Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 listopada 2017

Królewskie trunki

W dawnych czasach oprócz okowity, czyli swojskiej gorzałki, pito również znakomite gatunkowe wódki. 

 "Wódki różnych gatunków stanowiły pierwszą zasadę apteczki domowej, gdzie były pod kluczem jejmościnym a w większych domach pod dozorem i kluczem „panny apteczkowej.” W domach szlacheckich trudniły się przepędzaniem wódek przez alembik i zaprawianiem żony. Na Litwie nad likwory i wódki zaprawne przenoszono zawsze starą czystą żytniówkę, nalewaną w beczki dębowe, zwłaszcza po winie. Zamożniejsi mieli do podróży puzdra z przegródkami, zwykle na 4, 6 lub 8 flaszek do tyluż gatunków wódki".

wtorek, 1 października 2013

Chartreuse - francuski likier

   Uzbierałam troszku materiałów w temacie szlachetnych trunków, o których chcę napisać. Myślę, że nie tylko mnie ten temat wciągnął, ale i Wy również się nim zainteresujecie.

   Na pierwszy ogień pójdzie Chartreuse, jedyny francuski likier, którego produkcja do dziś znajduje się w rękach milczących mnichów z zakonu kartuzów z Dauphine.


czwartek, 4 października 2012

Pigwa, pigwowiec (naleweczka i wódeczka)

Hmm ... od czego by tu zacząć?! Może zacznę od początku, czyli skąd się pigwa w Polsce wzięła.

Ano to było tak, dawno, dawno temu, bo w XVI wieku przywieźli ją do naszego kraju Ormianie i od tamtej pory już u nas ostała.

Teraz napiszę o samej pigwie. Jej owoce są bogate w pektyny, dzięki którym możemy zrobić wspaniałe galarety. Jednakże nie próbujcie jadać jej na surowo, co by sobie zębów nie połamać, bo owoce jej są bardzo twarde i bardzo kwaśne. Najlepiej je zrywać w październiku, a po zerwaniu powinny kilka dni, a nawet tygodni po leżakować sobie w domu, nabierają wtedy żółtej barwy oraz wykwintnego, oryginalnego smaku i aromatu.

Pigwa stanowi cenny surowiec do przygotowania kompotów, wykwintnych konfitur ( z powodzeniem możemy dodawać do herbaty zamiast cytryny), nalewek. Ze względu na dużą ilość pektyn jest wspaniała na galaretki. W kuchni kaukaskiej przyrządza się wiele potraw z jej udziałem, np. stosowana jest w potrawach mięsnych a także dodaje się jej do kiszonej kapusty, piecze znakomite placki, przetwory na zimę.

Po obraniu i wydrążeniu nasion, gotujemy ją. Kiedy miąższ mięknie to nam pięknie różowieje lub czerwienieje. W gnieździe nasiennym znajdują się brązowe nasiona o właściwościach leczniczych. Owoce pigwy należy przechowywać z dala od innych rodzajów żywności.

A czym się różni pigwa od pigwowca? 
Botanicznie są to dwie różne rośliny. Pigwa jest drzewem, natomiast pigwowiec krzewem. Poza tym pigwa ma duże owoce, które mocno pachną, a pigwowiec ma owoce małe, które też pięknie pachną. Jednak pigwowiec jest bardziej kwaskowaty w smaku od pigwy, a skoro jest kwaśniejszy to zawiera więcej pektyn i jeśli robimy z niego jakieś przetwory, to trzeba nam dodać więcej cukru niż do pigwy.

Pigwowce najlepsze są zawsze po pierwszych przymrozkach.


Nalewka na pigwie 
Składniki: 
3 - 4 sztuk dużych dojrzałych owoców pigwy, 5 - 6 sztuk dojrzałych owoców pigwowca, 2 litry spirytusu, woda źródlana (nie mineralna), około 1 kg cukru.

Przygotowanie:
Zagotować 2 litry wody, wystudzić i przefiltrować przez sączek. Woda używana w dalszej części przepisu musi być tak samo przygotowana. W gąsiorku o pojemności 5 litrów zmieszać spirytus z wodą i odstawić na kilka dni, żeby się przegryzło.

Owoce umyć, wysuszyć, przekroić, usunąć ogonki i gniazda nasienne. Owoce pigwy zetrzeć na tarce o grubych oczkach, a owoce pigwowca na tarce o drobnych oczkach, włożyć wszystko do słoika o pojemności 3 litrów do 3/4 jego wysokości, zalać prawie do pełna przygotowaną wódką (resztę wódki w gąsiorku zostawić), słoik zakręcić i odstawić na 6 tygodni w ciemne i chłodne miejsce. Po tym czasie zlać nalewkę z owoców i dodać do wódki pozostawionej w gąsiorku, zamieszać i odstawić.

Owoce w słoiku zasypać cukrem i odstawić w ciemne i chłodne miejsce na 4-6 tygodni (jeżeli cały cukier się rozpuści dosypywać, tak żeby owoce były zawsze przykryte cukrem).

Następnie zdjąć cukier pozostały na wierzchu owoców, a sok przecedzić przez gęste sitko i dolać do gąsiorka. Owoce pozostałe w słoiku zalać wodą w celu wypłukania reszty nalewki, odstawić na kilka godzin (wstrząsając od czasu do czasu), po czym powstały płyn odcedzić na gęstym sitku i też dolać do gąsiorka. Gąsiorek dopełnić wodą przygotowaną jak wyżej i zakorkować. Nalewkę solidnie wymieszać, potrząsając gąsiorkiem i odstawić na 4 tygodnie.
Przepis pochodzi  z książeczki "Przetwory i nalewki" - Janina i Andrzej Kaczorek. 

Wódka pigwowa (niemiecki przepis z 1786 r.)
"Najpierw pigwy muszą być oczyszczone za pomocą ściereczki, a następnie na tarce należy zetrzeć taką ich ilość, aby można było przez ścierkę wycisnąć 6 kwart soku. Ten sok umieszcza się w naczyniu, dodaje 4 kwarty spirytusu winnego, obok pestek 60 brzoskwiń i 60 moreli, które należy grubo zmielić, drobno pokrojonego cynamonu i goździków, jak i jednego funta drobnego cukru kanaryjskiego. Naczynie musi być jednak tak duże, aby z tymi wszystkimi składnikami nie było całkiem pełne. Jest ono następnie zamykane i odstawiane na 3 do 4 tygodni, jednak trzeba je codziennie raz wstrząsnąć. Następnie próbuje się, czy wódka jest dobra i przechowuje się ją potem w butelkach."
Miary staropolskie (od 1764) 
Kwarta to ... 0,94 l ... czyli 3 i 3/4 szklanki
Uwaga: kwatra to nie to samo co kwaterka.

Funt to ... 1 i 2/3 szklanki cukru lub kaszy manny 
  

niedziela, 9 października 2011

Jarzębiak

Nie tak dawno napisałam post o jarzębinie do mięs, i właśnie pod nim postawiono mi pytanie - "Ciekawa jestem, czy napiszesz, jak sporządzić jarzębiak ? (...)". Moja droga, mówisz i masz ... :))

Jarzębiak wg. Wikipedii, jest wódką owocową z nalewu jarzębinowego z dodatkiem destylatów owocowych i destylatu winnego oraz naturalnego karmelu. Jarzębiakiem nazywa się także nalewkę na owocach jarzębiny, i o takiej chcę napisać.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Gałka muszkatołowa

Gałka muszkatołowa jest jedną z najstarszych przypraw roślinnych i stosowana była w staroegipskiej, indyjskiej a także chińskiej kuchni. Obecnie używana jest powszechnie w Europie i Ameryce. W handlu międzynarodowym wyróżnia się dwa rodzaje gałki a mianowicie: gałka muszkatołowa wschodnio-indyjska, która jest klasyfikowana wg. wielkości oraz gałka zachodnio-indyjska, występująca tylko w jednym gatunku.

Należy do nielicznych przypraw, które rosną na wysokim, wiecznie zielonym drzewie - muszkatołowcu wonnym. Jego owoce, podobne do moreli, pękają, kiedy dojrzeją. Wtedy uwalniane są duże, brązowe nasiona. Te zaś po wysuszeniu sprzedaje się jako gałkę muszkatołową. Obok zalet kulinarnych, gałka ma także właściwości lecznicze w chorobach przewodu pokarmowego. Użyta jednak w nadmiarze wywołuje senność, a nawet halucynacje.




W sklepie                                                             
W sprzedaży znajduje się w postaci wysuszonego "orzecha", kształtu podługowato-elipsoidalnego, u podstawy spłaszczonego i nieco szerszego. Gałka powleczona jest cienką warstwą wapnia, które zabezpiecza owoc przed szkodnikami. Przed użyciem gałkę należy umyć. Gałki nie mielone mogą być przechowywane nawet przez kilka lat nie tracąc swoich właściwości.
Do wyboru mamy gałkę muszkatołową w całości lub zmieloną. Bardziej aromatyczna jest ta pierwsza. Jednak przed użyciem trzeba ją zetrzeć na tarce, a nie jest to łatwe. Gałki są bowiem bardzo twarde. Ale czego się nie robi dla smaku !


W kuchni                                                              
Ma charakterystyczny zapach i ostry, korzenny, lekko gorzki smak. Zmieloną gałkę muszkatołową dodajemy do pasztetów, potraw z drobiu, mięsa jagnięcego, kiełbasy, wódek, flaków, sosów, sufletów i sałatek. Najczęściej jednak przyprawiamy nią puree ziemniaczane i oprószamy gotowane jarzyny. Często też używa się jej do mlecznych budyni, ciastek, pieczywa, sosów śmietankowych i prawie wszystkich mlecznych napojów.
Odrobina startej gałki znakomicie podnosi smak szpinaku, beszamelu i innych białych sosów.. Pamiętajmy jednak, żeby jej nie nadużywać, do potrawy, wystarczy wszak jej szczypta, by potrawa była pyszna. Zmielona gałka muszkatołowa bardzo szybko wietrzeje, dlatego należy ucierać ją przed użyciem.

sobota, 27 sierpnia 2011

Nalewka z ciemnych winogron



Euredyko droga, na razie nie udało mi się nic znaleźć w temacie soku winogronowego, ale za to znalazłam inne przepisy na wykorzystanie winogron. Dzisiaj podam przepis, jak zrobić nalewkę z czarnych winogron. Przepis ten zaczerpnęłam z numeru specjalnego "Mojego gotowania". Tu jest podane, że ta nalewka ma być z ciemnych winogron, ale chyba niekoniecznie (zdaje mi się, że tu chodzi o kolor no i o smak), Ta nalewka, jak każda zresztą, doskonale umili nam jesienne dni, które już niebawem nastąpią. Co tam umilą, one nas solidnie czasami rozgrzeją-:) A teraz czas na nalewkę ...




NALEWKA Z CIEMNYCH WINOGRON
(nie miałam ciemnych winogron i dlatego fotka jest z jasnymi)
Składniki:
... ciemne winogrona (nie ma tu ilości podanej, ale chyba można do woli, ino bez przesady)
... spirytus,
... cukier ( 3/4 kg na każdy litr alkoholu)

Przygotowanie:
Winogrona umyć, oczyścić (usunąć szypułki), wsypać do słoja tak by sięgały 2 cm poniżej górnej krawędzi. Zalać spirytusem (ma je przykryć). Słój odstawić na 6 tygodni. Alkohol zlać do butelek, owoce zasypać cukrem. Naczynie z owocami pozostawić w ciemnym miejscu, często nim wstrząsnąć. Gdy  cukier się rozpuści, zlać syrop, połączyć z nalewem alkoholowym. Odstawić przynajmniej na miesiąc.
Przypominam jeszcze, to co kiedyś pisałam, że nalewka im dłużej stoi, tym lepsza.

No i piszę się na tę nalewkę, bo ja winogrona niestety, ale na działce nie mam !!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)