niedziela, 6 maja 2012

Kurkuma (ostryż)

   Nazywano ją także ostryżem długim lub szafranem indyjskim i pochodzi z Azji. Kurkuma ma duże liście i kwiaty zebrane w kłosowate kwiatostany. Przyprawa jednak uzyskiwana jest jedynie z kłączy, które gotuje się, a następnie suszy.. Na Wschodzie kurkuma od wieków stosowana była jako przyprawa, lek i barwnik, a nawet jako ziele o właściwościach magicznych. Sproszkowany ma podobne właściwości jak o wiele droższy szafran i świetnie go zastępuje.

W sklepie                                                            
Możemy dostać ją bez trudu. Jakość takiej kurkumy poznamy po barwie proszku. Im jest ciemniejszy, tym lepszy. Gorzej ze sprawdzeniem jej w sklepie :) Świeżą kurkumę najszybciej dostaniemy w sklepach z żywnością orientalną.

W kuchni                                                           
Kurkuma ma zapach pieprzu i ostry, paląco-korzenny smak, przypominający piżmo. W kuchni hinduskiej i wegetariańskiej przyprawia się nią bardzo dużo potraw. Dodawana jest do dań mięsnych i warzywnych. U nas w kuchni możemy jej użyć, np. przyprawiając fasolkę i soczewicę oraz gulasze i potrawki, zwłaszcza z wieprzowiny i indyka.
Szczypta kurkumy dodana do ryżu czy wypieków zabarwi je na piękny, złoty kolor. Kurkuma jest też składnikiem curry.

W lecznictwie                                                    
Lecznicze właściwości kurkumy znane są od setek lat. Słynie między innymi z właściwości przeciwzapalnych, przeciwnowotworowych, żółciopędnych, oczyszczających. Wszechstronność kurkumy dość wcześnie skłoniła naukowców do jej dokładniejszego zbadania, obecnie jest ona jedną z najbardziej zbadanych roślin leczniczych. Dziś już wiadomo, że jest ona substancją odpowiedzialną za całą aktywność terapeutyczną.
A w ostatnich testach laboratoryjnych okazało się, że ma właściwości inhalacyjne w stosunku do wirusa HIV.
Więcej w tym temacie znajdziecie pod tym linkiem
 Kurkuma-właściwości lecznicze

 W ogrodnictwie                                                        
  Kurkuma jest dość rzadką rośliną w naszych mieszkaniach a obejmująca ponad 70 gatunków występujących w strefie międzyzwrotnikowej.
Kurkuma jest cenna nie tylko ze względu na walory dekoracyjne, ale również wartość użytkową (z jej kłącza produkuje się przyprawę).
Posiada długoogonowe liście, które u nasady się obejmują tworząc tzw. pień pozorny. Kwiaty długie (zielone, różowe) zebrane w kłosokształtne kwiatostany. Kurkuma jest wymagającą rośliną, której należy zapewnić dużo wilgoci i ciepła (18-23 st.C). Wymaga stanowisk jasnych, ale osłoniętych przed bezpośrednim nasłonecznieniem. Podlewanie i nawożenie w okresie wegetacji umiarkowane. Podłoże powinno być tylko wilgotne, więc wszelką wodę z podstawki należy usunąć.
Jej kwiat pojawia się p trzech miesiącach od posadzenia i utrzymuje się do września, czyli kwitnie około trzech miesięcy. Kurkumie pod koniec wegetacji zamierają liście, gdy obumrą (późna jesień) roślinę przenosimy w chłodne miejsce (10-15 st.C), nie podlewamy jej - musi mieć zupełnie sucho i tak zimujemy ją, aż do wiosny.
Gdy ją już przezimujemy przystępujemy do jej przesadzania i wtedy możemy podzielić jej kłącza. Nowo posadzone rośliny podlewamy wówczas gdy pojawią się pąki lub wierzchołki wzrostu.
Uwaga ! Podatna na plamistość liści, zgnilizną podstaw pędów oraz wciorniaki.

PS.
Przepraszam, że przez dłuższy czas znowu byłam nieobecna, ale nie wszystko poszło ze zdrowiem tak jakbym chciała ...
Posłuchajmy więc piosenki


Życzę miłego tygodnia ...  

30 komentarzy:

  1. Będę na jednym blogu już tam na drugim to już stary blog i zadecydowałam mieć jeden i pilnować go:))

    http://agatuszka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i słusznie - po co łapać 10 srok za ogon naraz, tak jak ja :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Nie strasz nas JaGa i napisz co Ci jest. Martwię się o Twoje zdrowie. Jak wiesz ja również w tym roku szpital zaliczyłam,i powoli wychodzę z tego zagrożenia. Wystraszyłam się ,bo przecież jak się zalicza już 1 zawał to każde takie podobne objawy powodują strach. Ale to był pewnie u mnie stres. Czy Twój mąż już znalazł pracę? Bo myślę że i u Ciebie choroba i zmartwienia mają jakiś związek . Zdrowia życzę Marylko za które dla nas trzymam wszystkie kciuki, i mocno Cię kochana ściskam-;))Ps. Ciekawie napisałaś o Kurkumie. Ale ja jej w mojej kuchni nie używam choć kiedyś ja miałam kupioną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ulu ja nie straszę teraz to już jest wszystko dobrze (no prawie). Napiszę Ci maila co i jak - OK! Dziękuję Ci Uleczko za tak wielką troskę, od razu mi lepiej :)
      A co do kurkumy, to musisz nadrobić z nią zaległości ...
      Buźka !

      Usuń
  3. hmmm, a ja kurkumy nigdy nie używałam, przyznam się :/ curry jak najbardziej i to namiętnie, ale samej kurkumy nigdy nawet nie kupiłam, chyba będę to musiała nadrobić :)
    ps. trzymam mocno kciuki za pełen powrót do zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki moja droga - przyda się to trzymanie kciuków :)
      A kurkumy nigdy nie zaszkodzi dodać do jakiejś potrawy. Na pewno na tym nie straci, a zyska ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Dawno temu koleżanka, która piekła wspaniałe żółte ciasta, pochwaliła mi się, że dodaje do nich kurkumy i tak poznałam tę przyprawę. Od czasu do czasu dodaję ją do ryżu na gołąbki.
    Ciekawa jestem, czy ktoś hoduje kwiaty kurkumy w Polsce.
    Życzę całkowitego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to Loteczka nasza napisała, że po dodaniu kurkumy do patrawy jest wtedy ona z "charakterem" także można dodawać ją spokojnie prawie do wszystkiego.
      A wiesz Aniu, raczej wątpię aby ktoś hodował u nas w Polsce kwiaty kurkumy ale zapewne znajdą się i tacy koneserzy pośród nas :)
      Pozdrawiam serdecznie.
      A co do zdrowia to malutkimi kroczkami wraca do normy - dziękuję.
      Buźka !!

      Usuń
    2. Jakoś rzadko dodaję kurkumy do innych potraw niż tych z ryżem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abym spróbowała.
      Jako roślina kurkuma nie jest łatwa do hodowli.
      Buziaczki.

      Usuń
    3. Jak się orientowałam w necie to faktycznie nie jest ona zbyt łatwa w hodowli. Dowiedziałam się także, że można ją dodać np. do rosołu, który wtedy zyska także na kolorze. A jeśli chcemy kurkumę zażywać jako lekarstwo, dobrze jest ją łączyć wraz z pieprzem - wtedy ponoć ma najlepsze działanie ...
      Kurkumę mam nawet w domu więc od jutra chyba zacznę ją zażywać :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. andante spianato6 maja 2012 21:26

    Ja dosypywałam kurkumy do herbaty ze względu na właściwości rozgrzewające.Kiedys czytałam o jej doskonałych zaletach , ale nie było to przedstawione jak u Ciebie. Bardziej pobieznie, a Ty podałas więcej informacji. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz Andante a o tym to nie wiedziałam, że można troszku kurkumy dosypać do herbaty - dzięki.
      No staram się, staram ... :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Jak zachorowałam, polecano mi kurkumę jako lek na wszelkie choroby nowotworowe. Nigdy nie użyłam tego specyfiku, tylko mąż dodaje do sosów, aby jak twierdzi, miały charakter. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i słusznie Loteczko mąż Twój czyni w ten sposób o zdrowie wasze dba a potrawa nic na tym nie traci a jedynie może zyskać no i ma wtedy "charakter" ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Jeszcze się nie odważyłam zrobić potrawy z dodatkiem tej przyprawy... masz może jakieś propozycje?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenko to czas się odważyć a zapewne nie pożałujesz. Kurkumę możesz dodawać prawie do wszystkiego a o propozycjach ... pomyślę.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Znam kurkumę i używam w swojej kuchni jako sproszkowaną przyprawę. Nie wiedziałam, że można ją hodować jako roślinę w domu i nie wiedziałam, jak wygląda. Dzięki. Stokrotne dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie znalazłam kurkumę po tym adresem
      http://www.ogrodkroton.pl/towar.2414.kurkuma.rozowa.-.curcuma.html
      i wcale niedrogo kosztuje.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Witaj! Dziękuję,że zapisałaś się na moje Candy :))) Kurkumy ja jeszcze nie używałam :))) Miłego dnia życzę i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko koniecznie musisz to naprawić, na pewno nie stracisz a możesz wiele zyskać ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Czy widziałaś gdzieś w naszych kwiaciarniach tę roślinę? Musze sprawdzić, ale chyba nie było jej u nas. Za to kamelią się zachwyciłam i muszę ją sobie kupić, póki co była dość droga. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie spotkałam się z kurkumą w kwiaciarni, a może i spotkałam tylko, że się nią zbytnio wtedy nie interesowałam. Jednak znalazłam do niej linka i jak się okazuje wcale niedrogo kosztuje.
      http://www.ogrodkroton.pl/towar.2414.kurkuma.rozowa.-.curcuma.html

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Witaj Ja-Go. Ja też dawno u Ciebie nie byłam, ale teraz od ponad tygodnia jestem w domu, bo nie moge wychodzić. Jeśli chodzi o kurkumę, to zawsze dodaję ją do jajecznicy - jest wtedy smaczniejsza.

    życzę zdrowia, bo wiem dobrze jak to jest jak go zabraknie.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj stokrotko. A ja już miesiąc prawie jak siedzę a właściwie sobie leżę w domku (w tym 9 dni w szpitalu) i mam tego już dość.
      Życzę Tobie także dużo zdrówka, wszak ono jest najważniejsze.
      Jajecznica nie tylko jest wtedy smaczniejsza ale i kolor piękny ma.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Gaja/Eurydyka9 maja 2012 19:31

    Mój aktualny adres :
    http://gaja1951.blog.onet.pl

    Zapraszam : Gaja/Eurydyka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tam u Ciebie byłam moja droga i widzę, że niewiele na Onecie się zmieniło, dalej fisiują ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Mail do mnie nie dotarł JaGa , przykro mi. A co do kurkumy to jak wszystkie przyprawy, kupuje się a potem raptem raz się używa i po czasie przeterminowane szafki zalegają. Jak ktoś gotuje te egzotyczne potrawy rodem z Indii albo Afryki, to pewnie i ta kurkuma często potrzebna.W mojej kuchni potrzebna ziele angielskie liść laurowy pieprz czasem papryka no i cebuli moc i czosnek być musi.Majeranek,tymianek pietruszka i koperek i chyba tyle. Mam taka pyszną mieszankę do mięs Knorra ta już używam prawie do wszystkiego. przy małej emeryturze liczy się każdy wyrzucony grosz . A i tak się zdarzy że się coś niepotrzebnie kupiło bo się uległo pokusie reklamy. Pozdrawiam JaGa przy porannej kawie. Na moim blogu tez odpisałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj ponownie napisałam do Ciebie maila, mam nadzieję, że tym razem dojdzie. No tak, bo używanie wszelkich przypraw trzeba mieć już we "krwi" :)))
      Niestety ale takie czasy mamy jakie mamy i niestety ale nie na wszystko nas stać co byśmy chciały...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. A czy nie wygląda to tak że kurkuma sama w sobie się nie wchłania ?
    Szukałem nawet wiele na temat przeróżnych suplementów z kurkuminą ale większości dotyczy ten sam problem. A ja bym potrzebował coś takiego co by się przyswajało dobrze, no bo jak ma działać coś co się nie przedostaje do organizmu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby pomóc wchłanianiu się to wiele osób radzi branie kurkumy z pieprzem oraz jakimś olejem na przykład kokosowym lub oliwa.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)