Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięsa z owocami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięsa z owocami. Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 grudnia 2017
środa, 31 października 2012
Wieprzowina z warzywami
Zanim moi drodzy "rozdam" naklejki, o których wcześniej pisałam tu: A miała być niespodzianka (mowa o nalepkach na słoiki), to muszę je najpierw wyprodukowywać.
Tymczasem napiszę o pysznej potrawie, a mianowicie o wieprzowinie z warzywami, możecie ją podawać zarówno z ryżem jak i makaronem. Ostatnio zresztą się zdenerwowałam, bo internetu prawie przez 2 dni nie było (podobno ktoś się na lewo podłączył).
Tymczasem napiszę o pysznej potrawie, a mianowicie o wieprzowinie z warzywami, możecie ją podawać zarówno z ryżem jak i makaronem. Ostatnio zresztą się zdenerwowałam, bo internetu prawie przez 2 dni nie było (podobno ktoś się na lewo podłączył).
Wieprzowina z warzywami
(dla 2 osób)
Składniki:
- 250 g pieczarek (małe najlepsze),
- pół puszki pomidorów,
- pół pomarańczy lub jedna mała,
- 50 dag wieprzowiny,
- 1 łyżkę octu winnego,
- kawałek selera,
- 2 marchewki,
- 1 duży por lub dwa mniejsze,
- olej, łyżka masła, smalec,
- szczypiorek.
Przygotowanie:
Mięso opłukać, osuszyć i pokroić w paski. Pomidory wraz z zalewą przetrzeć przez sito. Z pomarańczy wyciskamy sok, mieszamy go z pomidorami, octem solą i pieprzem. Do tak przygotowanej marynaty wkładamy mięso i odstawiamy na około 45 minut w chłodne miejsce.
Seler i marchewkę obieramy, myjemy, kroimy w paseczki. Por płuczemy i kroimy w słomkę. Przygotowane tak warzywa przysmażamy na oleju. Pieczarki oczyścić.
Mięso wyjąć z marynaty, zrumienić na maśle i smalcu, wyjąć z patelni, trzymać w cieple. Pozostałą marynatę wlać na patelnię, podgrzać. Dodać pieczarki, dusić 15 minut.
Mięso wymieszać z sosem pieczarkowym. Podawać z warzywami i makaronem, posypać zieleniną.
A jeśli ma być z ryżem to należy obrać cebulę, posiekać na 2 łyżkach tłuszczu, wrzucić szklankę ryżu, przesamażyć. Całość wraz z pieczarkami dodać do marynaty i dusić około 20 minut, aż ryż stanie się miękki.
A jeśli ma być z ryżem to należy obrać cebulę, posiekać na 2 łyżkach tłuszczu, wrzucić szklankę ryżu, przesamażyć. Całość wraz z pieczarkami dodać do marynaty i dusić około 20 minut, aż ryż stanie się miękki.
Życzę smacznego ...
czwartek, 1 września 2011
Owoce w daniach mięsnych
Mięso strasznie się zdenerwowało,
gdy obok siebie, na talerzu, owoce zastało.
Uważało, że panem talerza tylko ono jest !
Na szczęście niedługo to trwało,
bo w końcu zrozumiało, ileż to owoce
smaku mu dodają.
Nawiązując do mojego wcześniejszego posta "Schab z kapustą i winogronami", chcę napisać dzisiaj o owocach i mięsie, jak to one się mają aby później danie się udało i wszystkim smakowało. Zapewne troszku więcej wiedzieć o tym nie zaszkodzi.
DOBRY WYBÓR BARDZO UŁATWIA ZADANIE
Choć większość owoców można wykorzystać do przyrządzania dań mięsnych, to jednak lepiej trzymać się pewnych reguł.
Przede wszystkim wybierajmy owoce, które najbardziej lubimy. Jednak bez względu na to, na które owoce się zdecydowaliśmy, pamiętajmy:
Po drugie: powinny mieć dosyć zwartą konsystencję (np. gruszki, jabłka, morele, śliwki), tylko takie owoce zachowają kształt po ugotowaniu, uduszeniu czy upieczeniu.
Po trzecie: nie mogą być zbyt słodkie gatunki jabłek (np. kosztela), gruszek i śliwek.
Po czwarte: nie powinny być zbyt aromatyczne, ponieważ ich aromat mógłby zdominować całą potrawę.
LEPSZE SUROWE CZY Z KOMPOTU ?
Prawdę powiedziawszy dobre są wszystkie, i świeże, i suszone, i mrożone, i z kompotu. Najsilniejszy, a zarazem najbardziej delikatny smak i aromat mają owoce świeże, które dusimy lub pieczemy razem z mięsem, oczywiście wkładając je do mięsa, gdy jest już prawie miękkie.
Podczas smażenia owoce dobrze jest oprószyć przyprawami. Tak przygotowanymi owocami obkłada się mięso na półmiskach.
I tak na przykład:
- doskonałe są owoce obsmażone na maśle. Najczęściej dodaje się je do kotletów. Owoce najpierw należy obgotować (chwileczkę, dokładnie chwileczkę) w małej ilości lekko osłodzonej wody i półtwardo obsmażyć. - do wody, w której obgotowuje się owoce, można dodać łyżkę dżemu porzeczkowego. Lekko różowe owoce będą ładnie wyglądały na półmisku.
ILE MIĘSA, ILE OWOCÓW
Wszystko zależy od tego, jaką rolę pełnią owoce w potrawie.
- Jeżeli owoce są tylko dodatkiem smakowo-dekoracyjnym powinno ich być nie więcej niż 5-10%, to znaczy 50-100 g na kilogram mięsa.- Jeżeli owoce są równorzędnym składnikiem potrawy, powinny stanowić około 30%. Taka ilość zapewni daniu wspaniały smak i pozwoli na włączenie dodatków uzupełniających (kasze, ryż).
- Jeżeli owoce są "duszą" potrawy, a dodatki uzupełniające (kluski, pieczywo) niewielkie, np. gęś w jabłkach, schab z morelami na grzankach, stosunek owoców do mięsa powinien wynosić 1:1, nigdy więcej. Większa ilość owoców spowoduje, że danie będzie nie smaczne.
KROIĆ W PLASTERKI CZY KOSTKĘ ?
Wszystkie owoce najpierw trzeba dokładnie umyć. Owoce o skórkach twardych (np. jabłka, gruszki) można również obrać ze skórki. Z owoców pestkowych usuwamy pestki, ale z reguły ich nie obieramy, chociaż szczególnie z brzoskwiń, dobrze jest zdjąć skórkę. Z jabłek i gruszek usuwamy gniazda nasienne. Następnie owoce kroimy na połówki, ćwiartki, plasterki, w zależności od tego, jak planujemy je ułożyć, jak najatrakcyjniej będą się prezentować na półmisku.
Na sos - czasami z części owoców przeznaczonych do potrawy przygotowuje się sosy. Te najlepiej pokroić w drobną kostkę. Owoce na sosy tzw. aksamitne, gładkie powinny być przetarte przez sito lub zmiksowane. Po zmiksowaniu owoców masę trzeba ponownie zagotować. Sosy zwyczajne nie muszą być przecierane. Ich chropowata konsystencja jest pewną atrakcją.
środa, 31 sierpnia 2011
Schab z kapustą i winogronami
Kiedyś nie wyobrażałam sobie, jak to może smakować mięso wraz z owocami - podane ! Jednakże myliłam się, ono jest wybornie smaczne !
Przekonałam się o tym pewnego razu, będąc w gościnie u koleżanki. Wprost nie mogłam się nim najeść. Od tamtej pory i ja dla swoich gości na stół go kładę, i powiem , że nawet ci co nie są zwolennikami takich połączeń, to zawsze nie mogą się nachwalić.
Spróbujcie ... od gości nie będziecie mogli się odgonić ... :)
Przekonałam się o tym pewnego razu, będąc w gościnie u koleżanki. Wprost nie mogłam się nim najeść. Od tamtej pory i ja dla swoich gości na stół go kładę, i powiem , że nawet ci co nie są zwolennikami takich połączeń, to zawsze nie mogą się nachwalić.
Spróbujcie ... od gości nie będziecie mogli się odgonić ... :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obserwatorzy
Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...
" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)

