piątek, 14 września 2012

Aronia na zdrowie

Owoc aronii wspomaga odporność 
Dzięki zawartości substancji antyrodnikowych zmniejsza także ryzyko chorób serca. 

   Aronia od dawna była stonowana przez medycynę ludową, medycynę na Syberii, oraz przez Indian amerykańskich. Bardzo dużo i często podawano ją kobietom w ciąży, ponieważ dodawała sił. A ludzie w dojrzałym wieku pijali sok z aronii, traktując go jako eliksir młodości, który rozjaśniał umysł, pomagał na problemy z kośćmi a wręcz uważano, że przedłużał życie. Muszę także nadmienić, że aronia jako jedyna roślina potrafi wybrać ze swego środowiska tylko te substancje, których potrzebuje dla swojego rozwoju a pomija związki niekorzystne dla człowieka. Nie absorbuje zanieczyszczeń przemysłowych ani komunikacyjnych, które są dla niej obce.

   Badania naukowe udowodniły, że owoce te są najlepszymi "wymiataczami" wolnych rodników. Zawierają bowiem substancje o nazwie antocyjany, a także witaminy A, C, E, P  oraz wiele innych cennych pierwiastków. Aronia pobudza do działania układ odpornościowy. Chroni w ten sposób przed wieloma infekcjami, a także nowotworami. Ale to nie wszystko. Dzięki zawartości bioflawonoidów i rutyny poprawia kondycję naczyń krwionośnych. Dlatego naprawdę  warto włączyć do swojej diety aronię, np. w postaci soku czy syropu.

SOK najlepiej przygotować gotując owoce na parze, a potem posłodzić miodem. Nigdy nie zasypujcie aronii cukrem, chcąc zrobić sok, bo to jest ... niedobrze (dla Was i dla niej).

   Owoce aronii są dość cierpkie i gorzkie (na surowo), wynika to z zawartości garbników. Jednak wystarczy, że zje się ją po kilku dniach lub przemrozi w lodówce - straci wtedy ten nieprzyjemny posmak.

   Aronia przywędrowała do nas z Ameryki Północnej, jest to roślina bardzo wytrzymała na różnego rodzaju warunki klimatyczne (wytrzyma nawet w temperaturze -40 st.C). Gleba najlepiej jak jest zakwaszona.

Wzmacniający syrop 
Pół kilograma aronii umyj, osusz, zmiksuj. Dodaj do smaku (według uznania) zagęszczonego soku z jabłek lub czarnych porzeczek. Dolej 1,5 szklanki wody, gotuj 3-5 minut. Gdy przestygnie, przecedź przez gazę lub gęste sito, dosłódź miodem. Dodawaj codziennie po 1-2 łyżeczki syropu do herbaty lub soku.

Nalewka 
Aronię (2 kg) włóż do zamrażalnika na 24-48 godzin. Następnie w 4 litrach wody przez 30 minut gotuj dwie duże garści liści wiśniowych. Ostudź, wrzuć aronię i gotuj pół godziny. Znów ostudź, przetrzyj owoce, dodaj 2 kg cukru, sok z 2 cytryn. Gotuj, aż cukier się rozpuści. Wystudź, dodaj litr spirytusu. Pij wieczorem 25 kropli nalewki.     

26 komentarzy:

  1. Dobra roślinka dobra ,
    a jeszcze jak ktoś to potrafi wykorzystać :-)
    Kot znowu szaleje :-)))
    Przez te ćwierkanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz kotu niech zostawi ten komputer w spokoju, bo i tak się nie naje ...:))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Marylko, miałam swego czasu aronię i robiłam z niej soczek, ale mi się zniszczyła. Chyba przemarzła. Wczoraj widziałam w sklepie ze zdrową żywnością sok z aronii i konfitury. Zdębiałam jak zobaczyłam cenę. Buteleczka 200 ml, 18 złociszów, a słoiczek konfitur, dużo mniejszy od normalnych słoików z dżemami, cena - 22.0 zł. Dziękuję, postoję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azalio niemożne być aby Ci aronia przemarzła. Wszak w mądrych książkach piszą, że jej wysokie, ujemne temperatury niegrożącą, a tak w ogóle to kiedyś tam, dawno, dawno temu rosła ona sobie w Rosji i najprawdopodobniej później wszędzie się rozprzestrzeniła.

      Ceny gotowej aronii faktycznie kosmiczne, chyba powariowali. To już lepiej (jak ma się taką możliwość) posadzić ją sobie na działce.

      Ja chyba sobie ją kupię i posadzę na swojej działce.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Nie da się ukryć, że aronia jest najlepsza na zdrowie. Ja aronię kupuję od czasu do czasu i powiem, że cena jej ... też jest zdrowa.
    Pozdrawiam. Mania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego tak jest, że jak coś jest zdowe to i cena też musi być fatalnie wysoko. A przecież powinno się dbać o to, abyśmy jadali zdrową żywność...
      Pozdrawiam serdecznie,

      Usuń
  4. To naprawdę inteligentna roślina skoro potrafi wybrać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Sumatro jak to jest, nieraz ludzie nie mają takiej inteligencji jak ta aronia...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. JEstem ciekawa smaku nalewki z aronii, bo nie miałam okazji jej jeszcze nigdy wypić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ona nie jest tak smaczna, ale to jest rzecz gustu. Zresztą lekarstwa też nie są smakowite i trzeba potraktować tę nalewkę jako - lek.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. JaGuś, możesz czuć się dumna, bo mój mąż przepisał sobie, jak się robi nalewkę z aronii. Dodam, że my już mamy zrobioną nalewkę z aronii, na dodatek kilka butelek soku, a w dwóch 15- litrowych butlach robi się wino. Jedna butla dla nas, druga dla syna.
    Aha, oprócz tego mąż ususzył całą suszarkę aronii.
    Jak widzisz, całą kuchnię mamy w aronii.
    Życzę miłego weekendu.
    P.S. A teraz o tej dyni: spójrz na ostatni link po prawej stronie, blog "Warmia fotograficznie", w przedostatnim poście zobaczysz te dynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ależ ja jestem dumna ...:))
      Przyszło mi do głowy, żeby napisać o aronii, gdy przeczytałam u Ciebie, że robicie z niej różne różności. Troszku się naszukałam w tej mojej "gazeciarni", aż w końcu znalazłam ... hurra! Nieraz mi się uda z czymś tam wyskoczyć :))
      Oj takie winko z aronii (chociaż już wiesz, za winem nie przepadam) to i ja bym się napiła. Ale nic to, jak Ci już wcześniej pisałam na tej drugiej działce, chcemy zrobić taki mały sad, więc i tam znajdzie się miejsce dla aronii.

      No widzisz Aniu, a ja tej dyni szukałam u Ciebie na blogu (ciemna masa).

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Mam nalewkę w barku, dostałam od koleżanki i bardzo nam smakuje. Miałam aronię na działce, karmiłam nią ptaki, które chętnie objadały krzaki przed odlotem z kraju. Nie doceniałam tego owocu i to był mój błąd. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Lotuś, nie wiedziałaś jaki skarb u Ciebie na działce rośnie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Jestem ciekawa jak smakuje nalewka z aronii trzeba pokosztować wszystkiego smak ma cierpki no a jak ma leczyć to warto zrobić
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nalewka z aronii ma intensywny kolor i typowy dla niej smak...
      A spróbować, nigdy nie zaszkodzi.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. super ja teraz po swoim leczeniu muszę odporność odnowić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko koniecznie musisz się wzmocnić nie tylko aronią, ale i innymi ziołami.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Witam , mam pytanie ,jak przechowywać syrop wzmacniający ? Bardzo proszę o odpowiedz. Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu.
      Co do okresu przechowywania, to tak dokładnie Ci nie powiem. Ale myślę, że do kilku tygodni. Zawarty w tyn stropie miód dobrze go konserwuje.
      Zawsze przed użyciem można spróbować czy syrop nadal jest taki sam jak na początku.

      Oczywiście taki syropek jest przechowywany w ciemnej butelce, ciemnym i suchym miejscu, w temperaturze pokojowej, nie w lodówce.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Witam , czemu syrop nie może być przechowywany w lodówce ? Ola

      Usuń
  11. Dziękuję za szybką odpowiedz . Własnie dziś zrobiłam ten syrop , jest pyszny , tylko mam go w słoikach z jasnego szkła , mam nadzieje jak zostanie przechowany w ciemnym i suchym miejscu ,to też będzie dobry ( niestety nie mam z ciemnego szkła , butelek). Pozdrawiam . Ola .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że też będzie dobry z tą tylko różnicą, że w ciemnym szkle dłużej chyba by mógł sobie stać. Ale jeśli będzie się go pić tak jak jest napisane to i się go szybciej zużyje. Dużo zdrówka życzę wraz z pozdrowieniami.

      Usuń
  12. Witam, wiem że post już ,, stary" ale może dostanę odpowiedź. Żeby zachować jak najwięcej składników aronii pomyślałam żeby ją na surowo zmiksować, przecedzić i taki surowy sok zamrozić w kostkach. I tu moje pytanie : czy aronie z jakiegoś powodu należało by zagotować? Czy taka surowy, zamrożony sok może poleżeć kilka miesięcy w zamrażalniku? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      Przepraszam, że tak późno odpowiadam. Przeszukałam net i nie znalazłam odpowiedzi na Twoje pytanie. Znalazłam tylko takie coś:
      "W ubiegłym roku w przetwórstwie aronii poszłam na skróty - umyłam owoce, rozłożyłam płasko na tackach, żeby wyschły, przesypałam do małych woreczków foliowych i zamroziłam. Wyszło idealnie, zamrożona aronia wyglądała jak koraliki. W zimie takie owoce (po rozmrożeniu) dodawałam do musli z jogurtem. Pyszne!"
      Raczej z tego co się zorientowałam, to trzeba kłaść surową, bo poddana obróbce termicznej aronia wydziela taką goryczkę, mrożona raczej nie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Podobają mi sie te przepisy. aronia jest jednym z owoców, który nie jest smaczny sam w naturalnej postaci, dlatego wszelkie nalewki i soki sa wspaniałe. Zaś tyle dobroczynnych właściwosci co ona posiada nie warto zaprzepaścić, odsyłam do poczytania czego jeszcze nie wiemy o aronii: http://www.jestemfit.pl/artykuly/dieta/aronia-lek-nie-tylko-na-jesienne-przeziebienie a tutaj dziękuję za przepisy, zwłaszcza nalewkę musze spróbować przyrządzić, bo zawsze tylko soki... ;)

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)