środa, 7 marca 2012
poniedziałek, 5 marca 2012
Świet(l)ny Szczecin
Witajcie moi drodzy ... :)
Dzisiaj mam dla Was baaardzo dużo niespodzianek. Na samym początku zaproszę wszystkich na pokaz świet(l)ny (inaczej iluminację) Szczecina. Iluminacji tej dokonano na gmachu Głównego Muzeum Narodowego w Szczecinie. Wprost nie do uwierzenia jak światło może nam rozjaśnić noc i popieścić nasz wzrok.
Zresztą zobaczcie sami a będziecie również zachwyceni.
Ale to jeszcze nie wszystko - teraz zbieram Was na wirtualną wycieczkę po moim mieście. Koniecznie musicie się wybrać na nią razem ze mną, bo jest to wprost nie do opisania. Na tej wirtualnej wycieczce spędziłam bez mała pół dnia. Nie tylko zaskoczyło mnie piękno mego miasta, ale i sposób w jaki jest pokazane. Tego nie da się opisać, to po prostu trzeba zobaczyć. Ciekawa jestem Waszych wrażeń :)
Tu podaję linka do wirtualnego Szczecina.
Wirtualna wycieczka po Szczecinie - klik i jesteśmy w Szczecinie.
A jak się poruszać po tym wirtualnym "świecie" ?
Klikacie na podany link i wyświetli się stronka z taką jakby plamą Szczecina. Poniżej po lewej stronie są trzy takie jakby trójkąciki. Klikacie w ten pierwszy po lewo i jesteśmy na trasie do każdego prawie miejsca w Szczecinie. Jeśli będziecie mieli jakieś pytania to pytajcie ...
Ja jestem w szoku !!!
Teraz opowiem pokrótce o niektórych budowlach w moim mieście. Na pierwszy ogień pójdzie Główny Gmach Muzeum Narodowego w Szczecinie.
Jest to gmach wybudowany w kształcie litery E. Poniżej znajdują się Wały Chrobrego, dlatego mówi się o Muzeum Narodowym przy lub na Wałach Chrobrego.
Budowla muzeum nawiązuje do stylu modernizmu i secesji. Budowlę jego zaczęto w latach 1908-1913, a do stałych ekspozycji muzeum należą takie wystawy jak:
- "Antyczne korzenie Europy - szczecińska ekspozycja Dohronów" - inicjatorem utworzenia zbioru dzieł sztuki antycznej był Heinrich Dohrn (1838-1913), wybitny przyrodnik, humanista i kolekcjoner. Jego kolekcje stały się podstawą do zbiorów otwartego 1913 roku Muzeum Miejskiego, do którego walnie się przyczynił.
Wystawa ta do dnia dzisiejszego reprezentuje największą w Europie kolekcję rekonstrukcji słynnych antycznych posągów z brązu, uzupełnioną dziełami ceramiki antycznej. Jednym z najcenniejszych dzieł na wystawie jest rekonstrukcja posągu Polikleta.
- "Mennictwo zachodniopomorskie od XI-XIX w " - jest prezentacją monet powstałych w tym okresie na Pomorzu Zachodnim oraz przedmiotów związanych z ich produkcją. Na szczególną uwagę zasługują monety księcia Bogusława XIV (1620-1637) oraz Filipa II (1606-1618), np. guldeny a także talary, w tym unikalny talar poczwórny, tak zwany piedfort.
- " Pradzieje Pomorza" - prezentacja najdawniejszych dziejów kultury ziem pomorskich od ok. 10 tysiąclecia p. n. e. do XIII wieku.
- "Sztuka Afryki - między maską a fetyszem".
Oprócz muzeum w gmachu mieści się także siedziba Teatru Współczesnego. Jest to jedyny teatr w Polsce, gdzie widzowie w przerwach spektaklu mogą z okien foyer spoglądać na połyskującą w dole odbiciem portowych świateł Odrę.
Teraz opowiem pokrótce o niektórych budowlach w moim mieście. Na pierwszy ogień pójdzie Główny Gmach Muzeum Narodowego w Szczecinie.
Jest to gmach wybudowany w kształcie litery E. Poniżej znajdują się Wały Chrobrego, dlatego mówi się o Muzeum Narodowym przy lub na Wałach Chrobrego.
Budowla muzeum nawiązuje do stylu modernizmu i secesji. Budowlę jego zaczęto w latach 1908-1913, a do stałych ekspozycji muzeum należą takie wystawy jak:
- "Antyczne korzenie Europy - szczecińska ekspozycja Dohronów" - inicjatorem utworzenia zbioru dzieł sztuki antycznej był Heinrich Dohrn (1838-1913), wybitny przyrodnik, humanista i kolekcjoner. Jego kolekcje stały się podstawą do zbiorów otwartego 1913 roku Muzeum Miejskiego, do którego walnie się przyczynił.
Wystawa ta do dnia dzisiejszego reprezentuje największą w Europie kolekcję rekonstrukcji słynnych antycznych posągów z brązu, uzupełnioną dziełami ceramiki antycznej. Jednym z najcenniejszych dzieł na wystawie jest rekonstrukcja posągu Polikleta.
- "Mennictwo zachodniopomorskie od XI-XIX w " - jest prezentacją monet powstałych w tym okresie na Pomorzu Zachodnim oraz przedmiotów związanych z ich produkcją. Na szczególną uwagę zasługują monety księcia Bogusława XIV (1620-1637) oraz Filipa II (1606-1618), np. guldeny a także talary, w tym unikalny talar poczwórny, tak zwany piedfort.
- " Pradzieje Pomorza" - prezentacja najdawniejszych dziejów kultury ziem pomorskich od ok. 10 tysiąclecia p. n. e. do XIII wieku.
- "Sztuka Afryki - między maską a fetyszem".
Oprócz muzeum w gmachu mieści się także siedziba Teatru Współczesnego. Jest to jedyny teatr w Polsce, gdzie widzowie w przerwach spektaklu mogą z okien foyer spoglądać na połyskującą w dole odbiciem portowych świateł Odrę.
![]() | |
| fot. Baszta Panieńska, iluminacja Trasy Zamkowej |
Miało być krótko, prawda? Ale teraz muszę koniecznie opowiedzieć o dwóch legendach związanych z Basztą Panieńską (na fotce), inaczej zwaną Basztą Siedmiu Płaszczy. Umieszczona jest ona nad Odrą u stóp Zamku Książąt Pomorskich. Blisko baszty przebiegają ruchliwe arterie miejskie - Trasa Zamkowa. Baszta jest także jedną z symboli Szczecina. I tak np. jej obraz połączony wraz z sygnałem syreny okrętowej było kiedyś symbolem TV Szczecin.
Pierwsza legenda głosi, że dawno, dawno temu, a było to za panowania księcia Bogusława z dynastii Gryfów, książę postanowił wybrać się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej a chciał się pokazać od strony pięknej. W tym celu zakupił sukno kunsztowne i kosztowne i kazał nadwornemu krawcowi uszyć siedem płaszczy. Krawiec z ochotą wziął się do pracy miał on jednak żonę, która okrutnie się suknem zachwyciła, że na mężu wymogła aby uszył i dla niej suknię jaką z sukna tego. Ponieważ krawiec żony nie chciał smucić i przykrości zrobić jakiej to materiał tak skroił, że starczyło i na płaszcze i na suknię. Wszyscy na dworze zachwycali się płaszczami i wszystko by dobrze się skończyło gdyby ktoś nie zauważył żony krawca w sukni skrojonej z materii przeznaczonej na książęce płaszcze. Usłyszawszy to książę strasznie się rozsierdził i w swej złości kazał krawca wtrącić do baszty a tam o chlebie i wodzie miał żywot prowadzić przez roku pół, a do tego jeszcze miał szyć szaty dla dworu nie otrzymując za to nijakiej zapłaty.
Druga legenda mówi nam, że nazwa baszty związana jest także z siedmioma płaszczami. A było to też bardzo dawno temu. Pewien bogaty książę chcąc wydać swoje siedem córek za bogatych mężów, których wcześniej nie omieszkał sam już wybrać. Jednakże córki się zbuntowały, bo one same sobie obrały mężów, wcale niebogatych ino zakochały się w ubogich rycerzach. Gdy książę się o tym dowiedział, wpadł w złość i kazał wybudować obok zamku basztę i do tej baszty bez okien, tylko z otworem na podawanie jadła, kazał wtrącić córki swe. Miały tam tak długo przebywać dopóki nie "zmądrzeją". Córki na znak protestu i żałoby kazały uszyć sobie siedem płaszczy, które nosiły dzień i noc.
Mijały dni i lata. Pewnego dnia księcia powiadomiła służba, iż od kilku dni nikt jedzenia nie odbiera. Książę natychmiast kazał wybić cegły w murze. Po wejściu do baszty okazało się, że w baszcie jest pusto a na krzesłach wiszących w okół stołu wisiało tylko siedem czarnych płaszczy. Do dzisiaj nie wiadomo co też się stało z księżniczkami ?!
I tyle byłoby na dzisiaj, ale to jeszcze nie koniec :)
*************************************
Pomocne źródła:
Wikipedia,
http://polskaniezwykla.pl/
Muzeum Narodowe w Szczecinie
I tyle byłoby na dzisiaj, ale to jeszcze nie koniec :)
*************************************
Pomocne źródła:
Wikipedia,
http://polskaniezwykla.pl/
Muzeum Narodowe w Szczecinie
czwartek, 23 lutego 2012
Szaszłyki z wątróbki
Powiem szczerze, że kiedyś nie przepadałam za wątróbką (wszelką), jednak z wiekiem i moje gusta się zmieniły i nawet, polubiłam ją. Szczególnie upodobałam sobie wątróbkę drobiową, bo jest najszybsza w przygotowaniu i jak dla mnie najlepsza. Z przygotowaniem wątróbki wieprzowej to jest już "wyższa szkoła jazdy". Pamiętam doskonale smak takiej wątróbki świeżutkiej, prosto z uboju świni (rodzice męża je hodowali) i powiem jedno, że ten smak do dzisiaj pamiętam, dosłowne "niebo w gębie". Zresztą każda wątróbka najlepsza jest świeża bo już taka z zamrażalnika to już nie jest to. Pamiętajcie również, że wątróbka nie lubi gdy ją podczas smażenia doprawisz (staje się wtedy twarda i niesmaczna). Dopraw ją np. pieprzem i solą prawie jak będzie na talerzu.
| Powiększ |
Szaszłyki z wątróbki
Składniki:
1/2 kg wątróbki,
10-15 dag wędzonego boczku,
2 papryki,
1 czerwona cebula,
20 dag brokułów,
olej,
po 2 łyżki sosu sojowego, winiaku, soku z cytryny,
czosnek, tymianek.
Przygotowanie:
Wątróbki opłucz, oczyść z błon, ewentualnie pokrój na mniejsze kawałki. Przygotuj marynatę: wymieszaj sos sojowy z winiakiem, sokiem z cytryny i 5 łyżkami oleju. Dodaj 1-2 roztarte ząbki czosnku i 1 łyżeczkę suszonego tymianku, może być także pieprz i sól do smaku. A jak ktoś lubi, może dodać do marynaty także 1 posiekany strączek chili. Winiaku nie miałam, więc zamiast niego dodałam soku pomarańczowego i też było pysznie. Przygotowaną marynatą zalej wątróbkę, wymieszaj i odstaw do lodówki na 2-3 godziny. Może być i dłużej.
Papryki (najlepiej czerwoną i zieloną) umyj, oczyść z gniazd nasiennych. Strąki pokrój w paski o szerokości 2 cm, a te na kwadraty. Obierz cebulę (płuczecie cebulę, bo ja nie - chyba, że tego wymaga ?) i pokrój wzdłuż na cząstki. Brokuły opłucz, osusz i podziel na malutkie różyczki, dobrze jest podzielić brokuły na kawałki wielkości wątróbki. Boczek pokrój najpierw w plastry, a następnie wzdłuż na paski. Plasterki boczku powinny być najcieńsze i najdłuższe.
Wątróbki wyjmij z marynaty, osącz i ciasno owiń paskami boczku. Na patyczki od szaszłyków nabijaj na przemian wątróbkę, paprykę, brokuły i cebulę. Ułóż na blasze w piekarniku. Piecz 15-10 minut w temperaturze 170 st.C. W trakcie pieczenia obracaj i smaruj marynatą.
Podawaj z ryżem.
Życzę smacznego ...
niedziela, 19 lutego 2012
Ryba smażona w ocet zaprawiona
Daleko, bo w morzach północnych, rybka sobie żyła i nawet dobrze sobie radziła. Pewnego razu jednak pewien rybak młody, a zięciem mym zwany, będący w Norwegii (nie na wczasach, chyba?!), rybki sobie łowił i właśnie ją złowił. A ta ryba czerniakiem się zwała i już kiedyś babcia ją od zięcia dostała. Ponieważ bardzo tę rybkę chwaliła i polubiła, to zięcia o więcej poprosiła. Nie omieszkał zięć, rybkę ową przywieźć - jej. Teściowa ją usmażyła a potem w ocet zaprawiła. A jak to zrobiła ? Poniżej Wam wyłożyła.
piątek, 17 lutego 2012
Oregano
Nazywane jest także lebiodką lub dzikim majerankiem. Uważa się, że nazwa "Oregano" wywodzi się od greckich słów: oros (góra) i ganos (ozdoba) i jest tłumaczona jako "ozdoba góry). Właśnie Oregano jest ozdobą nasłonecznionych wzgórz Grecji. A legenda głosi, że oregano powstało z oddechu Afrodyty. Roślina wyrasta na wysokość ok.60 cm. Ma liście twarde o ostrym smaku, które po ususzeniu tworzą aromatyczną przyprawę. Jej właściwości ceniono już w starożytności. Liczne odmiany tej rośliny rosną w południowej Europie. Znane jest również oregano meksykańskie. Pochodzi z zupełnie innych ziół, niespokrewnionych ze swym odpowiednikiem, ale pachnie podobnie. Na wapiennych, skąpanych w słońcu pagórkach południowych Włoch lebiodka pachnie jednak najmocniej.
W sklepie
Świeże oregano możemy nabyć już teraz w dużych marketach, zdaje mi się, że nawet bez większego kłopotu. A suszone w ogóle bez kłopotu zakupimy w każdym sklepie. Najczęściej używa się ziela suszonego, a wtedy zapach jest nawet bardziej zdecydowany niż w stanie świeżym. Przyprawa zachowuje większą ostrość, jeśli nie jest zbytnio sproszkowana, lecz grubo pocięta. Należy ją przechowywać w szczelnym pojemniku.
W kuchni
Oregano ma ostry, nieco gorzki smak, a przy tym wspaniale pachnie. To przyprawa, bez której nie może się obejść większość dań kuchni włoskiej, greckiej i meksykańskiej. A w pizzy i spaghetti oregano jest wręcz obowiązkowe. Wszak nie można wyobrazić sobie pizzy neapolitańskiej bez oregano. Znakomicie komponuje się ze smakiem pomidorów, czosnku, chili, cebuli, serów, warzyw (marchwi), mięs, ryb i ... czerwonego wytrawnego wina. Warto też przyprawić nim sałatki z cukinii, ziemniaków i makaronu. Doskonale pasuje do zapiekanek. Wspaniale komponuje się z marynowanymi kaparami i oliwkami oraz sosem winegret. Znakomicie współgra z bazylią, tymiankiem, majerankiem i pieprzem. Wchodzi w skład ziół prowansalskich. Wzbogaca ono smak zup, potraw mięsnych.
Na zdrowie
Współczesne oregano nie jest tak powszechnie wykorzystywane w celach leczniczych jak kiedyś. Posiada jednak bardzo długą historię zastosowania medycznego. właściwości oregano wykorzystywali już starożytni Egipcjanie. Znał je także Arystoteles i Hipokrates, a zalecano go między innymi na ukąszenia jadowitych zwierząt.
Dawni medycy stosowali mieszankę ziołową z dodatkiem oregano, jako lek uśmierzający bóle głowy, wiatropędny oraz jako antidotum przy różnego rodzaju zatruciach.
W medycynie ludowej odwar z ziela lebiodki stosowano na ból zębów. Pomocny w leczeniu zapalenia oskrzeli i zaburzeń trawienia. Pomaga w leczeniu chorób dróg oddechowych.
Linki do tego postu: Zapiekanka z makaronu i tego co mam w domu
Na zdrowie
Współczesne oregano nie jest tak powszechnie wykorzystywane w celach leczniczych jak kiedyś. Posiada jednak bardzo długą historię zastosowania medycznego. właściwości oregano wykorzystywali już starożytni Egipcjanie. Znał je także Arystoteles i Hipokrates, a zalecano go między innymi na ukąszenia jadowitych zwierząt.
Dawni medycy stosowali mieszankę ziołową z dodatkiem oregano, jako lek uśmierzający bóle głowy, wiatropędny oraz jako antidotum przy różnego rodzaju zatruciach.
W medycynie ludowej odwar z ziela lebiodki stosowano na ból zębów. Pomocny w leczeniu zapalenia oskrzeli i zaburzeń trawienia. Pomaga w leczeniu chorób dróg oddechowych.
Linki do tego postu: Zapiekanka z makaronu i tego co mam w domu
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obserwatorzy
Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...
" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)





