Będą one zrobione na bazie orzechów i śliwek. Aniu w imieniu swoim i czytelników - dziękuję Ci. A oto one, i pozwolę sobie Anię zacytować...

" Witaj Marylko :)
Przesyłam Ci przepis na orzechówkę. To bardzo stary
przepis w mojej rodzinie, ale orzechówka jak wiesz jest nie tylko smaczna, lecz
przede wszystkim bardzo zdrowa na problemy gastryczne
W zależności od ilości uzyskanego soku z takiej porcji mam około
1,2 litra nalewki, co starcza leczniczo na 2 lata."
Około 15-20 sztuk zielonych orzechów (są po 20 czerwca), tzw. mlecznych.
Umyć, wysuszyć i pokroić w całości drobno (uprzedzam, że plamy z nich są trudne do zmycia, więc konieczne są grube rękawice gumowe).
Pokrojone orzechy wsypujemy do słoja i zasypujemy cukrem na tyle aby były przykryte.
Pozostawić na około 3 tygodnie zakryte, codziennie mieszając. Gdy sok puści, zlać go i połączyć ze spirytusem w takiej proporcji, aby uzyskać nalewkę około 25-28%.
Przelać do butelek, schować do ciemnego miejsca (piwnica, szafki etc.) na pół roku. Po tym czasie można pić dla przyjemności, ale przede wszystkim dla zdrowia.
__________________________________________
"Dorzucam jeszcze nalewkę śliwkową, pyszną".
-------------------------------------------------------------------------------------
NALEWKA
ŚLIWKOWA I
Składniki:
1 kg
śliwek węgierek
3 dkg rodzynek
10 dkg suszonych śliwek
0,4 kg cukru
0,5
l spirytus
95%
0,5l wódki 40%
1 laska
wanilii
Sposób
wykonania:
Śliwki
umyć, wydrylować (10 sztuk pestek dodać do nalewki), zasypać cukrem i zalać
spirytusem na 3 tygodnie, dodając rodzynki i suszone śliwki.
Po tym czasie
nalew zlać, a śliwki z dodaną wanilią zalać wódką. Po 2 tygodniach zlać
wódkę, a owoce odcisnąć.
Połączyć oba nalewy, odstawić do klarowania.
Przefiltrować i rozlać do butelek.
Nalewka powinna dojrzewać w chłodnym
ciemnym pomieszczeniu przez pół roku.
Z ostatniej chwili.......................
Właśnie przed chwilą znalazłam u Mości Wachmistrza przepis na naleweczkę z kwiatu lipy, która także naszej zdrowotności posłuży. Wiem, że teraz już troszku za późno, ale, na następny rok będzie jak znalazł.
Oto link do niej
http://wachmistrz.blog.onet.pl/2009/05/27/nalewka-podlaska-szlachecka/comment-page-1/#comment-20703
Nie
ma nic lepszego na zimowe wieczory niż porcja napoju, od którego krew
żywiej krąży. Może to być herbatka z rumem, albo coś znaczniej
wyrafinowanego, mam na myśli domowe nalewki rozgrzewające i leczące.
Cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości ... nalewka potrzebuje.
Nalewki po przelaniu do butelek powinny leżakować co najmniej pół roku. Im dłużej dojrzewają, tym są lepsze i skuteczniejsze.
Francuzi mają swoją "café flambe
" - bardzo mocną, wrzącą kawę z kostką cukru i kieliszkiem spirytusu. Irlandczycy " Irish coffee "
- kawę z cukrem, wódką i bitą śmietaną. Anglicy grog - gorący koktajl z
czerwonego wina, rumu, cukru i owoców. Naszą specjalnością są krupniki i
miody, grzane wina i piwa z korzeniami, a także wspaniałe, znakomicie
rozgrzewające, wytrawne i słodkie nalewki.
Nie mogło ich zabraknąć w żadnej staropolskiej kuchni lub raczej "apteczce" (czytaj tu: Apteczka przyjemna, ówczesny "super market".
Każda szanująca się gospodyni trzymała je pod kluczem i ściśle
wydzielała w zależności od potrzeb. Miała nalewki pomagające na migreny,
bóle brzucha i serca, na bezsenność i nerwy, chandrę i melancholię lub
łagodzące skutki przejedzenia lub przepicia.
Wódek tych używano także
przy rozmaitych chorobach. Malinówką leczono przeziębienia, anyżówką i
zieloną nalewką sosnową - suchy kaszel, orzechówką, pieprzówką,
kardamonówką - bóle żołądka.
Sposoby przyrządzania nalewek należały do ścisłych sekretów każdego dworku. Dzisiaj nie ma już dworków, nie ma też sekretów.
Robiąc nalewki pamiętajmy:
po pierwsze; na nalewki wybiera się owoce zdrowe, dojrzałe, zioła i
korzenie świeże i aromatyczne, po drugie; owoców, ziół i korzeni nie
wolno zalewać czystym spirytusem ani zbyt słabą wódką (spirytus zwarzy
owoce, słaba wódka nie wydobędzie z nich całego aromatu i smaku).
Nalewka korzenna na chandrę
Składniki:
...
1/2 litra spirytusu 95%, 1/2 litra wódki 40%, laska cynamonu, laska
wanilii, 6-8 goździków, 1/2 łyżki otartej skórki z pomarańczy, 1/2 łyżki
kwiatu muszkatołowego, albo mielonej gałki muszkatołowej
Na syrop - szklanka miodu, szklanka przegotowanej wody.
Przygotowanie
1.
Sklórkę pomarańczową, wanilię, cynamon, gałkę muszkatołową i goździki
wrzucić do gąsiorka. Wódkę wymieszać ze spirytusem, zalać przyprawy.
Gąsiorek szczelnie zakorkować i odstawić w ciepłe miejsce na 2 tygodnie.
2. Codziennie potrząsać gąsiorek. Po dwóch tygodniach nalewkę przefiltrować przez gazę (sito wyłożyć podwójnie złożoną gazą).
3.
Przygotować syrop: miód i wodę zagotować w dużym rondlu, zdjąć z ognia.
Do gorącego syropu powoli wlewać przefiltrowaną nalewkę, dokładnie
wymieszać. Rozlać do butelek, szczelnie zakorkować i odstawić w chłodne
miejsce na co najmniej 5-7 miesięcy.
W odpowiednim czasie nalewka
nie tylko rozgrzeje i skutecznie poprawi nastrój, lecz także zlikwiduje
uczucie zbyt pełnego żołądka.

Słój,
w którym przyrządzamy nalewkę, trzeba szczelnie zamknąć. Butelki do
których przelejemy prawie gotową nalewkę, najlepiej jest po zakorkowaniu
zalakować. Przechowujemy je w ciemnym miejscu, by nalewki nie straciły
koloru.
Post w ramach przenosin z Onetu
Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...
" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)