Mam w zwyczaju, że zawsze na Święto Zmarłych gotuję gołąbki. W ten dzień człowiek musi odwiedzić trzy cmentarze, a o głodzie przecież nie będzie chodził.
Zawsze rano wystarczy, że obiorę ziemniaki i obiad gotowy. Najdłużej schodzi nam się , gdy idziemy-jedziemy na Cmentarz Centralny gdzie są pochowani rodzice mojego męża.
Często gęsto jest tak, że aby wejść na cmentarz to najpierw trzeba postać w kolejce. Jak wychodzisz z niego, też kolejka na ciebie czeka.
Jak już kiedyś pisałam Cmentarz Centralny w Szczecinie jest największym cmentarzem w Polsce, trzecim co do wielkości w Europie i jednym z największych w świecie.
Pewnego razu udało mi się na nim nawet zabłądzić!
Zawsze gdy gotuję gołąbki zostaje mi się troszku kapusty i zawsze gotowałam z niej bigosik z kiełbaską.
W tym roku postanowiłam zrobić z pozostałej kapusty co innego, a mianowicie gołąbkową zupę. Gołąbki były robione z włoskiej kapusty.
A jak ją zrobiłam - już opowiadam.
Zawsze rano wystarczy, że obiorę ziemniaki i obiad gotowy. Najdłużej schodzi nam się , gdy idziemy-jedziemy na Cmentarz Centralny gdzie są pochowani rodzice mojego męża.
Często gęsto jest tak, że aby wejść na cmentarz to najpierw trzeba postać w kolejce. Jak wychodzisz z niego, też kolejka na ciebie czeka.
Jak już kiedyś pisałam Cmentarz Centralny w Szczecinie jest największym cmentarzem w Polsce, trzecim co do wielkości w Europie i jednym z największych w świecie.
Pewnego razu udało mi się na nim nawet zabłądzić!
Zawsze gdy gotuję gołąbki zostaje mi się troszku kapusty i zawsze gotowałam z niej bigosik z kiełbaską.
W tym roku postanowiłam zrobić z pozostałej kapusty co innego, a mianowicie gołąbkową zupę. Gołąbki były robione z włoskiej kapusty.
![]() |
| Fotka wyszła jak wyszła robiona przy świetle. |
