Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełbasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełbasa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 czerwca 2013
Frankfurterki
sobota, 3 listopada 2012
Fasolka po bretońsku

W Zakliczynie od 2000 r, odbywa się Święto Fasoli.
W roku 2006 Krzysztof Górski zużył 550 kg fasoli, 550 kg różnych mięs, 50 kg przecieru pomidorowego i 25 kg przypraw do przygotowania 3 ton fasolki po bretońsku.
Ja natomiast użyję trochę mniej składników do przyrządzenia tejże fasolki, ale chętnie się nią z Wami podzielę ...
Fasolka po bretońsku
Składniki:... 50 dag białej fasolki (najlepiej Jaś), 50 dag kiełbasy zwyczajnej lub prawdziwej wiejskiej, 1-2 cebule, 20 dag wędzonego boczku, około 100 g koncentratu pomidorowego,olej. Do smaku: sól, pieprz, mielona papryka słodka i ostra, cukier, majeranek, cząber.
Przygotowanie:
1. Dokładnie płuczemy fasolkę, następnie zalewamy gorącą wodą i zostawiamy na noc - niech się moczy. Następnego dnia gotujemy w tej samej wodzie, w której fasolka się moczyła. Gotuję ją do miękkości na tyle, by później nie używać żadnych zagęszczaczy w postaci, np.mąki. Ale nie na tyle, aby była rozgotowana! Jeżeli woda wyparuje, dolać ale nie dużo.
2. Kiełbasę, boczek, cebulę kroimy w kostkę. Do rondla wlewamy olej (ok.łyżki) i wrzucamy pokrojone składniki. Najpierw boczek, gdy chwilę się poddusi dodajemy cebulę i kiełbasę. Wszystko razem dusimy.
3. Gdy już mamy wszystko podduszone i ugotowane, do rondla wrzucamy fasolkę, dodajemy koncentrat pomidorowy i wszystko razem chwilę dusimy. Na samym końcu dodaję przyprawy, wg. smaku.
Pamiętajcie żeby zawsze potrawy doprawiać na sam koniec gotowania, bo po dodaniu np.koncentratu, boczku itp., potrawa ma już inny smak.
Więc najpierw spróbuj - zanim osolisz, doprawisz !
A czy będzie pycha - to Wam osądzić ;)
No, dobrze powiem już ... jest pycha !!!
A jeszcze lepsza na drugi dzień ...
Życzę smacznego ...
Post w ramach przenosin z Onetu
poniedziałek, 6 lutego 2012
Mortadelowe roladki zapiekane
Niekoniecznie każdy musi przepadać za mortadelą. Są jednak i tacy, którzy wiedzą, że mortadela może także służyć nam do obiadu. Możemy z niej zrobić, np. coś a la kotlet schabowy lub pyszne roladki. Przecież przygotowanie pożywnego i wartościowego posiłku nie musi kosztować wiele.
A gdy te roladki już zrobicie i na obiad przeznaczycie to możecie podać je, np. z makaronem (typu wstążki, kokardki), pieczonymi ziemniakami lub frytkami.
![]() |
| Powiększ |
Zapiekane roladki z mortadeli
Składniki:
8 plastrów mortadeli (niegrubych, niecienkich),
4 plasterki (cienkie) wędzonego, chudego boczku,
po pół czerwonej i żółtej, papryki oraz mała cukinia, oliwa, sól, pieprz, tymianek,
po łyżce dżemu morelowego i miodu, 3 łyżki koncentratu pomidorowego, bułka tarta i jajko do panierki.
Przygotowanie:
Pokroić mortadelę w plasterki i ułożyć po dwa tak, by lekko na siebie nachodziły, tworząc cztery duże sznycle. Oprószyć je solą i pieprzem (niekoniecznie) oraz posmarować cienką warstwą koncentratu pomidorowego. Na tym ułóż po plasterku boczku.
Papryką i cukinię oczyść, pokrój w słupki nieco krótsze niż szerokość plastrów mortadeli, po porcji warzyw ułóż na plastrach i zwiń roladki. Zwiąż nićmi lub zepnij wykałaczkami.
Roladki zanurz w rozmąconym jajku, następnie panieruj w tartej bułce. Obsmaż na oleju z obu stron na silnym ogniu. Po obsmażeniu, przełóż roladki do naczynia żaroodpornego lub brytfanki. Resztę koncentratu pomidorowego połącz z dżemem, miodem, łyżeczką oliwy i łyżeczką tymianku, posól i posmaruj roladki.
Włóż do rozgrzanego piekarnika i zapiekaj 10-15 minut w temperaturze 170-180 st.C.
Życzę smacznego ...
4 plasterki (cienkie) wędzonego, chudego boczku,
po pół czerwonej i żółtej, papryki oraz mała cukinia, oliwa, sól, pieprz, tymianek,
po łyżce dżemu morelowego i miodu, 3 łyżki koncentratu pomidorowego, bułka tarta i jajko do panierki.
Przygotowanie:
Pokroić mortadelę w plasterki i ułożyć po dwa tak, by lekko na siebie nachodziły, tworząc cztery duże sznycle. Oprószyć je solą i pieprzem (niekoniecznie) oraz posmarować cienką warstwą koncentratu pomidorowego. Na tym ułóż po plasterku boczku.
Papryką i cukinię oczyść, pokrój w słupki nieco krótsze niż szerokość plastrów mortadeli, po porcji warzyw ułóż na plastrach i zwiń roladki. Zwiąż nićmi lub zepnij wykałaczkami.
Roladki zanurz w rozmąconym jajku, następnie panieruj w tartej bułce. Obsmaż na oleju z obu stron na silnym ogniu. Po obsmażeniu, przełóż roladki do naczynia żaroodpornego lub brytfanki. Resztę koncentratu pomidorowego połącz z dżemem, miodem, łyżeczką oliwy i łyżeczką tymianku, posól i posmaruj roladki.
Włóż do rozgrzanego piekarnika i zapiekaj 10-15 minut w temperaturze 170-180 st.C.
Życzę smacznego ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obserwatorzy
Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...
" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)
