wtorek, 2 kwietnia 2013

Zioła, a ulga dla pleców

Każdy z nas wie, że ból potrafi nasze życie zamienić w piekło. 

Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie. 

Tak dokładnie jeszcze naukowcy nie poznali mechanizmu jego powstawania. Wiadomo jednak, że sygnalizuje on nam, coś w naszym organizmie się dzieje. 

Wiadomo, wtedy idziemy do lekarza, ale póki co, podam kilka metod leczenia bólu w zaciszu domowym

Jest wiele rodzajów bólu. Dzisiaj chcę napisać o bólu pleców, który ostatnio i mi daje się we znaki.
A wszystko przez to, że mam za mało ruchu i dużo czasu przesiaduję przy komputerze. Myślę, że ten ból doskwiera nie tylko mi, bo zarówno siedzący tryb życia, jak i praca fizyczna mogą prowadzić do uciążliwych dolegliwości.

Kręgosłup bez przeciążeń
   Urazy pleców najczęściej powstają w wyniku przeciążenia kręgosłupa bądź obrzęków mięśni. Nadwaga jest także przyczyną jego zbytniego obciążenia. 

   Podstawowym błędem, którego należy unikać, jest dźwiganie zbytnich ciężarów. Jeśli już musimy przenieść jakiś przedmiot, zwróćmy uwagę w jaki sposób to robimy. 

   Przede wszystkim nie powinniśmy się schylać.

  Zamiast tego kucamy, i nie zginając pleców, wstajemy razem z ciężarem. W ten sposób największą pracę podczas podnoszenia wykonują nogi, które są lepiej umięśnione od pleców. Dźwigając ciężką torbę z zakupami w jednej ręce, rozłóżmy sobie ten ciężar na dwie ręce.

   Aby zapobiec nawracającym bólom obejmującym kręgosłup, ważne jest zachowanie odpowiedniej postawy. Należy unikać gwałtownych skrętów tułowia, pochylania pleców w pozycji stojącej (np. prace w ogrodzie), ciągnięcia i pchania przedmiotów, trzymania rąk w górze.

   Materac w łóżku powinien być wygodny, sprężysty, zapewniający komfort spania. Najlepszymi poduszkami są poduszki małe, które wyrównują ułożenie kręgosłupa. 

Odwar z arcydzięgla
Ten odwar ziołowy nadaje się i do picia jak i do robienia z niego okładów na obolały kark. Arcydzięgiel ma działanie rozkurczowe i przeciwbólowe. Pomaga też na reumatyzm.

Przygotowanie: 
Garść korzeni arcydzięgla wrzucamy na jeden litr wrzącej wody i gotujemy 15 minut, odcedzamy. Możemy go wtedy stosować w formie okładów. Jeśli zaś wywar może okazać się dla Was za słaby, to możesz natrzeć bolące miejsce olejkiem z arcydzięgla.

Rozgrzewające olejki do masażu
Najlepszym sposobem na ból pleców jest rozgrzewający masaż. Do jego wykonania możemy zastosować mieszanki olejku jojoba (2 łyżki) oraz olejków cynamonowego i pomarańczowego (po 10 kropli).

Napar na rwę kulszową
Rwa kulszowa objawia się ostrym bólem lędźwiowej części pleców, promieniującym na kończyny dolne. Każdy ruch potęguje ogromny ból i dlatego atak należy przeczekać w bezruchu znajdując wygodną pozycję. Aby złagodzić ból, należy przygotować herbatkę z mieszanki ziół.

Przygotowanie: 
Bierzemy po 1 opakowaniu; werbeny, tarczycy, dziurawca i pokrzywy. Wszystkie zioła dokładnie mieszamy i chowamy do szczelnie zamykanego słoja. Jednorazowo przygotowujemy herbatkę z jednej łyżeczki mieszanki na szklankę wrzątku. Parzymy pod przykryciem 20 minut. Pić na ciepło 3 razy dziennie.

Uwaga! Używając dziurawca nie należy wystawiać się na promienie słoneczne, bo to nie służy. Mogą powstać na skórze, takie np. brązowawe plamki.


Kąpiel na zesztywnienie kręgosłupa
Kąpiel ta pomoże nam gdy cierpimy na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Jest to poważna choroba, jednak w domu możemy jej zaradzić stosując np. gorącą kąpiel z wyciągiem z tataraku.
Przygotowanie:
300 g suszonego kłącza tataraku należy rozdrobnić i zalać 2 litrami zimnej wody. Odstawić na 8 godzin, a następnie gotować 20 minut. Przecedzić i dodać do wanny z ciepłą wodą.
Kąpiele stosować codziennie rano przez 20-30 minut. Woda powinna mieć przynajmniej 36 stopni Celsjusza.

Na lumbago - naleweczka
A gdy lumbago zaatakuje i przeszyje nas ostry ból, chociażby raz w miesiącu, możemy sobie zrobić naleweczkę, która znacznie ból osłabi. Przyjmujemy ją 3 razy dziennie po 3 łyżeczki na szklankę wody.

Przygotowanie: 
Bierzemy po 30 g kory wierzby i 30 g wiązówki (błotnej). Zioła zalewamy 1 litrem wódki i odstawiamy na 2-3 tygodnie. Po tym czasie przecedzamy i się częstujemy. 

        
Link do tego posta:

34 komentarze:

  1. Jak nic, ten post jest dla mnie!
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat jakoś mi się uda Ci pomóc tym postem.
      To bardzo by mnie ucieszyło :)

      Usuń
  2. Dzięki ,extra wiadomości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie fajne wiadomości! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj niedobrze jak coś boli.
    O kręgosłup trzeba dbać niestety...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle coś ciekawego u ciebie do poczytania :) a mam pytanie : pisałaś coś kiedyś może o olejkach zapachowych? o aromatoterapii? Ostatnio polecono mi ją na ukojenie nerwów i tak sama nie wiem jaki olejek użyć, mam waniliowy i jak na razie zauważyłam jedynie, że zwiększa mi apetyt :) Pozdrawiam serdecznie:)
    kasia
    notatnikkulinarny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu chyba, raczej nie pisałam o olejkach zapachowych. Ale wiesz co, znalazłam w Wikipedii pewne wiadomości, które Ci się mogą przydać. Jest tam taka tabelka, w której masz opisane działanie.
      Ja może kiedyś o nich także napiszę... Może się tam czegoś dowiesz, oto link -

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Olejek_eteryczny

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. mój kręgosłup niestety cierpi. od operacji jeszcze bardziej. a dziś jakby nerkę z prawej strony czuję. ech, zima....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś jak słyszę to o swojej zdrowotności nie mówisz zbyt dobrze.
      A do tego jeszcze ta zima, oj...

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Cieszę się, ze mnie nei dotyczy ale przekażę linka:)

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę masz się czym cieszyć, nie daj Boże jak zaczyna w kościach łamać i ból przeszywa człowieka. Wiem to z własnej autopsji - niestety.

      Pozdrowionka.

      Usuń
  8. Musze koniecznie kogos zwerbowac do przygotowania tej mikstury...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judith na pewno te mikstury nie zaszkodzą, a pomóc - mogą.
      Pozdrowionka.

      Usuń
  9. Mam pytanie jak wiedziałaś że mi się przydają Twoje napary a ten w szczególnie z ,,kąpiel na zesztywnienie kręgosłupa'' gorzej będzie z klączami tataraku(moze jest w aptece wyciąg z tataraku i czy to będzie to samo -zapytam)serdecznie pozdrawiam dziekuje za odwiedziny na moich blogach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wandziu ja też znam ten ból...
      Myślę, że jednak kłącze chyba będzie najlepsze, nie wiem czy wyciąg miałby podobne działanie, może i tak.
      Znalazłam w internecie sklepy, które oferują te kłącza i wcale one nie śą drogie. Podam Ci teraz linki do tych stron:

      http://lekiznatury.pl/pl/ziola-jednorodne-do-mieszanek/337-tatarak-klacze-klacze-tataraku-50g.html

      http://www.nokaut.pl/produkt-klacze-tataraku-50g.html

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Wspaniałe porady i wspaniałe mikstury. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam nikogo do tego bólu, który jest niemiły dla naszych pleców, a przy okazji i dla nas, ale... może kiedyś komu się przydadzą.
      Pozdrowionka.

      Usuń
  11. Klik dobry:)
    A ja poproszę miksturę na niepadanie śniegu, bo od tego zależy stan mojego kręgosłupa. Znoszę stosy śniegu ze strychu dzisiaj od 6 rano. W Wielkanoc też odśnieżałam (tylko pół dnia), a w marcu przez tydzień niemal dzień i noc spędzałam na strychu.

    Tymczasem chyba najlepsza będzie kawka w miłym towarzystwie. Zatem częstuję się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się być dobrą wróżką i, daję zimie jeszcze tak około dwóch tygodni bycia z nami... :) Kurcze, żebym mogła taką miksturę wymyślić na niepadanie śniegu, to by już dawno go niebyła.

      Szczerze Ci współczuje, bo wcale nie jest tak lekko śnieg odwalać.

      Ale póki co, możesz wstąpić do mnie na cieplutką kaweczkę, którą ostatnio zaczęłam pić z mleczkiem :)

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Najlepszym lekarstwem oprócz wszystkich znakomitych przez Ciebie tu podanych jest słonko!!!
    A tu nie ma słonka....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko o key, tylko gdzie to słonko i ciepełko aby plecy wygrzać...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Witaj
    Jak zawsze cenne rady, warte przeczytania, zastosowania, dziękuję:)
    Pozdrawiam mile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      A ja dziękuję za wizytę miłą... :)
      Pozdrowionka.

      Usuń
  14. Oj, musiały Cię porządnie rozboleć plecy skoro wyszukałaś takie sposoby. Mój mąż nie potrafi masować pleców, więc rozgrzewające olejki odpadają.
    Współczuję każdemu, kogo bolą plecy, bo kiedyś to przeżyłam. Pomogły mi zastrzyki i zabiegi w przychodni.
    Życzę ustąpienia bólu pleców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takż obydwie wiemy jaki to ból i nie życzymy go nikomu...
      Pewnego roku tak mnie przypilił ten ból pleców, że musiałam iść do lekarza, bo nawet mi nie pomagała jakaś "końskie maść". Pomogły natomiast zastrzyki wit. B12, oj jak pupa bolała. Teraz też mnie pobolewają, szczególnie zimową porą i jak długo w kuchni stoję na nogach. Już nie mogę doczekać się kiedy w końcu będzie ciepełko, aby te kości troszku na ogródku rozruszać. Wtedy mniej bolą, a czasami wcale.

      A jeśli chodzi o masaże, to mój mąż jak mi zaczął masować, to, aż się rozpłakałam z bólu i podziękowałam mu za to. Także masaże też odpadają. Zamierzam teraz jednak zrobić sobie tą naleweczkę, o której napisałam. Niech będzie... na zdrowie.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Gdy cierpiałam na bóle pleców, mąż stwierdził, że niedługo z bólu będę chodziła po ścianach. Gdybym wiedziała, że mi to pomoże, to na pewno bym chodziła. Wtedy dostałam jakieś inne zastrzyki, ale nie mogę sobie przypomnieć nazwy, bo to było wiele lat temu, ale na pewno nie była to witamina B12.
      Ostatnio miałam prześwietlenie całego kośćca (tzw. scyntygrafia) i okazało się, że na całej długości mam zdruzgotany kręgosłup, poza tym nieciekawe stawy biodrowe, na które już nie ma lekarstwa. Dlatego żadne ziółka mi nie pomogą. Nakazano mi długie spacery na wzmocnienie mięśni.
      No cóż, muszę z tym żyć. I Ty też.
      Buziaczki.

      Usuń
    3. To podobnie jak ja Aniu, ani siedzieć, ani leżeć o chodzeniu mowy też za bardo nie było, tylko usiąść i płakać. Całkowicie Cię rozumem. Ja kiedyś też byłam na prześwietleniu kręgosłupa i coś tam z kręgami miałam nie tak. I masz rację, że trzeba nam z tym żyć - niestety. Ale niedługo pójdę na ogródek, to od razu moje kręgi będą się lepiej czuły.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Oj przyda sie na mój kręgosłupek nieznosny!!1Pozdrowionka serdeczne zostawiam.Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój kręgosłup też jest nieznośny i czasami to tak mi się da we znaki, że aż!
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne porady. Myślę, że należy uświadamiać młodych ludzi, że mogą doświadczyć i raczej na 100% doświadczą w przyszłości bólu kręgosłupa, jeśli nie będą dbać o swoje plecy już od dzisiaj. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, młodzi raczej o kręgosłup nie dbają, bo nie boli. Dopiero później kiedy zaczyna dawać się we znaki, to dopiero się zaczyna...
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  18. Ostatnio ze swoimi problemami z kręgosłupem wybrałam się na rehabilitację. Pani Aleksandra z Fizjospot.pl bardzo mi pomogła! Jestem jej za to wdzięczna, dlatego jeśli macie problemy - skontaktujcie się z rehabilitantem i podejmijcie leczenie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Słoneczko, ruch i dobry sen - to chyba podstawa zdrowego kręgosłupa! :) Ale zioła na pewno nie zaszkodzą. Niemniej jeśli ktoś śpi na niewygodnym łóżku, to moze powinien pomyśleć o zmianie materaca? Sama odkąd kopiłam materac ortopedyczny to jest dużo lepiej. Ale sprawdzę te zioła, na pewno nie zaszkodzi a moc ziół jest spora. :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)