czwartek, 25 stycznia 2018

Zadbany dywan (prawie wszystko o dywanie)

Ten post, który dzisiaj napisałam był moim pierwszym postem na Onecie. A powstał 24 września 2008 roku. 
Dla upamiętnienia postanowiłam zamieścić go tu. Wiem, powiecie po co mi te rady, jak mam kupiony odkurzacz specjalnie przeznaczony do czyszczenia dywanów. 
Po co mam się męczyć sama, jak mogę dywan oddać do pralni lub zaprosić fachowca do domu. 
Tak, zgadza się, ale nie każdego na to stać, i po co mam wołać fachowca do jednej plamki z czegoś tam. 
Dlatego moi drodzy, udzielę Wam kilku rad. Może akurat komuś się przydadzą.

     Plamy na dywanie, czyścimy zawsze od ich brzegów ku środkowi. Środki czyszczące stosujemy z umiarem. Kontury plamy dobrze jest posypać talkiem. 
     Plamy nigdy nie trzemy a miejsce po niej powinno wyschnąć samo, w temperaturze pokojowej. 
    Pamiętajcie, że w żadnym wypadku miejsca po plamie nie wolno suszyć suszarką do włosów! Dywanu nie można przemoczyć, nie wynosimy ich także na słońce (tracą swoje barwy).  

    Nowy dywan musi się "uleżeć". Po przyniesieniu go do domu należy go szybciutko rozwinąć, niech tak sobie leży, aż się "uleży". Przez pierwsze tygodnie dywan czyścimy bardzo delikatnie, najlepiej kurz zbierać miękką szczoteczką lub gąbką. 

    Dywany starsze przynajmniej raz w tygodniu odkurzamy (końcówką przeznaczoną do miękkich powierzchni). 
   Co najmniej raz w roku dywan powinniśmy dobrze wytrzepać. Wszelkie plamy i zabrudzenia najlepiej usunąć natychmiast, po ich powstaniu.         
   Rozlane płyny najpierw zbieramy  ręcznikiem papierowym lub szmatką, a inne zabrudzenia za pomocą łyżki lub noża.

    Poniżej podam rodzaje plam, czym i jak najlepiej je czyścić, by usunąć powstałe plamy z:
  • pasty do butów - płyny (szampony) do dywanów, rozpuszczalniki 
  • maa - płyny do dywanów 
  • pasty do podłóg - płyny do dywanów 
  • sadzy - po odkurzeniu, płyny do dywanów 
  • ślady wypalenia - lekko zeskrobać monetą 
  • sok owocowy - zimna woda, proszek do prania, płyn do dywanów 
  • sosy - ciepła woda i Ludwik
  • tusz do długopisów - alkohol (nie więcej niż 70%) 
  • wino - zimna woda, proszek do prania 
  • woski i stearyna - pod i na plamę położyć serwetkę (papierową) i prasować ją, zmieniając zabrudzony papier, aż będzie czysty. Jeśli zostanie kolorowa obwódka, usuwać ją alkoholem
  • atrament - zimna woda, proszek do prania 
  • coca-cola - zimna woda, płyn do dywanów 
  • farba olejna - terpentyna, rozpuszczalnik, płyn do dywanów
  • guma do żucia - przykładać kawałki lodu, aż guma skruszeje i da się odkleić. Resztki usuwać alkoholem 
  • krew - zimna woda, proszek do prania 
  • lakier do paznokci - zmywacz do paznokci, rozpuszczalnik mleko - ciepła woda, płyn do dywanów
Kilka domowych sposobów na dywan (najpierw zrób próbkę na fragmencie dywanu)

Przywróć kolor
    Żywe kolory przywróci dywanowi kiszona kapusta lub świeżo skoszona trawa. Rozrzuć je gęsto na dywanie i niech tak sobie chwilę poleżą na nim. Następnie zbierz miotełką na szufelkę. 
    Ciemne dywany można wyczyścić wyparzonymi listkami herbaty. Bardzo dobrze czyści i odświeża kolory gęsty roztwór soli - gąbkę moczymy w roztworze i dobrze wyciśniętą delikatnie pocieramy dywan. 
    Dla ożywienia kolorów wystarczy dywan przetrzeć wodą z octem lub amoniakiem (1-2 łyżki na litr wody).

    Pojedyncze świeże zabrudzenia posypujemy solą i po godzinie zbieramy ją odkurzaczem. 
    Tłuszcz - zaplamione miejsce posypać talkiem, zmieść po 24 godzinach. Druga metoda to, plamę przetrzeć alkoholem (spirytus, czysta wódka, denaturat), potem szmatką nasyconą płynem do mycia naczyń (polecam Ludwik) albo łagodnym detergentem. Na koniec przemyć ściereczką zwilżoną w czystej wodzie. 
    Herbata, kawa - zejdzie po zwilżeniu zaplamionego miejsca gazowaną wodą mineralną, potem pokryć je pianką do czyszczenia dywanów  i wysuszyć ściereczką. 
Alkohol - zniknie po użyciu wody z płynem do zmywania naczyń, potem octu z wodą (pół na pół).

Jeszcze kilka uwag! 
CEROWANIE DYWANU 
    Gdy cenny - oddajemy w ręce specjalisty. Zwykły, jeśli ma małe dziurki lub przetarcia, możemy zrobić sami. W uszkodzone miejsce napuszczamy trochę płynnego kleju, a następnie przymocowujemy pocięte kawałki wełny w dobranym do dywanu kolorze (od brzegów otworu ku środkowi). Po 24 godzinach obcinamy wystające włoski wełny. 

ODCISKI NA WYKŁADZINIE 
    Wyraźne odciski na wykładzinie dywanowej powstałe w miejscach, w których znajdowały się np. meble, można stosunkowo łatwo usunąć. Najpierw kładziemy na nie nawilgotnioną szmatkę, a następnie kilkakrotnie przesuwamy tuż nad nią rozgrzane żelazko. Zaraz po zakończeniu tej czynności, należy nadwyrężone miejsce na wykładzinie przeczesać szczoteczką.  

      
Mój nowy post na Pomysłologii... zapraszam 
Kubraczek dla pieska

21 komentarzy:

  1. Na szczęście mam tylko brudny dywan, bez żadnych wymienionych przez Ciebie zabrudzeń.
    Syn obiecał, że przyśle znajomego, który wyczyści dywan, ale jakoś do tej pory znajomy nie dotarł do mojego dywanu.
    Odkurzaniem dywanu zajmuje się mój mąż, ale robi to zbyt rzadko. Nigdy też nie wynosił dywanu, aby go wytrzepać, choć widzę, że inni panowie to robią.
    Gdy się zdenerwuję, to kupię nowy dywan, będzie najwygodniej.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może syn zapomniał, albo znajomy?! Mój mąż gotuję, ciasta piecze, od czasu do czasu pierze, ale sprzątaniem ja muszę się zajmować. Role są podzielone, no i dobrze, tak powinno być! O, widzisz Aniu, najlepsze rozwiązanie znalazłaś "kupić dywan" i nie ma problemu. :)

      Serdeczności.

      Usuń
    2. JaGuś, niestety, to syn ciągle zapomina.
      Jak ja Ci zazdroszczę Twojego męża. U nas jest odwrotnie, ja gotuję, a mąż od czasu do czasu sprząta, bo przecież nie ma nam kto brudzić i bałaganić. Jednak o kuchnię ja dbam.
      Mam w zapasie jeden czyściutki dywan, ale nie pasuje mi jego kolor.
      Buziaczki.
      P.S. Ty chyba zapomniałaś, że masz GG.

      Usuń
    3. A ja tam bym wolała żeby sprzątał, niż gotował. Gotowanie to lżejsza praca,było nie było :)) Najgorsze w tym wszystkim jest, że jak posprzątam to mąż nigdy nic nie może znaleźć i zaraz się denerwuje :))
      Serdeczności.

      P.S.
      Oj, chyba zapomniałam, ale już mi przypomniałaś :)))

      Usuń
    4. U nas wszystko leży zawsze na swoim miejscu, bo gdy jakąś puszkę w szafce przesunę o 10 cm, to mąż już jej nie znajdzie.
      Zaraz o czymś Ci napiszę na GG, więc zerknij.
      Wieczorne uściski.

      Usuń
    5. U mnie tak w zasadzie też jest. Tylko nieraz mąż czy ja coś gdzieś położymy z myślą, coby potem nie szukać. No i potem jest problem, gdzie to ja położyłam :)) I odbywa się szukanie na całe mieszkanie.

      Buziole.

      Usuń
    6. Gdy moja mama czegoś szukała, to zawsze mówiła, że położyła to w dobrym miejscu. Ja też czasami kładę coś w "dobrym miejscu", a potem zapominam.
      Mam taki zwyczaj, że zawsze wracam w to samo miejsce i jeszcze raz szukam. Robię też, jak poradziła mi andante- odmawiam wierszyk (modlitwę) do św. Antoniego i, wyobraź sobie, że znajduję:).
      Do jutra, Jaguś.

      Usuń
  2. Jak się ma do dyspozycji dużą przestrzeń, to można wytrzepać dywan na śniegu.:)
    Patrzę na ten obrazek i tak sobie myślę, że latający dywan to by była fajna rzecz.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już kiedyś tak trzepałam swój dywan, na śniegu. U mnie jest taki duży plac zabaw, że przestrzeni jest na nim dostatek. Tylko, że teraz to nie pamiętam kiedy taki śnieg był, na którym można byłoby dywan trzepać.
      Gdyby były te latające dywany, wtedy do sklepu zamiast samochodem, wybierany się latającym dywanem. I wtedy na pewno byłoby mniej wypadków drogowych. Ludzie by chodzili sobie dołem, a latające dywany latały by górą. To byłoby super rozwiązanie.

      Serdeczności.

      Usuń
  3. Bardzo fajne porady, ja mam w domu niewielkie dywaniki, które z łatwością można je wyczyścić. Zawsze w sobotę mąż je odkurza.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, jak miałam małe dywaniki to zawsze prałam je w pralce, na odpowiednim do tego programie. Najpierw oczywiście je odkurzyłam, zanim do pralki wsadziłam.

      Serdeczności.

      Usuń
  4. Dziękuję za ten piękny wpis - dywanowy. Bardzo cenne i przydatne to informacje.
    Cieszę sie, że przenosisz tutaj rady i porady. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikoreczko pomału jakoś się z tym wszystkim obrobię i takie co ważniejsze wpisy, chcę przenieść właśnie tu.

      Serdeczności.

      Usuń
  5. Takie dywany fajnie jest prać,bo uchachać można się..

    OdpowiedzUsuń
  6. Każda rada jest cenna, bo w najmniej oczekiwanym momencie można coś chlapnąć na dywan.
    Serdeczności zasyłam, Marylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakże Aniu, a jakże :)
      Serdeczności.

      Usuń
  7. Klik dobry:)
    Wdzystkie rady stosowałam pilnie. Nsajgorsze było trzepanie, ponieważ raz w roku to dla mnie za mało, a częściej - to bardzo uciążliwe. Odkurzacze - nawet najlepsze - jednak nie wyciagają wszystkiego kurzu. Firmy specjalistyczne także. Znalazłam więc najlepszą radę pod słońcem, a mianowicie wyrzuciłam wszystkie dywany, o! Teraz mam raj,o!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      Moja córka jest alergiczką i raczej nie może mieć dywanów, bo za dużo w nich różnych roztoczy siedzi. Ja też przez jakiś czas nie miałam dywanu, ale jednak wolę mieć jakiś dywanik na podłodze, no i teraz mam. Wcale nie są duże te dywany, więc jakoś sobie z nimi radę daję. A jak już nie będę dawała sobie z nimi rady, to je też wyrzucę i... może kupię nowe. A to wszystko zależy co kto lubi.

      Serdeczności.

      Usuń
  8. Mały dywan - mały problem, duży dywan - duży problem, ha,ha...
    To tak jak z dziećmi ....
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu i tu się z Tobą trzeba mi zgodzić. To prawda stara jak świat :)
      Serdeczności.

      Usuń
  9. Kurczę mi zabranie się za czyszczenie dywanu zajmuje wieki, ale jak już się uda to różnica jest ogromna :) Świetne porady, soli nigdy szczerze nie próbowałam, ale jest okazja to przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)