Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 maja 2012

Młoda kapusta i sposoby na nią

          Nareszcie nastał czas kiedy możemy delektować się smakiem młodej kapusty. Te aromatyczne, pyszne, zdrowe warzywo jest smakowitą pokusą nie tylko dla jaroszy. Z kapusty można bowiem tworzyć różne cuda i przygotować z niej pyszny obiad, ciepłą kolację, lekką sałatkę albo oryginalną przekąskę.

          Chrupiące, aromatyczne i bardzo zdrowe liście dają nam wiele możliwości kulinarnych. Zanim podam kilka przepisów na jej wykorzystanie, na razie napiszę w skrócie, jak możemy ją w daniach wykorzystać.

W zupie 
Możemy np. przygotować z niej apetyczną, pożywną zupę, pełną cennych witamin i składników mineralnych. Będzie to zupa z młodych jarzyn, wśród których prym będzie wiodła młoda kapustka.
Myślę, że takiej zupki to zapewne sobie nie odmówią panie dbające o dietę. Jest to idealny sposób na sycący posiłek i ... znakomitą figurę.

środa, 2 maja 2012

Mniszek na oczyszczenie


   Gdy się pojawia, to znak, że przyszła wiosna i czas na odtruwanie organizmu.

      Dzisiaj napiszę jednak troszku o jedzeniu, ale zdrowym jedzeniu, które pomoże nam przy oczyszczeniu naszego organizmu. Wcześnie pisałam już o nim na  Babcia radzi coś w Onecie pod linkiem Sałatki z mniszka 

   Zwany jest mleczem lub dmuchawcem. To jedna z najpopularniejszych roślin leczniczych. Zawiera niezwykłe bogactwo cennych składników, m.in. witaminy, minerały, garbniki, substancje o działaniu przeciwzapalnym, przeciwwirusowym, antyoksydacyjnym i przeciwmiażdżycowym.

 Dlatego mniszek działa jako środek oczyszczający organizm z toksyn, stosowany jest też w początkowym stadium cukrzycy i miażdżycy. Zalecany jest również przy schorzeniach wątroby i woreczka żółciowego, a także chorobach układu moczowego i nerek oraz kamicy nerkowej. 

Napar odtruwający 
   Łyżkę suszonych kwiatów mniszka zalej szklanką wrzącej wody, zaparzaj 10 minut pod przykryciem. Przecedź. Pij dwa razy dziennie przez 2 tygodnie.

Sałatka oczyszczająca 
   Młode listki mniszka starannie wymyj, posiekaj, dodaj uprażone ziarna słonecznika lub dyni. Polej oliwą z oliwek i dopraw do smaku. 

          Pamiętaj! - zbieramy tylko żółte kwiaty oraz młode liście i nigdy nie zbieramy tych rosnących koło drogi ....

          I jeszcze jedno - wysuszone kwiaty mniszka mogą nam zastąpić z powodzeniem kurkumę i zabarwić potrawę podobnie jak i ona. 

          Przeciwwskazania osoby mające problemy ze wrzodami powinny odpuścić sobie wszelkie kuracje z mniszkiem, ponieważ podnosi on ilość soków żołądkowych. U innych zaś może powodować wysypkę na skórze. 

sobota, 3 grudnia 2011

Sałaka z salami, papryką u kukurydzą.


Urządzenie karnawałowego przyjęcia to niemały stres dla każdej gospodyni.

Przede wszystkim ważne jest to, co podamy naszym gościom do zjedzenia. Możemy np. zrobić smakowitą sałatkę, którą robi się szybko, a do tego goście będą nią na pewno zachwyceni.

Sałatka z salami, papryką i kukurydzą 
Składniki:
 Składniki:
...
20 dag salami w plasterkach, pół puszki kukurydzy, 6 małych pomidorków koktajlowych, sól, strąk zielonej papryki, 2 cebule, pieprz, 3 łyżki oleju, łyżka octu, cukier, 2 łyżki posiekanych ziół.

Przygotowanie:
1.
Plasterki salami pokroić w cienkie paseczki. Kukurydzę odsączyć. Pomidory umyć i przekroić na pół. Strąk papryki przekroić, umyć, oczyścić z nasion i pokroić w paski. Cebule obrać i posiekać. Wszystkie składniki wrzuć do salaterki, wymieszaj

2. Ocet mieszać ze szczyptą soli, pieprzu i cukru oraz ziołami. Stopniowo dolewać olej, ostrożnie mieszając. przygotowanym sosem polać sałatkę. Można udekorować liśćmi zielonej sałaty.

Życzę smacznego ...

czwartek, 6 października 2011

Lubczyk

 W medycynie ludowej przypisywano lubczykowi czarodziejską moc - uznawano go za afrodyzjak. Jego kłącza stosowano też jako środek leczniczy, łagodzący dolegliwości żołądkowe i przyspieszający trawienie. Szczególnie  roślina ta ceniona była w średniowieczu. O tym możemy dowiedzieć się z XII wiecznych pamiętników Hildegardy, przeoryszy klasztoru w Rupertsbergu. Lubczyk służył wówczas przede wszystkim jako lek na wszelkiego rodzaju dolegliwości.

 Fotka zapożyczona z Netu.
Lubczyk jest wysoką, okazałą rośliną. Ma proste łodygi, na których pojawiają się latem żółte kwiatki zebrane w baldachimy. Jego aromat i smak przypominają przyprawę maggi. Nic dziwnego, bo produkuje się ją właśnie z lubczyku.

Korzenie lubczyku zbiera się jesienią z roślin kilkuletnich. Wykopane i dobrze umyte powinny być następnie nawleczone na sznurki i suszone na słońcu lub na strychu.

W sklepie                                                       
Najłatwiej dostępny jest sprzedawany w niewielkich opakowaniach lubczyk suszony. Świeży jest raczej rzadkością na rynku. Dlatego najlepiej wyhodować go samemu w ogródku. Bardzo popularna jest płynna przyprawa maggi.

W kuchni                                                       
Lubczyk ma intensywny zapach, nieco podobny do selera, i korzenny. Można go wyczuć nawet po dodaniu odrobiny przyprawy. Dlatego lepiej używać jej z umiarem. Poprawia smak dań z fasoli, ziemniaków, mięs (zwłaszcza dziczyzny), potraw rybnych. Zupy jarzynowe i rosoły zyskają oprócz smaku, także przyjemny zapach. Świeże listki dodaje się podobnie jak natkę, do sosów i sałatek.

Na zdrowie                                                 
W medycynie ludowej stosowany w nieżytach górnych dróg oddechowych, jako środek wykrztuśny, jako lek pobudzający krwawienia miesiączkowe, a także pobudzający pobudliwość seksualną. Polecany także w chorobach dróg moczowych oraz schorzeniach przebiegających ze zmniejszeniem wydalania moczu.

Postacie leku
Odwar. Łyżkę rozdrobnionych korzeni zalać szklanką wody, dobrze wymieszać i ogrzewać przez 30 minut, nie dopuszczając do wrzenia. Przecedzić, pić 3 razy dziennie po łyżce Stołowej.

Ciekawostki                                            
"Dawniej lubczykowi przypisywano wielką moc, wierzono np. że wykopany wraz z nacią dnia 1 października o szóstej rano, wielkie i znamienite skutki czyni w małżeństwie, roztyrki i niezgody w nim równa. Upięty we włosach lub przyczepion do sukni ślubnej, miał przynosić szczęście młodej parze. Dodany do pierwszej kąpieli po urodzeniu dziecka, też miał przynosić szczęście w miłości, ale tylko dziewczynkom".

Animowany autor w 1614 r, tak pisze.
"Dziewki umiem porządnie
  do młodzieńców zwodzić.
Uczynię, co nie będzie  nigdy dzieci rodzić.
Za mąż nigdy nie pójdzie, której ja chcę zgoła.
Uczynię to a prędko, bo mam takie zioła." 
Pomocne źródło - Wikipedia 

sobota, 24 września 2011

Ziołowe zapasy. Jak je zrobić ?

   Nasze ziółka lubią wygrzewać się na słońcu, dlatego też latem mają intensywny smak i aromat. 
   Gdy mamy lato w pełni, na każdym niemal bazarze za niewielką cenę można kupić świeże ziła - koperku czy pietruszki. 
   Możemy je również wyhodować na działce kub mieć je w zasięgu ręki, hodując je na kuchennym parapecie, by w każdej chwili móc sięgnąć po świeże listki. 
   Teraz też jest najlepsza pora na przygotowanie ziołowych zapasów na jesień i zimę. Nadają się do tego wszystkie gatunki, ale ...

- Nim przystąpimy do przetwarzania, należy je dokładnie przebrać by usunąć liście obeschnięte, pogryzione przez owady i nadgniłe.
- Potem je myjemy i suszymy w ściereczce lub papierowym ręczniku;
- Jeśli mamy dużo zieleniny, możemy sobie pozwolić na wyrzucenie dolnych części gałązek.
A teraz możemy wybrać jedną z podanych przez mnie metod ich konserwacji.

SUSZENIE 
   Do suszenia wykorzystujemy zwykle gałązki i liście, są jednak rośliny, których najbardziej aromatyczną częścią są kwiaty (koper, majeranek). 
   Należy je odciąć nożyczkami od gałązek i suszyć osobno. Dobrze osuszone i oczyszczone gałązki drobno siekamy ostrym nożem (z gładkim ostrzem) lub tniemy nożyczkami. 
   Rozdrobnione ziła rozkładamy na czystym papierze, niezbyt grubą warstwą. Suszymy w temperaturze pokojowej, w cieniu, co kilka dni mieszamy, aż do całkowitego wyschnięcia ziół. 
   Przesypujemy do czystych, najlepiej ciemnych słoików. Szczelnie zamykamy, by nie traciły aromatu. Tak przygotowane możemy przechowywać do 12 miesięcy.

ZAMRAŻANIE 
 Fot. babuni-blog49
Można to zrobić na rożne sposoby, i tak np.

1. Umyte i dobrze osuszone gałązki dzielimy na małe porcje. Każdą zawijamy ścisło w folię aluminiową lub śniadaniową. Układamy porcje ziół w pojemniku i zamrażamy.

2. Posiekaną zieleninę wkładamy do niewielkich słoiczków, np. takich po musztardzie lub małych plastykowych pojemniczków, kubeczków (im mniejsze tym lepsze). Układamy zioła warstwami, każdą lekko dociskając. Zamykamy szczelnie słoik.

3. Rozdrobnione zioła wkładamy do małych pojemników - najlepiej takich do robienia kostek lodu. Zalewamy zioła wodą lub stężonym bulionem i zamrażamy.


KONSERWACJA W OLIWIE  
 Fot. Shutterstoc
   W ten właśnie sposób możemy przechowywać zioła, które będziemy wykorzystywać do przygotowania sosów, pizzy oraz past smakowych.

   Jako dodatek do zup mogą być zbyt tłuste. Oto prosty przepis na podstawową pastę np. z bazylii.

   Do malaksera wlewamy około 1/3 szklanki oliwy. Wrzucamy umyte i dokładnie osuszone listki bazylii (z dwóch pęczków) oraz dwa obrane ząbki czosnku. Miksujemy kilka minut. Doprawiamy solą.

   Otrzymany sos przekładamy do czystych (najlepiej wyparzonych i osuszonych) słoików, szczelnie zamykamy. 
   Smak pasty możemy zmienić dodając )tuż przed użyciem) posiekane drobno oliwki, orzeszki, migdały, chili czy starty parmezan.

niedziela, 11 września 2011

Koper ogrodowy

   Ta dobrze nam znana roślina ma pierzaste liście i drobne owoce zebrane w baldachimy. I jedne i drugie mają szerokie zastosowanie nie tylko w kuchni, ale także w przemyśle perfumeryjnym.

    Pierwotnie jednak kopru używano głównie do przyrządzania leczniczych herbatek, które podawano niemowlętom dla złagodzenia czkawki lub kolki. 

   Stąd też wywodzi się  jego staronordycka nazwa "dilla", która oznacza: uśpić, uspokoić. Taka herbatka potrafi też "oszukać głód".



wtorek, 30 sierpnia 2011

Zioła prowansalskie - zróbmy sami

Możecie mi wierzyć, lub nie, ale zioła prowansalskie to wspaniała, aromatyczna mieszanka pewnych ziół, którą możemy zrobić sobie sami. I taka mieszanka jest wtedy w jednyam pojemniku i nie musimy używać tak wielu słoiczków naraz z przyprawami - będzie "wiele w jednym". Mieszankę tę można z powodzeniem zastosować przy wielu potrawach, np.:  z daniami mięsnymi i warzywnymi, również tymi tradycyjnie przyrządzonymi. Zrobienie ich jest bardzo proste ... obaczcie sami !


  
fot. Wikipedia


Nazwa mieszanki pochodzi od nazwy regionu we Francji - Prowansji, znanej z wielkich zasobów aromatycznych ziół. Połączono więc kilka ziół ze sobą i otrzymano wspaniałą kompozycję ziołową o niepowtarzalnym smaku i aromacie, i nazwano ją "ziołami prowansalskimi". Szczególnie polecane są do potraw tłustych, pobudzają ich trawienie. A jeśli chcecie obejść się bez soli, możecie ją zastąpić tymi właśnie ziołami. Używa się ich w diecie bezsolnej. Stosowane są do zup, sosów ziołowych, sałatek, twarogów, jaj oraz sporządzaniu pieczeni, mielonych mięs, potraw z grilla, farszów, potraw z ryb i drobiu. Zobaczcie jak wielkie mają zastosowanie! Najczęściej w skład mieszanki wchodzą takie zioła: rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia lekarska, mięta pieprzowa, cząber, lebiodka i majeranek a nawet lawenda. Jednak za króla ziół prowansalskich, uważany jest tymianek. Ja swoją mieszankę robię z takich ziół, jak poniżej:
 
     Rozmaryn -
ma silny sosnowy zapach i korzenny, gorzkawy smak. Pobudza apetyt. Idealny do pieczonych mięs, np. baraniny oraz do marynat.

  Tymianek - przyjemnie pachnące zioło o lekko gorzkawym posmaku. Jego listki utrwalają aromat mieszanki. Najlepsze do ciemnych mięs.

  Cząber -  korzenny, lekko gorzki smak i przyjemny, aromatyczny zapach. Łagodzi mieszankę. Sam świetny szczególnie do potraw z fasoli.

  Listek laurowy - jest delikatny, balsamiczny zapach i lekko cynamonowy smak podkreśla walory duszonych mięs i gotowanych warzyw.

  Bazylia -  korzenno-balsamiczny zapach oraz pieprzno-cytrynowy smak. Orzeźwia mieszankę. Podkreśla smak sałatek i świeżych warzyw.

  Oregano (lebiodka) - dziki majeranek, intensywny zapach i gorzkawy, korzenny smak. Po ususzeniu zachowuje swój mocny "śródziemnomorski" aromat.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Arcydzięgiel



"Frasującym się korzeń na szyję zawieszony frasunek odpędza i serce wesołe czyni" - tak pisał  Syreniusz w "Zielnik Simona Syrenniusa - (1613 roku)


  ARCYDZIĘGIEL  zwany też litworem, dzięglem lekarskim, archangelika, tak jak angelika należą do rodziny baldaszkowatych.

 Jedno z najstarszych znanych ziół. Ma postać krzewu o wysokości dochodzącej do 2 metrów. Zielonkawo-białe kwiaty zebrane są w baldachimy. Jest nieraz traktowana jako roślina ozdobna, bo bywa rzeczywiście piękna. 

         Dopiero od XIV wieku arcydzięgiel opisuje się jako ziele przyprawowe. Wcześniej używano go raczej w medycynie ludowej jako środek przeciwko dżumie. Korzeń jego ma przyjemny, trwały, mocny zapach i oryginalny, lekko słodki smak.

W sklepie                                                                                
Sprzedawane są głównie kandyzowane łodygi arcydzięgla. Określa się je zwykle nazwą  "anżelika". Niestety rzadko bywają w sklepach. Prościej będzie posadzić je w ogródku, a potem mieć swoją "anżelikę".

W kuchni                                                                                
Arcydzięgiel ma intensywny, lekko piżmowy zapach i słodkawo-gorzki smak. Z młodych łodyg przyrządza się sałatkę. Można także dusić je z kwaśnymi owocami i dodawać do dżemów oraz galaretek. Smakują dobrze z twarożkiem. Świeże, ugotowane korzenie je się jako jarzynkę. Kandyzowane łodygi są doskonałą dekoracją ciast i deserów. Francuscy zakonnicy wytwarzają z arcydzięgla słynne wina ( Wermut, Chartreuse).

Młode i miękkie, soczyste łodygi i ogonki liściowe zbiera się w maju i smaży w cukrze. Jest to tzw. anżelika, bardzo rozpowszechniona we Francji konfitura, która służy także jako dodatek do dekoracji ciastek i tortów, oraz jako aromatyczny dodatek do lodów.

" W gospodarstwach domowych nieraz robi się nalewkę spirytusową na posiekanym korzeniu arcydzięgla. Ta nalewka zwana dzięgielówką, ma konsystencję starych tokajów, jest przedziwnie i wspaniale aromatyczna, ale i niezwykle mocna, bo - wzmaga moc spirytusu (jeśli naturalnie nie jest zbyt rozwodniony). Pije się jej nie więcej jak "naparstek" lub dodaje do kremów, napojów itp., odrobinę dla aromatu". [1]

W lecznictwie                                                                             
Korzeni arcydzięgla stosuje się w stanach skurczowych przewodu pokarmowego, dolegliwościach trawiennych, braku apetytu oraz wzdęciach i jako łagodny środek uspakajający. Zioła mają podobne działanie jak i korzeń,

Ciekawostki                                                                                   Znany był już za czasów starożytnych wiązały się z nim przeróżne wierzenia. Między innymi wierzono, że powoduje  zdrowienie, wzmocnienie i siły potężne wydobywa, ale takie, które do małżeńskiego łoża prowadzą.
Noszony korzeń arcydzięgla przez mężczyzn przy sobie, najlepiej w lewej kieszeni portek, dobrze działa na to ... aby schadzka się udała.

Źródła:
[1] ... "Czy wiesz co jesz ? - Irena Gumowska, W-wa  1985
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)