środa, 22 listopada 2017

Śledzie w śmietanie z jabłkami x 2

Najpierw zacznę moją świąteczną "przygodę" kulinarną od śledzi, które najbardziej lubię z ryb, wszystkich ryb. 
A dlaczego "przygodę"? Gotowanie jest jak przygoda, może być; dobre, albo złe. 
Kiedyś cebuli do śledzi nie sparzałam. Teraz niestety zdrowie już nie te i cebulkę muszę zmiękczyć, wtedy jest nie tylko łagodniejsza w smaku, ale i lżej strawna. 

W kuchni staropolskiej, jeszcze dwa wieki temu, śledzie podawano często na ciepło, np. zapieczone z jabłkami.


piątek, 17 listopada 2017

Gotuj się do świąt (kalendarz kulinarnych przygotowań)

  
    Moi drodzy niedługo będą święta. Ktoś może powiedzieć, że to jeszcze kawał czasu. Niestety, ale czas leci tak nieubłaganie, że się nawet nie obejrzymy jak święta już będą. 
    Dlatego czas pomyśleć o nich już teraz. W tym celu zrobiłam taką rozpiskę, co, kiedy i jak najlepiej robić. 
    Myślę, że w ten sposób troszku pomogę...


Coby się tak nie narobić, ale wszystko (no prawie wszystko) zrobić. 
W linkach podałam niektóre przepisy na poszczególne potrawy. W między czasie na moim blogu będę podawała inne przepisy na świąteczne potrawy. 

A więc, gotujmy się... do gotowania!

  • Już teraz można kupować mięso i inne składniki na świąteczny pasztet, a nawet go... upiec!
  • To też świetny czas, aby przygotować ciasto na dojrzewający, staropolski piernik (leżakuje ono ok 4-5 tygodni). 
  • Możesz też upiec małe świąteczne pierniczki.

sobota, 11 listopada 2017

Królewskie trunki

W dawnych czasach oprócz okowity, czyli swojskiej gorzałki, pito również znakomite gatunkowe wódki. 

 "Wódki różnych gatunków stanowiły pierwszą zasadę apteczki domowej, gdzie były pod kluczem jejmościnym a w większych domach pod dozorem i kluczem „panny apteczkowej.” W domach szlacheckich trudniły się przepędzaniem wódek przez alembik i zaprawianiem żony. Na Litwie nad likwory i wódki zaprawne przenoszono zawsze starą czystą żytniówkę, nalewaną w beczki dębowe, zwłaszcza po winie. Zamożniejsi mieli do podróży puzdra z przegródkami, zwykle na 4, 6 lub 8 flaszek do tyluż gatunków wódki".

wtorek, 7 listopada 2017

Gołąbkowa zupa

   Mam w zwyczaju, że zawsze na Święto Zmarłych gotuję gołąbki. W ten dzień człowiek  musi odwiedzić trzy cmentarze, a o głodzie przecież nie będzie  chodził. 
   Zawsze rano wystarczy, że obiorę ziemniaki i obiad gotowy. Najdłużej schodzi nam się , gdy idziemy-jedziemy na Cmentarz Centralny gdzie są pochowani rodzice mojego męża.
  Często gęsto jest tak, że aby wejść na cmentarz to najpierw trzeba postać w kolejce. Jak wychodzisz z niego, też kolejka na ciebie czeka.
   Jak już kiedyś pisałam Cmentarz Centralny w Szczecinie jest największym cmentarzem w Polsce, trzecim co do wielkości w Europie i jednym z największych w świecie.  
   Pewnego razu udało mi się na nim nawet zabłądzić!

   Zawsze gdy gotuję gołąbki zostaje mi się troszku kapusty i zawsze gotowałam z niej bigosik z kiełbaską.
   W tym roku postanowiłam zrobić z pozostałej kapusty co innego, a mianowicie gołąbkową zupę. Gołąbki były robione z włoskiej kapusty.
 Fotka wyszła jak wyszła robiona przy świetle.
A jak ją zrobiłam - już opowiadam.

sobota, 4 listopada 2017

Pieczarki i co nieco o nich

Pieczarki - dobre na surowo, lepsze na ciepło. Dodadzą smaku zimowym daniom.

Zimową porą, kiedy nie ma świeżych warzyw, warto je docenić. Ponadto w wielu potrawach mogą zastąpić znacznie droższe suszone grzyby. Zresztą, właśnie zimową porą pieczarki są najtańsze.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)