wtorek, 12 listopada 2013

Tajemnice mięs doskonałych

  
No tak, już niedługo święta będą, i wtedy zacznie się: pieczenie ciast, mięsiwa, gotowanie itp. Jednak zanim przystąpimy do tych wszystkich czynności, warto wiedzieć co nieco więcej. Dzisiaj napiszę troszku o tajemnicach mięs doskonałych. 

Doskonałe dania mięsne może przyrządzić nawet początkująca kucharka. Zwłaszcza gdy zna sztuczki, chroniące przed porażkami i ratujące w przypadku kłopotów. A oto one...

1. Mięso zawsze krój w poprzek włókien. Tylko wtedy danie będzie miękkie. Wycinaj też ścięgna i błony, bo inaczej mięso twardnieje i kurczy się podczas przyrządzania.

2. Mięso chude dobrze jest naszpikować, obłożyć, np. słoniną lub posmarować tłuszczem, aby nie wyschło podczas pieczenia lub duszenia.

3. Soczystość pieczeni zapewni posmarowanie mięsa białkiem. Po godzinie, gdy białko wyschnie, powstanie skorupka chroniąca pieczeń przed utratą wilgoci.

4. Kruchość i soczystość każdemu mięsu zapewni również kilkugodzinne moczenie w zsiadłym mleku, maślance lub jogurcie.

5. Dla urozmaicenia smaku kotletów zmieniaj skład panierek. Dodawaj do niej zioła, migdały, tarty żółty ser, sezam, wiórki kokosowe, ziarna słonecznika. Można też panierować mięso w otrębach, płatkach kukurydzianych lub zmielonym chlebie.

6. Sznycle czy kotlety spalą się, a w środku będą surowe, jeśli tłuszcz będzie za gorący, zbrązowieje lub zacznie dymić. Ale smażone w za słabo rozgrzanym tłuszczu będą suche i łykowate.

7. Nie nakłuwaj mięsa podczas przyrządzania, bo wypłyną soki. Najlepiej włóż je do tak dużego naczynia, by można było je przewracać za pomocą łopatki.

8. Kotlety smażone na zapas są niesmaczne, bo, leżąc w stygnącym tłuszczu, nasiąkają nim i stają się ciężkostrawne.

PYSZNE, BO W SOSIE
    Nawet niezbyt udaną pieczeń czy suchy kotlet uratujesz, przyrządzając smakowity sos.

Twardawe mięso podduś w sosie owocowym (wiśniowym, mirabelkowym, z pigwą), którego naturalne kwasek skruszy je i doda mu smaku.

Przesolone mięso zalej całkiem niesłonym sosem i duś kilkanaście minut.

Jeżeli sos do mięsa duszonego jest zbyt tłusty, przestudź go i wrzuć do niego kostki lodu. Po chwili, gdy są już oblepione tłuszczem, wyjmij je.

Sos z pieczeni wołowej będzie smaczniejszy, jeśli zamiast mąką zagęścisz go miękiszem razowego chleba. Miękisz rozgotuj w sosie i w razie potrzeby zmiksuj.

Ciemne sosy pieczeniowe możesz uatrakcyjnić, dodając do smku i koloru nieco naparu z kawy.

Przypalonego sosu nie da się uratować. Lepiej wyjmij mięso z niego, przelej nieprzypaloną część do czystego rondla i pogotuj z kawałkiem suchego chleba lub surowym ziemniakiem. Gdy smak spalenizny zniknie,przecedź, wlej troszku mleka, śmietany lub wody i dopiero wtedy zalej sosem mięso.     

34 komentarze:

  1. jaguś, jakie to wszystko smakowite! oczami bym jadła. i te zapachy.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Ewuś, a u mnie to naprawdę wydzielają się jakieś feromony - wystarczy, że piszą o czymś: grzyby, ciasta, pieczenie itd. to po całym moim blogu roznosi się zapach tego o czym piszę... :))

      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  2. Wiele cennych rad... oby tylko nie przypalić:)
    Kotlety smażone w płatkach kukurydzianych i migdałach są pyszne!
    Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, oby tylko nie przypalić i nie przesolić, to i owe rady będą niepotrzebne :)
      Przecież kotletów niekoniecznie li tylko trzeba robić w bułce tartej, trzeba szukać i innych ich smaków.

      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  3. aż mi ślinka do buzi napłynęła, cóż za smakowity temat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszak mi o to chodziło, by ślinka do buzi napłynęła :)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  4. Wspaniałe rady, JaGo, dla mnie mięsożernego, początkującego kuchcika. Jest rłwnież jeszcze inne sposoby przydządzania mięsa jak peklowanie i marynowanie. mam nadzieję, że uraczysz nas kiedyś i tymi szczególnymi przepisami.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Andrzeju, a moje blogowe ptaszki mi powiedziały, że jesteś bardzo skromny i kucharz z Ciebie jest nie byle jaki... :)) Oczywiście Klaterku, noszę się z takim zamieram napisania o różnych marynatach, peklowaniach i uroczę Was tym, tylko nie wiem czy zdążę przed świętami.

      Buziole.

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    Bardzo przydatne i smakowite rady. Ja mięso na pieczeń wkładam w rękaw. Podczas pieczenia, myk - przewracam, chwytając, jak cukierka w papierku, tylko za dwa jego końce.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      Do rękawa włożyć mięso to bardzo dobra sprawa, szkoda tylko, że nie wszystkie nadaje się do rękawów.Sposób dobry na "cukierka" :)

      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  6. Cenne rady, szczególnie dla mnie. Akurat zamarynowałam karkówkę, bo w piątek jedziemy do dzieci. Zawsze zawożę im coś dobrego. O białku nie wiedziałam, a to dobry pomysł. Chętnie korzystam z gotowych rad, nie muszę szukać i za to Ci dziękuję serdecznie. Całuski zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko a jak wiesz ja chętnie się różnymi radami z Wami dzielę i to, mnie bardzo cieszy.
      Jesteś kochaną mamą i dzieci na pewno o tym wiedzą, a Twoja Księżniczka to wie to najlepiej.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Same pyszności w tym blogu uwielbiam poczytać sobie jakieś porady np.z zielarstwa lub innych przepisów.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, bo to zawsze prędzej czy później na pewno się przyda...

      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  8. Dziękuję Ci za cenne porady. Człowiek cały czas się uczy...Od pewne czasu stosuję rękaw ale nie wszystko w nim można przyrządzać...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żebyś Łucjo wiedziała, że cały czas się uczymy, bo nie zawsze o wszystkim wiemy.
    Rękawa używać w kuchni, dobra rzecz, jednakże nie do wszystkiego.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. ________ (¯`:´¯)⋰⋰⋰⋰⋰⋰
    ______ (¯ `·.\|/.·´¯)
    _____ (¯ `·.(۞).·´¯)DZIEŃ
    ______ (_.·´/|\`·._)
    ________ (_.:._).
    __ (¯`:´¯)⋰⋰⋰⋰⋰⋰ ⋰⋰⋰⋰⋰⋰
    (¯ `·.\|/.·´¯)-DOBRY!:)
    (¯ `·.(۞).·´¯)⋰⋰⋰⋰⋰⋰
    .(_.·´/|\`·._)⋰⋰⋰⋰⋰⋰
    .......(¯✶ ¯)...........(¯✶ ¯)
    ..(¯✶ ¯) .......(✶) .......(¯✶ ¯)
    .(¯✶ ¯) .......................(¯✶ ¯)
    (¯✶ ¯) ....... WITAM ....... (¯✶ ¯)
    (¯✶ ¯) ..... SERDECZNIE ...(¯✶ ¯)
    (¯✶ ¯) .......,,>..(¯✶ ¯)......( ◡␣◡) ....... (¯✶ ¯)
    ...(¯✶ ¯).....(")(")-✶ ....(¯✶ ¯)
    ......(¯✶ ¯).............(¯✶ ¯)
    .........(¯✶ ¯)........(¯✶ ¯)
    ............(¯✶ ¯)..(¯✶ ¯)
    ................. (¯✶ ¯

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko dzięki za piękne powitanko :))
      Buziole.

      Usuń
  11. Bardzo cenne informacje. Ja smakoszem mięs nie jestem, ale rady na pewno wykorzystam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, do czegoś na pewno się przydadzą...
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  12. Witaj :)
    Cennych, dobrych rad nigdy dosyć :)
    Pozdrawiam mile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :)
      Oj nigdy, oj nigdy...

      Pozdrowionka.

      Usuń
  13. Jaguś dziekuje za porady. Niby jestem stara gospochą a jednak zawsze coś sie od Ciebie dowiem.. Buziole dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko ,nigdy tak do końca wiemy o wszystki, całe życie się uczymy, ja też tak mam :))

      Pozdrowionka.

      Usuń
  14. Jak ja do Ciebie lubię zagladać:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaguś, Anglicy zawsze piersi kurczaka owijają boczkiem lub szynką parmeńska. Co do nadmiaru tłuszczu, to Gordon Ramsay każe zbierać z wierzchu ręcznikiem papierowym. Aha, ostatnio słyszałam, że w przypadku folii nie ma znaczenia, która strona jest na wierzchu, a która od spodu. Chyba mówiła to pani Kasia Bosacka.
    Mocno ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można nadmiar tłuszczu zbierać i tym i tym w zależności co posiadamy w domu.
      Ja jednak byłabym za kostką lodu :)
      A z tą folią aluminiową to ja i tak zawsze zapominam, kiedy to, na którą stronę ona ma być.
      Dobrze, że teraz wystarczy jak sobie zajrzę na swój blog i już wiem!
      A tak w ogóle najlepiej jest mięsa przed pieczeniem marynować i wtedy mamy pewnośc, że będzie pyszne !]

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Jednak łatwiej jest ręcznikiem papierowym, co też pokazywała pani Gessler. Można też kromkami chleba.
      Już od dawna marynuję mięso przed pieczeniem, bo wtedy jest o niebo smaczniejsze.
      Uściski.

      Usuń
    3. Na pewno spróbuję kiedyś i ręcznikiem papierowym ściągnąć ten nadmiar tłuszczu.
      Ręczniki papierowe mam zawsze pod ręką, gorzej już z lodem.
      Aniu już Klaterek też mi pisał o tych marynatach i mam zamiar o nich napisać, wszak marynata do mięsa to powinna być podstawa. Otrzymamy wtedy pyszny kawał mięsa...

      Pozdrowionka.

      Usuń
  16. Dziękuję za dobre rady. Jesteś dla mnie Maestro Gospodyń. Chylę czoło

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedys mialam w domu nasiona slonecznika i opanerowalam nimi kotleta - wyszlo pysznie wiec polecam :) super blog - juz dodalam twoja stronke do ulubionych i bede czesto zagladac :) pozdrawiam :) Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Paulinko za wizytę a taka panierka o jakiej piszesz jest - super!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)