Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik kulinarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik kulinarny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 listopada 2017

Karp z masłem ziołowym

W dawnej Polsce majątek zasobny i dostatni określano krótko: „ryby, grzyby, mąka i łąka”. Od najdawniejszych czasów ryby stanowiły w Polsce zasadniczy element pożywienia. Po zaprowadzeniu chrześcijaństwa i ustaleniu licznych, a przy tym ściśle przestrzeganych postów, stały się jego nieodzownym składnikiem. 
A dlaczego karp na święta? Wcale nie jest powiedziane, że to musi być karp. Przecież możemy w ten sposób zrobić każdą inną rybę, która jest "o niebo" lepsza od karpia, np. szczupak, pstrąg.

poniedziałek, 6 maja 2013

Kilka sposobów na warzywka, owoce

 Zima była, wiosna w końcu jest, więc czas pomyśleć o warzywkach i nowalijkach, które zaczną gościć częściej - teraz - na naszych stołach. 

Zebrałam troszku różnych informacji jak najlepiej sobie z nimi radzić, więc podzielę się tym z Wami.

A może ktoś zna inne sposoby, to chętnie posłuchamy. 

poniedziałek, 11 marca 2013

wtorek, 11 grudnia 2012

Folia aluminiowa i jej tajemnice



 


   Od zawsze, tzn. od kiedy w mojej kuchni używam folii aluminiowej mam z nią problem... jak to jej używać, którą stroną itd. Jednakże wystarczy, że sobie zajrzę na tą moją notkę i już wiem. Myślę, że nie tylko ja mam z nią problem ale i inni też.

   Postanowiłam więc ogłosić jak to z tą folią jest. Ażeby ten post nie zaginął pośród innych postów zamieszczę go na stronie "Kuchenne ABC" (na samej górze).

   W zależności od tego w jaki sposób owiniemy folią aluminiową produkty spożywcze do pieczenia, możemy zachować temperaturę już gotowej potrawy lub przyspieszyć jej przyrządzenie.

   Jeśli chcemy, by upieczone mięso długo zachowało ciepło, zawijamy je jeszcze gorące - zawijamy je błyszczącą stroną folii do środka.

   Podobnie utrzymamy temperaturę w garnku, przykrywając go kawałkiem folii matową stroną na zewnątrz.

   Podczas pieczenia w folii postępujemy tak samo - mięso, drób, ziemniaki kładziemy na błyszczącej stronie i zawijamy tak, by matowa strona była na zewnątrz.

   Folia zamiast zmywaka... często zdarza nam się "walczyć" z przypalonym tłuszczem np. w żaroodpornym naczyniu, a nie mamy pod ręką szorstkiego zmywaka. Jest jednak i na to rada, wystarczy, że zgnieciesz kawałek folii aluminiowej i z powodzeniem zastąpisz zmywak. Doskonale zbierze brud podczas czyszczenia. Jest też na tyle miękka, że nie porysuje naczynia.

Strona błyszcząca chroni przed utratą ciepła,
matowa ciepło przepuszcza.

  Teraz podam kilka rad czytelników, które były zamieszczone pod tym postem na Onecie. A może i wy znacie jakieś tajemnice folii aluminiowej, chętnie posłuchamy...
  ~Inna Babcia

Jeszcze jedna cudowna właściwość folii – czyści srebra i platery. Wystarczy naczynie wyłożyć folią, włożyć precjoza i zalać gorącą, mocno osoloną wodą, następnie wypłukać i wytrzeć – ciemny nalot schodzi „w oczach”.  Pozdrawiam:)

 ~artoo

Chromowane przedmioty, a także ze „stali nierdzewnej” ze śladami rdzy należy energicznie pocierać kilkukrotnie złożoną folią aluminiową, Rdza w większości zniknie.

 ~Kawasaki

Na Discavery mówili o produkcji folii. W ostatniej fazie walcowania jest ona tak cienka, że się nie da jej dalej walcować. Więc walcuje się 2 warstwy na raz, przez co zewnętrzne strony mają połysk a wewnętrzne nie. Dzięki czemu mamy taki sprytny efekt.

A na koniec dowcip (dawno go już u mnie nie było). Dowcip od przyjaciółki Anulki.
 Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzemy śklonecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do gornusia.
Potem bieremy śklonecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego gornusia. Następnie śklonecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego gornecka. Na koniec bieremy śklonecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do gornka.
Gornek stawiamy na uogniu i miesając grzejemy cas jakiś.
Poźniej naliwamy i pijemy śklonecke... dwie... no góra cy.
Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy!

No to zdrówko "Góra cy" ! ... :)

piątek, 9 listopada 2012

Makaronowe szaleństwo ...


Można cały świat objechać ale takich wystaw makaronów - jak we Włoszech - nigdzie nie zobaczymy. Z wrodzonym sobie poczuciem piękna, Włosi z setek rodzajów i kształtów swoich makaronów tworzą prawdziwe obrazy, mozaiki, cuda.

Gdy Francuzi chwalą się, że mają tyle gatunków serów ile dni w roku, to Włosi odpowiadają, że oni rodzajów swych makaronów nawet zliczyć nie potrafią. 

Tak jak nam trudno sobie wyobrazić jadłospis bez ziemniaków, tak Włosi nie potrafią żyć bez makaronu. 

Włosi za ziemniakami raczej nie przepadają, a jeśli już je zadają to najczęściej w formie frytek. 

Mięsa też jadają niewiele, ale za to mnóstwo "frutti di mare" czyli owoców morza. Innym źródłem białka - jak we Francji - są najrozmaitsze sery, a przede wszystkim włoski parmezan.

    Ciekawostki: śniadanie po włosku nazywa się collacione (czyt. kolaczione) i jest podobne do naszego. Kolacja zaś nazywa się cena (czyt. czena). Jest lekka, składa się zwykle z pieczywa, serów, owoców, mleka lub wina.

     Najciekawszym i najobfitszym posiłkiem w ciągu dnia jest obiad – pranzo (czyt. pranco), który wszyscy Włosi jedzą między godziną 12 a 13, bo wtedy jest przerwa obiadowa w biurach, fabrykach, sklepach, nawet na targowiskach.

    Na północy Włoch, na pranzo, jada się gęstą zupę na pierwsze danie albo ryż, ale na południu Włoch króluje tak zwana pasta,czyli makarony. Pasty jada się dużo, pełniutki głęboki talerz. Po paście są „frutti di mare” z warzywami i wreszcie deser. Często do obiadu popija się wino, zależnie od zamożności – od najtańszego do najkosztowniejszego.

     Tak więc można by rzec, że pasta jest jest właściwie podstawowym posiłkiem Włochów (biednym nieraz musi wystarczyć za cały obiad).

A teraz zapoznajmy się bliżej z rodzajami - niektórych - włoskich makaronów:

Spaghetti znane jest niemal we wszystkich krajach. Są to twarde rurki, dość długie i wąskie o rozmaitej grubości.

Maccheroni bywają na ogół szersze, krótkie lub bardzo długie. Krótkie, ukośnie cięte, zwą się penne, a te, które są po wierzchu prążkowane, noszą nazwę rigatoni.

    Tak spaghetti, jak i maccheroni trzeba gotować szybko, we wrzącej, osolonej wodzie, szybko odcedzić i nie płukać, ale dodawać trochę tłuszczu by się nie zlepiły.

Wśród maccheroni bywają i takie rury, bo już nie rurki, w które wchodzi wąska kobieca ręka, a które się zwykle nadziewa, np. szpinakiem, farszem z mielonych rybek.

    Trochę podobne do nich są tak zwane cannelloni – przysmak rzymski, podobny do naszych naleśników z rozmaitym nadzieniem.

Tagliatelle i fettuccino to ten typ makaronów, który my nazywamy kluseczkami lub łazankami. Do nich należą też muszelki, kokardki, gwiazdki , itp. Żeby było ich jeszcze więcej, są i kolorowe. Na przykład barwione sokiem z marchwi czy pomidorów na żółto lub czerwono, albo szpinakiem na zielono. Ten typ makaronów trzeba nieraz po ugotowaniu przepłukiwać zimną wodą lub podaje się je jako gęstą zupę w sosach lub z masłem i tartym serem.

Odsyłacz (tak nazwę go i zawsze będę Was odsyłała do notek powiązanych z postami tego bloga). Nie będę już przenosiła (bez sensu) tylko podam linki, które będą się znajdować na moim blogu nr. 1 
Co warto wiedzieć o makaronie? 
Makaron po chińsku x 2 poproszę 
 

poniedziałek, 5 listopada 2012

Przykazania na udaną zupę

"Zupa jest pierwszą pociechą dla stroskanego żołądka".

Chcąc pyszną zupę ugotować nie wystarczy wlać do gara wodę i wrzucić warzywa itd. 

Z zupą jest jak z poezją, trzeba nam do jej ugotowania podchodzić z sercem. Podam teraz kilka zasad na to, aby zupa ... zupą była! 

środa, 31 października 2012

Nalewka na chandrę

Nie ma nic lepszego na zimowe wieczory niż porcja napoju, od którego krew żywiej krąży. Może to być herbatka z rumem, albo coś znaczniej wyrafinowanego, mam na myśli domowe nalewki rozgrzewające i leczące.

     

Cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości ... nalewka potrzebuje.
 
Nalewki po przelaniu do butelek powinny leżakować co najmniej pół roku. Im dłużej dojrzewają, tym są lepsze i skuteczniejsze.

 
Francuzi mają swoją "
café flambe " - bardzo mocną, wrzącą kawę z kostką cukru i kieliszkiem spirytusu. Irlandczycy " Irish coffee " - kawę z cukrem, wódką i bitą śmietaną. Anglicy grog - gorący koktajl z czerwonego wina, rumu, cukru i owoców. Naszą specjalnością są krupniki i miody, grzane wina i piwa z korzeniami, a także wspaniałe, znakomicie rozgrzewające, wytrawne i słodkie nalewki.

Nie mogło ich zabraknąć w żadnej staropolskiej kuchni lub raczej "apteczce" (czytaj tu:  Apteczka przyjemna, ówczesny "super market". 

Każda szanująca się gospodyni trzymała je pod kluczem i ściśle wydzielała w zależności od potrzeb. Miała nalewki pomagające na migreny, bóle brzucha i serca, na bezsenność i nerwy, chandrę i melancholię lub łagodzące skutki przejedzenia lub przepicia. 

Wódek tych używano także przy rozmaitych chorobach. Malinówką leczono przeziębienia, anyżówką i zieloną nalewką sosnową - suchy kaszel, orzechówką, pieprzówką, kardamonówką - bóle żołądka.

Sposoby przyrządzania nalewek należały do ścisłych sekretów każdego dworku. Dzisiaj nie ma już dworków, nie ma też sekretów.


Robiąc nalewki pamiętajmy: po pierwsze; na nalewki wybiera się owoce zdrowe, dojrzałe, zioła i korzenie świeże i aromatyczne, po drugie; owoców, ziół  i korzeni nie wolno zalewać czystym spirytusem ani zbyt słabą wódką (spirytus zwarzy owoce, słaba wódka nie wydobędzie z nich całego aromatu i smaku).

Nalewka korzenna na chandrę
Składniki:

... 1/2 litra spirytusu 95%, 1/2 litra wódki 40%, laska cynamonu, laska wanilii, 6-8 goździków, 1/2 łyżki otartej skórki z pomarańczy, 1/2 łyżki kwiatu muszkatołowego, albo mielonej gałki muszkatołowej
Na syrop
- szklanka miodu, szklanka przegotowanej wody.

Przygotowanie
1.
Sklórkę pomarańczową, wanilię, cynamon, gałkę muszkatołową i goździki wrzucić do gąsiorka. Wódkę wymieszać ze spirytusem, zalać przyprawy. Gąsiorek szczelnie zakorkować i odstawić w ciepłe miejsce na 2 tygodnie.

2. Codziennie potrząsać gąsiorek. Po dwóch tygodniach nalewkę przefiltrować przez gazę (sito wyłożyć podwójnie złożoną gazą).

3. Przygotować syrop: miód i wodę zagotować w dużym rondlu, zdjąć z ognia. Do gorącego syropu powoli wlewać przefiltrowaną nalewkę, dokładnie wymieszać. Rozlać do butelek, szczelnie zakorkować i odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 5-7 miesięcy.

W odpowiednim czasie nalewka nie tylko rozgrzeje i skutecznie poprawi nastrój, lecz także zlikwiduje uczucie zbyt pełnego żołądka.







Słój
, w którym przyrządzamy nalewkę, trzeba szczelnie zamknąć. Butelki do których przelejemy prawie gotową nalewkę, najlepiej jest po zakorkowaniu zalakować. Przechowujemy je w ciemnym miejscu, by nalewki nie straciły koloru.


Post w ramach przenosin z Onetu

niedziela, 21 października 2012

Kaczka (gęś) z jabłkami


(...) Martwiły się inne kaczki:
"Co będzie z takiej dziwaczki?"
Aż wreszcie znalazł się kupiec:
"Na obiad można ją upiec!"
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł jak należy w brytfannie,
Lecz zdębiał obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
w dodatku cały w buraczkach.
Taka to była dziwaczka!
Fragment wiersza J. Brzechwy

Zapewne wielu z Was zna i pamięta ten wiersz z lat dzieciństwa (tu babcia się rozmarzyła, ach kiedy to było ...). Ja nie mogłam się oprzeć aby go nie zacytować przy okazji pisania o kaczce.
Zanim jednak przystąpimy do przyrządzania potrawy z niej, musimy zapoznać się z kilkoma zasadami, które mogą uczynić z niej pyszną potrawę. A mianowicie:

1. Jeśli jest możliwość, zawsze warto kupować młode sztuki drobiu. Poznać to można po miękkim mostku i jasnej, prawie białej skórze. Także tłuszcz młodej kaczki lub gęsi jest bardzo jasny, a nie żółty. Gęsi młode można rozpoznać również po szarych lub czarnych łapkach, starsze sztuki mają łapki czerwone.
2. Drób musi być dobrze dopieczony, ze względu na zagrożenie salmonellą. Dlatego przed końcem pieczenia lub duszenia trzeba wbić w tuszkę lub jej przyrządzaną część widelec i sprawdzić, czy wypływający sok jest złocisty.
3. Kaczki i gęsi najlepsze są pieczone z nadzieniem. Pasują do nich przede wszystkim nadzienia owocowe i cytrusy. Ich kwasek zwiększa kruchość mięsa, wzbogaca smak, a także ułatwia strawienie dania. Tuszki przed pieczeniem trzeba uformować, związać nóżki, spiąć brzuch i skrzydła. Dusi lub smaży się piersi oraz uda.
4. Aby zioła, którymi posypuje się drób, nie przypalały się, wystarczy wymieszać je z olejem lub innym płynnym tłuszczem.
5. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby kaczki nie rozmrażać w temperaturze pokojowej, ale po wyjęciu z zamrażalnika trzeba nam ją położyć w lodówce na najniższym jej poziomie. Czasami na rozmrożenie, trzeba poczekać  więcej niż jeden dzień. W przeciwnym razie mięso będzie twarde i niesmaczne.
6. Gdy kaczka jest już rozmrożona dobrze jest usunąć z niej widoczny tłuszczyk, który potem może posłużyć nam do wysmarowania i wyłożenia brytfanny. A piersi kaczki intensywnie uciskaj palcami - dzięki temu po upieczeniu będzie bardziej soczysta. 

Czas pieczenia gęsi lub kaczki w temperaturze 200 st.C: na każde 50 dag mięsa należy liczyć 20 minut, a na dopieczenie dodatkowo 20 minut. Kaczki nie powinno się kroić wcześniej niż 10-15 minut po wyjęciu z piekarnika, gdyż sok wypłynie i mięso będzie suche!   

Kaczka (gęś) z jabłkami 
Składniki:
- kaczka lub gęś,
- 5-6  dość twardych winnych jabłek (ilość zależy od wielkości kaczki),
- olej,
- majeranek, sól.

Przygotowanie: 
Kaczkę oczyścić, opalić nad ogniem lub pozostałości pierza usunąć pęsetą, umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Majeranek, sól i olej wymieszać i dobrze natrzeć tym kaczkę w środki i na zewnątrz. Zostawić w chłodnym miejscu na 2 do 24 godzin.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 st.C. Kaczkę piecze się w zamkniętym naczyniu. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w ćwiartki lub ósemki, oprószyć z lekka majerankiem roztartym w dłoniach, włożyć do brzucha kaczki od strony kupra i spiąć wykałaczkami lub zszyć.

Brytfannę nasmarować i wrzucić do niej wcześniej odcięty tłuszczyk, rozgrzać i włożyć na to kaczkę. Następnie przykryj  i wstaw do nagrzanego piekarnika. Pamiętaj! Cały czas podlewamy (nawet co kilka-kilkanaście minut) kaczkę sosem, który się wytworzy podczas pieczenia. 
Jeśli by było za mało tego wytworzonego sosiku, można wlać około pół szklanki wrzątku.

Zrumienioną kaczkę po wyjęciu z piekarnika nigdy od razu nie kroimy, ale dajemy jej troszku odpocząć, nakrywając formę folią aluminiową i tak zostawiamy na około 15 minut.
Jeśli nakłujemy kaczkę i wypłynie z niej sok w kolorze złocistym a nieróżowym, kaczka już jest dobra.

Wyjąć jabłka, kaczkę pokroić, ułożyć na ogrzanym półmisku i podawać z pieczonymi ziemniakami i czerwoną kapustą na gorąco lub surówką.

     Rada K. Ćwierczakiewiczowej 
"Jabłka duszone do gęsi albo kaczek". 

"Jabłka podawane do pieczystego, mianowicie: gęsi, kaczek i wieprzowiny, powinny być ciepłe. Oprócz marmolady lub sosu jabłkowego (...) najsmaczniejsze są jabłka duszone. Obrane jabłka winowate przekroić na połowę, wybrać pestki, ułożyć w rondel, włożyć na 6 jabłek łyżkę młodego masła, ćwierć funta cukru i kilka łyżek gorącej wody, postawić na wolnym ogniu, niech się duszą pod przykryciem z pół godziny najwięcej, a najlepiej się widzi jak są już dobre, gdy widać, że się sos wysadził, podać gorące do pieczystego".

Życzę smacznego ...   
                                  

poniedziałek, 17 września 2012

wtorek, 15 maja 2012

Nowalijki na stół


O nowalijkach pisałam już wcześniej pod tym linkiem Weź nowalijki pod lupę 


Nadeszła wiosna i czas nowalijek. Kiedyś nowalijki były wyczekiwanym rarytasem przez całą zimę. Dzisiaj młode warzywa są dostępne przez cały rok, ale najzdrowsze, najsmaczniejsze  i najprawdziwsze są te nowalijki, które zaczynają się wraz z wiosną.  


 Jak kupować? 
Wiadomo, że najlepsze i najzdrowsze zawsze będą te nowalijki, które będą pochodzić z wiadomego źródła (własny ogródek, sprawdzony producent), takie nowalijki będą miały więcej witamin i składników mineralnych, a mniej składników szkodliwych niż te z supermarketu.

Kupując, zwracajmy uwagę na świeżość i wygląd warzywa. Monstrualna rzodkiewka powinna raczej wzbudzić nasze podejrzenia niż zachwyt.

Niektóre warzywa i zioła możemy wyhodować sami. Wystarczy kilka doniczek i na parapecie powstanie wspaniały warzywniak. Szczypiorek, rzeżucha, koperek czy rozmaite zioła będą bez szkodliwych substancji i zawsze pod ręką.


 Jeść czy nie jeść?
 Oczywiście, że jeść, ale najlepiej te z ekologicznych upraw albo z własnego ogródka, można jeść bez ograniczeń. Więcej ostrożności warto zachować przy nowalijkach ze sklepu. Szczególnie te bardzo wczesne zawierają wiele substancji chemicznych. Najwięcej ich gromadzi się w szczypiorku, sałacie, rzodkiewce, buraczkach i szpinaku. Stosunkowo bezpieczne są ogórki, ziemniaki, pomidory, marchew i korzeń pietruszki.

 Jak je przechowywać?  
Nie wolno trzymać warzyw w foliowych woreczkach, ponieważ zawarte w warzywach azotany szybciej przekształcają się w szkodliwe azotany. Sałatka długo utrzyma świeżość, kiedy włożymy ją do lodówki w namoczonej zimnej wodzie ściereczce. A szczypiorek, natkę i koperek zawsze płuczę, kroję i przechowuję w plastikowym pojemniku, np. po margarynie czy jak na zdjęciu pojemniku, w którym była kiszona kapusta. A szczypiorek miałam już w marcu z własnego ogródka.

Młode warzywa są dobre i na surowo, i ugotowane. Dodają smaku i upiększają kanapki, są pyszne w postaci sałatek i jako dodatek do dań głównych. Żeby nie traciły cennych wartości, najlepiej gotować je na parze.


 Proponuję zrobić -  Twarożek śmietankowy z nowalijkami

piątek, 10 lutego 2012

Składniki pożywnych sałatek

 Fot. babuni-blog49
Ryż, kasza i przyprawy stanowią znakomitą bazę sycących potraw. 

A gdy je połączymy z różnymi warzywami, wędliną i przyprawami - otrzymamy wtedy oryginalne obiadowe sałatki. 
Kasza oraz ryż należą do tanich, ale bardzo zdrowych produktów spożywczych. Dobrze byłoby, żeby jak najczęściej pojawiały się one w naszym jadłospisie.

 Można je wykorzystać nie tylko jako dodatek do dań głównych, ale też jako podstawę wielu sałatek.

  RYŻ I KASZA 
Do sałatek nadają się prawie wszystkie rodzaje kasz. W zależności od upodobań smakowych każdego z Was możecie wykorzystać zarówno kaszę gryczaną, jęczmienną (pęczak czy perłową), jak i kuskus.

Podobnie jest z ryżem. Do wyboru mamy ryż długoziarnisty, krótkoziarnisty, jaśminowy, brązowy, a także dziki. Do sałatek najlepsze są gatunki, które się nie sklejają, czyli np. parboiled i basmanti.

PRZYPRAWY
Najlepsze są świeże zioła (np. koperek, natka pietruszki, kolendra, mięta) i grubo mielony pieprz. W sałatce nie może też zabraknąć  czosnku. Składniki te sprawią, że potrawa nabierze oryginalnego smaku i aromatu.

SKŁADNIKI SAŁATEK 
Kaszę i ryż można mieszać dosłownie ze wszystkim. W Twojej sałatce mogą się więc znaleźć: - świeże warzywa - papryka, pomidory, ogórki, cebula, pieczarki; - mięso, wędlina, ryby - podduszona kiełbasa, kabanosy, boczek, wędzony drób, gotowane mięso, tuńczyk z puszki, wędzona makrela lub inna ryba; - warzywa konserwowe - kukurydza, groszek, fasolka, cieciorka, seler, oliwki, dynia marynowana, ogórki kiszone i konserwowe; - inne składniki - ser żółty, feta, mozzarella, jajka na twardo.

Wartości odżywcze 
Najbardziej wartościowe są kasze z grubego przemiału. Drobniejsze wskutek kilkakrotnego rozdrabniania oraz przesiewu ziarna, tracą większość swoich zalet.

Spośród różnych gatunków ryżu najcenniejszy odżywczo jest brązowy - okrywa go bowiem bogata w składniki otoczka. Ryż biały jest jej pozbawiony (powstaje bowiem poprzez polerowanie ziaren).
Dużo cenniejszy dla zdrowia od ryżu białego jest złotawy paraboiled. Przed polerowaniem jest on poddawany specjalnej obróbce i dzięki temu wszystkie wartościowe składniki znajdujące się w okrywie przechodzą do wnętrza ziarna.

Kasze zarówno jak i ryże mają dużą wysokość energetyczną, zawierają też dużo witamin, są lekkostrawne. Zaletą ryżu jest jego zdolność do obniżania poziomu cholesterolu.

Sposób przygotowania 
Kasze gruboziarniste trzeba opłukać w zimnej wodzie bezpośrednio przed gotowaniem. Nie płucze się natomiast krakowskiej, kukurydzianej oraz manny.

Kuskusu w ogóle się nie gotuje, ale zalewa wrzącą wodą i pozostawia, aż napęcznieje.

Drobne kasze przed ugotowaniem na sypko należy rozmieszać z białkiem (na pół kilograma kaszy bierze się jedno białko), a następnie wysuszyć w ciepłym piekarniku.

Ryż długoziarnisty będzie bardzo sypki, gdy przed gotowaniem, opłuczemy go w zimnej wodzie. Nie trzeba płukać natomiast ryżu dzikiego, brązowego i  parboiled.

niedziela, 25 grudnia 2011

Chutney - to warto wiedzieć


W kuchniach świata cały czas coś się plecie. I tak np. Keczup, ulubiony sos Amerykanów, zanim podbił świat, trafił do nich z Anglii, a do Anglii ze Wschodu. I wcale, niekoniecznie, należy Amerykanom przypisać jego wymyślenie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)