Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki w marynacie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śliwki w marynacie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2012

Śliwki w marynacie

Babcia zrobiła owe śliwki w marynacie i tak jak obiecała, teraz Wam napisała - co i jak z tymi śliwkami jest grane ...?

Miałam szczęście, bo śliwki spadły mi "z nieba" - niespodziewanie, a więc musiałam je zrobić. Zaczęłam szukać w necie, przepisu na nie, ale łatwego i mało pracochłonnego (leniuszek u babci się odezwał!) ... i znalazłam, a więc wzięłam się do pracy "twórczej", i zrobiłam owe śliwki - a jak ? - a tak !

 


Śliwki w marynacie bez pestek

Składniki:
...
1 kg śliwek węgierek bez pestek, bo bywają śliwki robaczywki (chociaż w tym roku muszę Wam powiedzieć, że na tyle śliwek co już miałam, znalazłam znikomą ilość tych robaczków - no prawie wcale), 0,5 kg cukru.
Zalewa :
- 1 szklanka octu 10 %, 1 szklanka wody, goździki.

Przygotowanie:
Składniki zalewy zagotować i gorącą zalać wypestkowane śliwki, pozostawiając je w tej zalewie przez pół dnia. Następnie odlać zalewę, a śliwki układać w słoikach warstwami, przesypując każdą warstwę cukrem, zamknąć, (nie trzeba pasteryzować).
Odlany ocet zlać do butelki, później możemy go wykorzystywać w kuchni zamiast zwykłego octu, np. do sałatek, zakwaszania barszczu czerwonego, śledziki zrobione z  tymi śliwkami są równie pyszne ...




I GOTOWE ! - teraz nie będę mogła się doczekać, aż je spróbuję ...
Nie podano ile trzeba czekać na gotowiznę, ale myślę, że najmniej ze 2 tygodnie. Cukru nie żałować, zużyć tyle ile podane w przepisie, jest to warunek, że dobrze się przechowają. Śliwki można też, zalać zalewą wieczorem i pozostawić na noc. Rano zalewę odlać, śliwek tak dokładnie nie osuszać.W trakcie przechowywania cukier się rozpuści i wytworzy się swego rodzaju zalewa - syrop.

Do zrobienia w taki sposób śliwek zainspirowała mnie Alman z Wielkiego Żarcia!
http://www.wielkiezarcie.com/recipe10753.html

Ponieważ miałam trochę tych śliwek zrobiłam jeszcze ciasto drożdżowe ze śliwkami.

A na koniec dnia "śliwkowego" zrobiłam jeszcze pyszny kompot, a ponieważ nie chciałam żeby śliwki zrobiły się takie "niemile-miękkie", zrobiłam je tak:

... Śliwki umyłam, wypestkowałam, następnie posypałam trochę cukrem, jeśli ktoś lubi może też dodać trochę cukru waniliowego. Tak po około 2-3 godzin, śliwki puściły soczek, zalałam gorącą przegotowaną wodą, spróbowałam czy nie za mało słodkie, jeżeli za mało dosyp cukru do smaku, a jeśli za dużo słodkie, dolej wody. Przykryłam pokrywką i pozostawiłam tak, aż kompocik sam się zrobił ;)


Moi drodzy, ponieważ ta notka pochodzi z 5 września 2009 r, a teraz ją przeniosłam z mojego innego blogu (bo tak trzeba było). Mogę Was zapewnić, że śliwki zrobione w tamtym roku, przetrwały do następnego roku i naprawdę są bardzo smaczne.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)