środa, 4 lipca 2012

Cukinia w potrawce z ryżem

 Ta cukinia rosła kiedyś w mym ogródku


   Cukinia jest niskokaloryczna (zaledwie 15 kalorii w 100 g). Jest idealna dla wszystkich dbających o linię. Ale nie dość tego, jest jeszcze zdrowa i delikatna w smaku. Można z niej zrobić proste dania codzienne, a także trudniejsze, lecz bardzo oryginalne. Dzisiaj będzie danie bardzo proste a do tego jakże pyszne i zdrowe.  W moim ogródku cukinia zawsze sobie rosła, ale w tym roku jej nie mam, nad czym okrutnie boleję :)

 Przypominam jeszcze, że świeżą cukinię można przechowywać nawet do 10 dni na dolnej półce w lodówce. Owoce cukinii kształtem podobne są do małych kabaczków, są na ogół ciemnozielone, często nakrapiane, czasem żółte. Zrywa się je jeszcze nie całkiem dojrzałe, razem z kwiatem. Wtedy są najlepsze i nadają się do spożycia w całości. Duże owoce trzeba obierać ze skórki i wykrawać z nich gniazda nasienne.

Cukinię można smażyć, piec, faszerować, obtaczać w cieście, a pokrojoną na kawałeczki smażyć w głębokim tłuszczu, jak frytki. Można ją również kisić i marynować, a nawet jej kwiaty podać na talerzu.

 Potrawka z cukinii z ryżem  
Składniki (dla 3 osób) 
... szklanka ryżu długoziarnistego (1,5 szklanki wody), oliwa, cebula, ząbek czosnku, 2 cukinie (najlepiej młode, nieduże), 3 pomidory, 50 dag pieczarek, 1-2 pęczki szczypiorku, 1/2 sparzonej cytryny, 2 łyżki masła, sól, pieprz, pół szklanki wywaru z jarzyn, szklanka śmietany.

Przygotowanie: 
  • Cebulę i czosnek drobno pokroić. Połowę cebuli i czosnek zeszklić na oliwie.
  • Ryż opłukać, dołożyć do cebuli i zalać jeną całą i pół szklanki wody, posolić, zagotować. Gdy ryż się zagotuje, zmniejszyć ogień, przykryć i gotować, aż ryż całkowicie wchłonie wodę.
  • Szcypiorek drobno pokroić. Cytrynę dobrze umyć, obrać, skórkę drobno pokroić. Miąższ wycisnąć. Pomidory pokroić w kostkę, cukinię zaś na krótkie patyczki, pieczarki na plasterki i skropić je sokiem z cytryny.
  • Pokrojone pomidory dodawać stopniowo do ryżu. Z połowy masła zrobić wiórki i wstawić do lodówki.
  • Cukinię i pieczarki usmażyć na maśle na półmiękko. Wyjąć, wyjąć, doprawić do smaku pieprzem i solą, trzymać w cieple. W pozostałym sosie zeszklić resztę cebuli, wlać wywar z jarzyn i śmietanę. Mieszając zagotować. Na koniec dodać pokrojoną wcześniej skórkę z cytryny i szczypiorek.
  • Patelnię z sosem zdjąć z ognia, dodać wiórki masła i ubić sos trzepaczką, spróbować i jeśli będzie potrzeba doprawić pieprzem i solą. Tak przygotowany sos połączyć z cukinią i pieczarkami. Podawać z ryżem.
Życzę smacznego ...

  Linki do tego posta: 
  Cukinia i sposoby na nią
  Leczo z cukinią
  Krem z młodej cukinii i kurek

18 komentarzy:

  1. Przez dłuższy czas nie używałam cukinii,
    ale jak spróbowałam spodobała mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś cukinii nie jadałam, ale od kiedy zawitała na mojej działce, to nawet ją polubiłam:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Cukinia w naszym menu zajmuje poczesne miejsce. Mąż robi z nią wszystko to o czym piszesz i bigos i smażone i nadziewane i pieczone i panierowane. Smakują mi potrawy przez niego wymyślone, bo lubi eksperymentować. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Lotuś jak ta cukinia jest wszechstronna. Ty to masz dobrze z tym mężem, mój tam za dużo nie chce eksperymentować, ale gotuje nawet, nawet:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Mężczyźni gotują smaczniej i lepiej, co ciekawe, nie próbują potrawy. A my na niedziele szykujemy przyjęcie rodzinne, pospolite potrawy, bo mi się nie chce wymyślać, karkóweczka w sosie, zupa krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym i ciasta różne, bo sama mam na nie ochotę, no i pieczyste, bo to najłatwiej wstawić do piekarnika. Całuski.

      Usuń
    3. No właśnie, mężczyźni gotują całkiem znośnie, a może i nawet lepiej od nas:) Ja tam jak gotuję, to wszystko smakuję, próbuję, a potem już jestem najedzona:) O jejku Lotuś same pyszności będziesz miała na tym przyjęciu rodzinnym, paluszki lizać!
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Witam serdecznie!

    Chciałam się pochwalić, że nie mamy już mrówek (odpukać!) - podziałał proszek do pieczenia.

    Cukinia... Uwielbiam w leczo, ale na pierwszym miejscu jest smażona jak kotlety - w panierce. Mogłabym jeść codziennie i nie znudziłoby mi się :)))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ken to bardzo mnie to cieszy, miejmy nadzieję, że wyprowadziły się już na dobre.

      Ja właśnie też zrobiłam ją w leczo, które zyskało wiele na smaku. Było pysznie. Za smażonymi kotletami, hmmm ... lubię je ale nie przepadam za to za leczem z jej udziałem ... to przepadam.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Kiedyś z ciekawości spróbowałam, jak smakuje cukinia i... mi nie smakowała. Według mnie jest zbyt mdła. Wolę bardziej wyraziste warzywa. Dziś zaopatrzyłam się w kolejną porcję fasolki szparagowej, dokupiłam też kalafiora i to mi wystarczy do szczęścia.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, no coś Ty, cukinia mdła?! Wszak można ją jadać na wiele sposobów i możesz ją też odpowiednio przyprawić, by nie była mdła.
      Tak ciągle piszesz, że się już fasolką szparagową zajadasz od pewnego czasu, więc dzisiaj poleciłam mężowi, aby ją zakupił i na obiad zrobię też! U mnie w sklepach wszystko jest o wiele droższe niż w centrum, więc mąż zawsze robi zakupy tam ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. JaGuś, wszystko jest kwestią gustu. Cukinia nie dość, że nie ma smaku, to jeszcze jest rozmiękła. Chyba Ci pisałam, że gdy pierwszy raz kupowałam fasolkę, była po 7, 50 zł, wczoraj już była o złotówkę taniej. Kupiłam jeszcze kalarepkę, nawet przyzwoicie wyglądała, była świeża i niedroga- 1,90 zł.
      Tak, jak pisałaś przy młodej kapuście: trzeba jeść młode warzywa!
      Uściski, ciężko mi się pisze, bo trzymam kciuki za polskich siatkarzy przegrywających z Brazylijczykami.

      Usuń
    3. Dobrze trzymałaś Aniu kciuki, bo udało im się wygrać! Jak jeszcze o 1 zł cenę obniżą fasolki, to będę miała już swoją na działce:) No tak Aniu a gustami się nie dyskutuje.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dzięki Joasiu ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Ależ apetyczny ten przepis !! Tak jak pulpeciki po azjatycku, ale tam nie umiem wpisac komentarza. Oba przepisy zanotowałam, skorzystam. Dziękuję, Marylko, cieplusio pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaju bardzo się cieszę, że trafiłam w Twoje kubki smakowe.:)
      No właśnie, a Ty wiesz ile ja się namęczyłam żeby zamieścić tego posta o klopsikach w Onecie ... uff!! Nie wiem jak to długo jeszcze będzie trwało, ale jeśli tak dłużej będzie to po prostu tu będę pisała a tam tylko linki przenosiła ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. A dziś u Ciebie coś dla mnie :))) Cukinię uwielbiam w każdej postaci :)))Twoja potrawa na pewno będzie bardzo smaczna!!! Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko wystarczy tylko spróbować i zasmakować ... :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)