. Oto prosty przepis na podstawową pastę np. z bazylii.

   Do malaksera wlewamy około 1/3 szklanki oliwy. Wrzucamy umyte i dokładnie osuszone listki bazylii (z dwóch pęczków) oraz dwa obrane ząbki czosnku. Miksujemy kilka minut. Doprawiamy solą.

   Otrzymany sos przekładamy do czystych (najlepiej wyparzonych i osuszonych) słoików, szczelnie zamykamy. 
   Smak pasty możemy zmienić dodając )tuż przed użyciem) posiekane drobno oliwki, orzeszki, migdały, chili czy starty parmezan.

niedziela, 11 września 2011

Kolendra

Jest to roślina jednoroczna z rodziny baldaszkowatych, która w kwietniu wysiana daje zbiór we wrześniu. Znana była już w   starożytnym Egipcie, a także w Rzymie, wspomina o niej również Biblia.

"Jej nazwa, używana już przez Pliniusza, pochodzi od dwóch słów greckich: koris - pluskwa i annon - anyż. Świeże liście i niedojrzałe owoce mają nieprzyjemny zapach pluskwy".





Pochodzi z południowej Europy, gdzie od tysięcy lat stosowano ją do celów kulinarnych i leczniczych. Jako jedna z pierwszych przypraw dotarła też do Ameryki. Dziś uprawia się ją na całym świecie. Roślina wyrasta na wysokość 50-60 cm. Jej liście są podobne do naci selera, a korzeń do marchewki. Osobliwością jest, że cała roślina i niedojrzałe owoce wydają wyjątkowo nieprzyjemny zapach. Tymczasem dojrzałe owoce i same liście pachną jak pomarańcza.
                                                   
W sklepie                                                                        
Możemy kupić owoce kolendry całe w postaci kulistych, żeberkowatych ziarenek o średnicy 3-4 mm, lub sproszkowane. W super-marketach sprzedawana jest kolendra w doniczkach. Jej jasnozielone listki są wyjątkowo aromatyczne i dekoracyjne.

W kuchni                                                                            
Ususzone owoce kolendry przyjemnie pachną pomarańczą. Ich smak jest słodki, korzenny, lekko palący. Występują w przepisach kuchni arabskiej i indyjskiej. Całe lub sproszkowane świetnie pasują do ciemnych mięs, kotlety schabowe bardzo zyskują na smaku,  jeśli przed pieczeniem lub smażeniem natrze się je zmielonymi nasionami kolendry. Świetna przyprawa do zupy fasolowej lub farszu z drobiu. Dodaje się do pikli, potraw z grochu, fasoli i soczewicy, zup: ziemniaczanej i jarzynowej, sałatka z czerwonej kapusty, buraczków, klusek ziemniaczanych i dziczyzny, a w niewielkiej ilości także do konfitur śliwkowych i słodkich wypieków. Mielona kolendra wchodzi w skład curry. Świeże listki dodaje się do sałatek i dań z ryżu. Kolendra dobrze łączy się z innymi przyprawami, np. z bazylią.

Koper ogrodowy

   Ta dobrze nam znana roślina ma pierzaste liście i drobne owoce zebrane w baldachimy. I jedne i drugie mają szerokie zastosowanie nie tylko w kuchni, ale także w przemyśle perfumeryjnym.

    Pierwotnie jednak kopru używano głównie do przyrządzania leczniczych herbatek, które podawano niemowlętom dla złagodzenia czkawki lub kolki. 

   Stąd też wywodzi się  jego staronordycka nazwa "dilla", która oznacza: uśpić, uspokoić. Taka herbatka potrafi też "oszukać głód".



wtorek, 30 sierpnia 2011

Zioła prowansalskie - zróbmy sami

Możecie mi wierzyć, lub nie, ale zioła prowansalskie to wspaniała, aromatyczna mieszanka pewnych ziół, którą możemy zrobić sobie sami. I taka mieszanka jest wtedy w jednyam pojemniku i nie musimy używać tak wielu słoiczków naraz z przyprawami - będzie "wiele w jednym". Mieszankę tę można z powodzeniem zastosować przy wielu potrawach, np.:  z daniami mięsnymi i warzywnymi, również tymi tradycyjnie przyrządzonymi. Zrobienie ich jest bardzo proste ... obaczcie sami !


  
fot. Wikipedia


Nazwa mieszanki pochodzi od nazwy regionu we Francji - Prowansji, znanej z wielkich zasobów aromatycznych ziół. Połączono więc kilka ziół ze sobą i otrzymano wspaniałą kompozycję ziołową o niepowtarzalnym smaku i aromacie, i nazwano ją "ziołami prowansalskimi". Szczególnie polecane są do potraw tłustych, pobudzają ich trawienie. A jeśli chcecie obejść się bez soli, możecie ją zastąpić tymi właśnie ziołami. Używa się ich w diecie bezsolnej. Stosowane są do zup, sosów ziołowych, sałatek, twarogów, jaj oraz sporządzaniu pieczeni, mielonych mięs, potraw z grilla, farszów, potraw z ryb i drobiu. Zobaczcie jak wielkie mają zastosowanie! Najczęściej w skład mieszanki wchodzą takie zioła: rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia lekarska, mięta pieprzowa, cząber, lebiodka i majeranek a nawet lawenda. Jednak za króla ziół prowansalskich, uważany jest tymianek. Ja swoją mieszankę robię z takich ziół, jak poniżej:
 
     Rozmaryn -
ma silny sosnowy zapach i korzenny, gorzkawy smak. Pobudza apetyt. Idealny do pieczonych mięs, np. baraniny oraz do marynat.

  Tymianek - przyjemnie pachnące zioło o lekko gorzkawym posmaku. Jego listki utrwalają aromat mieszanki. Najlepsze do ciemnych mięs.

  Cząber -  korzenny, lekko gorzki smak i przyjemny, aromatyczny zapach. Łagodzi mieszankę. Sam świetny szczególnie do potraw z fasoli.

  Listek laurowy - jest delikatny, balsamiczny zapach i lekko cynamonowy smak podkreśla walory duszonych mięs i gotowanych warzyw.

  Bazylia -  korzenno-balsamiczny zapach oraz pieprzno-cytrynowy smak. Orzeźwia mieszankę. Podkreśla smak sałatek i świeżych warzyw.

  Oregano (lebiodka) - dziki majeranek, intensywny zapach i gorzkawy, korzenny smak. Po ususzeniu zachowuje swój mocny "śródziemnomorski" aromat.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Estragon


Estragonu jest kilka odmian - najbardziej cenne są niemiecka i francuska. Pochodzi ze środkowej i północnej Azji oraz Ameryki Północnej. Do Europy przywędrował estragon już w IX wieku i od razu zdobył sobie ogromną popularność, szczególnie zadomowił się w kuchni francuskiej.


Osiąga wysokość do półtora metra, a poznamy go po lekko anyżowym zapachu i drobnych szarozielonych kwiatach, które pokazują się od maja do sierpnia. W kuchni najważniejsze są jednak jego wąskie, podłużne listki. By estragon mieć zawsze pod ręką, można go wyhodować na parapecie. Należy tylko kupić nasiona w sklepie ogrodniczym. Przyprawa ta nie tylko dodaje smaku wielu potrawom, ale także znacznie ułatwia ich trawienie.






W sklepie                                                                
Bez żadnych problemów dostaniemy suszony estragon. W większych sklepach kupimy też świeże gałązki. Zwykle sprzedawane są w małych doniczkach. Estragon najlepszy jest nie w formie suszu, ale świeżych, zielonych, młodych pędów, dopiero co zerwanych. Można też dostać ocet winny aromatyzowany estragonem. Ale możemy też w bardzo prosty sposób zrobić sami ten ocet. Wystarczy, że małą gałązkę estragonu, lub szczyptę jego suszu wrzucimy do butelki z octem winnym lub spirytusowym i po kilku dniach ocet nabierze specyficznego smaku i zapachu. Doskonały do sałatek.

W kuchni                                                                   
Estragon aromatyczny, anyżowy zapach oraz pikantny, nieco gorzki smak. Z tego też powodu do potraw należy go dodawać z umiarem, a świeżych listków nie należy długo gotować (tyle co nic), dodawać pod sam koniec gotowania.  Zarówno suszonym jak i świeżym przyprawia się pieczenie z cielęciny, rosoły, sosy i masła ziołowe, wieprzowinę, wołowinę, twarożek, pierogów z serem. Octu estragonowego używa się zaś do marynowania ogórków oraz przyprawiania sosów do sałatek. Przemysł używa estragonu przy wyrobie musztardy. Jeden z sosów do mięs uznanych we Francji za najlepszy - sos Bearnez przyrządza się z listkami estragonu. Stosuje się go także do galaretek z drobiu lub do jaj.


Sos z drobno posiekanego, świeżego estragonu, wymieszanego ze stopionym masłem i sokiem z cytryny, jest wyśmienitym dodatkiem do ryb.

Cząber


 Był dobrze znany w starożytnym Rzymie. Do Europy  sprowadzili go mnisi z zakonu benedyktynów. Cząber jest rośliną jednoroczną. Łodygę ma okrągłą, liście wąskie, długie, pokryte włoskami w kolorze ciemnozielonym, o odcieniu czerwonym; drobne kwiatki mają barw jasnofioletową do ciemnofioletowej. Dziś znane są dwie odmiany cząbru: zimowy i ogrodowy. Ta pierwsza jest chętnie uprawiana w przydomowych ogródkach. Cząber zimowy ma silnie rozgałęzioną łodygę, osiągającą 30 cm wysokości. Ogrodowy zaś kwitnie jasno-różowo. 






W sklepie                                                                               
Najczęściej spotyka się cząber suszony i zmielony. Zmielenie przyspiesza utlenianie się zapachu, dlatego taki cząber trzeba schować do szczelnie zamykanego pojemnika.

W kuchni                                                                                  
Ma zapach podobny do tymianku oraz korzenny, lekko gorzkawy smak, podobny do pieprzu (dlatego jest jednym ze składników pieprzu ziołowego). Poleca się go głównie do potraw z fasoli i innych roślin strączkowych. Jest nieoceniony jako przyprawa do tłustych mięs. Niemcy nazywają nawet cząber "zielem fasolowym". Dodany do panierki, subtelnie podkreśla smak drobiu, wieprzowiny i cielęciny. Znakomicie także sprawdza się jako przyprawa do marynat do dziczyzny, potraw mięsnych, grzybów (bez pieczarek). Może zastąpić pieprz, kiedy chce się zyskać nieco łagodniejszy smak. Pasuje też do mizerii i sosów sałatkowych. Cząber nie lubi towarzystwa majeranku i bazylii. Należy go dodawać pod koniec gotowania, aby potrawa nie zgorzkniała.

Na zdrowie                                                                              
Dawna medycyna przypisywała tej roślinie zdolności uśmierzania bólu głowy i przewodu pokarmowego, zabijania pasożytów jelit, a nawet sklerozy. Stosowanie przy długo utrzymujący się biegunkach.


Uprawa                                                                                       
Wysiewa się do gruntu od maja, należy przykryć cienką warstwą ziemi, gdyż potrzebuje dużej ilości światła podczas kiełkowania. Należy podlewać tylko przy bardzo wysokiej temperaturze, bardo dobrze znosi susze.


Cząber również zalecany jest przy uprawie fasoli, bobu . Posadź go w sąsiedztwie, a ...  odstraszy mszyce.

Arcydzięgiel



"Frasującym się korzeń na szyję zawieszony frasunek odpędza i serce wesołe czyni" - tak pisał  Syreniusz w "Zielnik Simona Syrenniusa - (1613 roku)


  ARCYDZIĘGIEL  zwany też litworem, dzięglem lekarskim, archangelika, tak jak angelika należą do rodziny baldaszkowatych.

 Jedno z najstarszych znanych ziół. Ma postać krzewu o wysokości dochodzącej do 2 metrów. Zielonkawo-białe kwiaty zebrane są w baldachimy. Jest nieraz traktowana jako roślina ozdobna, bo bywa rzeczywiście piękna. 

         Dopiero od XIV wieku arcydzięgiel opisuje się jako ziele przyprawowe. Wcześniej używano go raczej w medycynie ludowej jako środek przeciwko dżumie. Korzeń jego ma przyjemny, trwały, mocny zapach i oryginalny, lekko słodki smak.

W sklepie                                                                                
Sprzedawane są głównie kandyzowane łodygi arcydzięgla. Określa się je zwykle nazwą  "anżelika". Niestety rzadko bywają w sklepach. Prościej będzie posadzić je w ogródku, a potem mieć swoją "anżelikę".

W kuchni                                                                                
Arcydzięgiel ma intensywny, lekko piżmowy zapach i słodkawo-gorzki smak. Z młodych łodyg przyrządza się sałatkę. Można także dusić je z kwaśnymi owocami i dodawać do dżemów oraz galaretek. Smakują dobrze z twarożkiem. Świeże, ugotowane korzenie je się jako jarzynkę. Kandyzowane łodygi są doskonałą dekoracją ciast i deserów. Francuscy zakonnicy wytwarzają z arcydzięgla słynne wina ( Wermut, Chartreuse).

Młode i miękkie, soczyste łodygi i ogonki liściowe zbiera się w maju i smaży w cukrze. Jest to tzw. anżelika, bardzo rozpowszechniona we Francji konfitura, która służy także jako dodatek do dekoracji ciastek i tortów, oraz jako aromatyczny dodatek do lodów.

" W gospodarstwach domowych nieraz robi się nalewkę spirytusową na posiekanym korzeniu arcydzięgla. Ta nalewka zwana dzięgielówką, ma konsystencję starych tokajów, jest przedziwnie i wspaniale aromatyczna, ale i niezwykle mocna, bo - wzmaga moc spirytusu (jeśli naturalnie nie jest zbyt rozwodniony). Pije się jej nie więcej jak "naparstek" lub dodaje do kremów, napojów itp., odrobinę dla aromatu". [1]

W lecznictwie                                                                             
Korzeni arcydzięgla stosuje się w stanach skurczowych przewodu pokarmowego, dolegliwościach trawiennych, braku apetytu oraz wzdęciach i jako łagodny środek uspakajający. Zioła mają podobne działanie jak i korzeń,

Ciekawostki                                                                                   Znany był już za czasów starożytnych wiązały się z nim przeróżne wierzenia. Między innymi wierzono, że powoduje  zdrowienie, wzmocnienie i siły potężne wydobywa, ale takie, które do małżeńskiego łoża prowadzą.
Noszony korzeń arcydzięgla przez mężczyzn przy sobie, najlepiej w lewej kieszeni portek, dobrze działa na to ... aby schadzka się udała.

Źródła:
[1] ... "Czy wiesz co jesz ? - Irena Gumowska, W-wa  1985
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)