poniedziałek, 8 października 2012

Hibiskus - kwiat jednego dnia

Witajcie moi drodzy w ten piękny jesienny dzień, u mnie jest ślicznie, słonecznie i gdzieniegdzie liście zaczynają przybierać wszystkie barwy - jest pięknie!
Myślałam,że ten post będzie krótki i zwięzły, ale nie dało się, gdy zaczęłam serfować po necie znalazłam tyle informacji o tym kwiecie, że musiałam się nimi z Wami podzielić.

 Hibiskus "Rosa" (powiększ)

Zacznę najpierw od przedstawienia mojego hibiskusa (będzie przewijał się na wszystkich fotkach w tym poście zamieszczonych), oto on ... jest piękny! Jedno tylko zastrzeżenie do niego mam, to to, że kwitnie jeden dzień, no może dwa. Ale nic to, gdyż zaraz pojawiają się następne kwiatki. Liście jego też są piękne o ciemnozielonym kolorze, które pięknie błyszczą się. Mój hibiskus jest w kolorze różu, a w środku kwiatu wyrasta sobie taki piękny, jakby owłosiony pręcik. Pierwszy raz (był wtedy w ogródku) wypuścił właśnie takiego kwiatka jakiego widzicie na fotce, ale już następnym razem to było tak, jakby się podwoił (nawet potroił), bo miał o wiele więcej płatków kwiatowych, a do tego wyrosły mu, aż dwa pręciki.


 Teraz napiszę pewną legendę o hibiskusie, którą znalazłam w necie.

  "Dawno, dawno temu, żyła sobie pewna piękna niewiasta, obdarzona przez opatrzność niezwykłym talentem do śpiewu i pióra. Mieszkańcy jej rodzinnej wioski z uwielbieniem wsłuchiwali się jej pieśni. Był tylko jeden szczegół, który do szczęśliwego życia dziewczyny dolewał kroplę goryczy. Miała ona męża. Dobrego i kochającego, ale dotkniętego straszliwą chorobą – ślepotą. Wielu mężczyzn chciało uwieść śpiewaczkę, ale ona, kochając swego męża odprawiała każdego z zalotników.
Pewnego dnia jednak do wsi przybył potężny i bogaty szlachcic, na czarnym rumaku wiodący przegląd swych posiadłości. Ujrzał on zrazu dziewczynę o nieprzeciętnej wprost urodzie i natychmiast zakochał się bez pamięci. Wyznał jej swą miłość i spytał czy nie chciałaby z nim dzielić życia, lecz ona po raz kolejny odmówiła. Bogacz ponawiał jednak swe prośby, lecz rozzłoszczony upartością dziewczyny wysłał do wsi swe sługi by ją porwali. Tak też się stało, lecz sprowadzona na pałace dziewczyna nadal broniła swej wierności i czystości. Rozwścieczony szlachcic skazał ją ostatecznie na karę śmierci…
Przepełnieni żalem mieszkańcy wioski pogrzebali jej ciało obok domu, w którym niegdyś mieszkała wraz ze swym mężem. Ten zaś, gdy dowiedział się o nieszczęściu upadł przed grobem ukochanej i roniąc łzy nigdy go już nie opuścił. Upłynął miesiąc. Grób, rozpaczającego męża oraz dom obrosła gęsto piękna, czerwona niczym miłość nieszczęśliwego małżeństwa roślina o słodkawym aromacie. Rośliną tą był właśnie hibiskus."
Źródło: http://www.przyfilizance.pl/rodzaje-i-gatunki/1808.html


Teraz opowiem o pielęgnacji i wymaganiach hibiskusa a także o jego walorach. Ponieważ mój blog najwięcej dotyczy kuchcenia, zacznę więc od kuchni. 
Hibiskus w kuchni wykorzystywany był od lat. Przyrządzano z niego syropy, soki, dżemy, galaretki, aromatyzowano nim desery oraz sosy. Ich liście zaś dodawano do sałatek lub potraw mięsnych. A najbardziej znana jest herbatka karkade, która może być podawana na zimno lub jako rozgrzewający napój. 

Hibiskus po zwiędnięciu kwiatu tworzy zgrubiony kielich kwiatowy.
Herbatkę przyrządzamy z kielichów suszonych lub świeżych. Zalewamy je wrzątkiem i zaparzamy kilka minut. W zależności od tego jak ma być podana. Jeśli na gorąco to warto dodać do niej odrobinę miodu, 1-2 goździki, plasterek świeżego imbiru i kropelkę rumu. Taka herbatka jest dobra na zimowe, chłodne wieczory. Na zimno jako napój orzeźwiający - dodać cukier trzcinowy i szczyptę wanilii, ewentualnie lód. Napojem tym zwanym karkade zachwycali się już egipscy faraoni. Najbardziej z tak przyrządzanych napojów słynie Egipt i Sudan oraz Karaiby. Schłodzona herbata z kwiatów hibiskusa orzeźwia i dodaje energii. Gorąca jest dobrym antidotum na infekcje.


Pielęgnacja hibiskusa 
Hibiskus, ketania, róża chińska, to jedne z wielu nazw tego kwiatu.
Hibiskus kwitnie bez przerwy od wczesnej wiosny do późnej jesieni.  Jest rośliną łatwą w pielęgnacji, ale wrażliwą na zalanie korzeni. W okresie wegetacji lubi być podlewany regularnie, niewielką ilością wody 2 razy w tygodniu, a w zimie wystarczy tylko raz. Potrzebuje wysokiej wilgotności powietrza, dlatego trzeba go prawie codziennie zraszać miękką wodą. Roślinę nawozi się rozcieńczonym płynem do roślin kwiatowych w okresie intensywnego wzrostu, raz na dwa tygodnie. Jesienią i zimą nie nawozimy wcale, dajemy jej odpocząć.
Wymaga stanowiska dobrze naświetlonego, ale nie w pełnym słońcu. Wiosną i latem najlepiej rośnie w temperaturze 18 - 21 st.C., maksymalnie 27 st.C. Jesienią i zimą temperaturę należy obniżyć do 15 st.C. Jeśli temperatura spadnie do 10 stopni, liście zaczynają opadać. Od czerwca hibiskus można wystawić na balkon lub taras. A do domu powinien wrócić najpóźniej pod koniec września.

Hibiskus jest rośliną długowieczną. W doniczce może osiągnąć wysokość nawet do 2 metrów. Wymaga silnego i regularnego przycinania każdej wiosny. Przesadzanie wykonuje się zwykle tuż po cięciu rośliny.

Badania naukowe wykazały, że otrzymane z hibiskusa ekstrakty obniżają ciśnienie skurczowe i rozkurczowe u osób z umiarkowanym nadciśnieniem. Hibiskus pomaga także w utrzymaniu prawidłowej ilości cholesterolu w organizmie. Wyciągi z suszonych kwiatów tej rośliny chronią wątrobę oraz serce. Dzieje się to za sprawą polifenoli, które neutralizują wolne rodniki i nie dopuszczają do niszczenia komórek. Natomiast zawarte w kwiatach antocyjany chronią przed rozwojem komórek nowotworowych.


Taki stroik sobie zrobiłam z dyniek ozdobnych. Ponieważ mam ich dużo to zrobię jeszcze jeden, ale w kuchni. Pojechałam do lasu na grzyby, a zamiast grzybów uzbierałam szyszki :) Nie powiem, przydały się właśnie do tego stroika.

  Życzę miłego tygodnia ...

48 komentarzy:

  1. Dzięki za wspaniałe wiadomości.Bardzo lubię ten kwiat ,sama mam 3 kolorki.Muszę wnieść do domu bo jeszcze stoi na balkonie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko zawsze-m do usług :) Ponieważ ja lubię takie różne ciekawostki, będzie ci u mnie ich jeszcze dostatek ...
      Ja na razie mam tylko jeden kolorek, ale pomyślę nad tym, by ich mieć więcej. Koniecznie przynieś je do domu, coby Ci nie zmarzły!

      Usuń
  2. Jaga witaj ! U Ciebie na blogu nie mozna się nudzić zawsze coś ciekawego znajdziesz pomysły to masz chyba schowane w rękawie umiesz zaspokoić każda ciekawosc blog jest po prostu wspaniały dzięki za wizytę serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że w rękawie mam je schowane i trzepię nimi na prawo i na lewo ... :)) A teraz poważnie, bardzo interesują mnie takie różne ciekawe rzeczy, a przy okazji chcę i Was zarazić nimi. Dziękuję.
      Serdeczności zostawiam.

      Usuń
    2. Witam mam pytanie jeśli chodzi o Hibiskusa to czy jest różnica czy to domowy czy ogrodowy czy można robić herbatkę z obu gatunków?Pozdrawiam Serdecznie !!

      Usuń
    3. Tak dokładnie to Ci nie powiem, ale chyba jest różnica - zresztą sama nazwa na to wskazuje.
      Ja mam hibiskusa domowego i wiosną, gdy jest ciepło (12-15 st.C), wynoszę go do ogrodu, a gdy temperatura spada, przynoszę go znowu do domu i stawiam na parapecie.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń


    4. Witam wszystkich kochających hibiskusy,mam jeden okaz, kupiłam niedawno i zaczęłam szukać info, dlatego tu jestem. Nie mogę oderwać wzroku od mojego, stoi na balkonie, ma żółtopomarańczowe kwiaty.Czy mogę go teraz przesadzić do większej doniczki? Pozdrawiam , babcia Dora

      Usuń
    5. Witaj babciu Doro.

      Ja w tamtym roku miałam czerwony a w tym roku też zakupiłam w kolorze coś podobnym do Twojego. Przepraszam, że dopiero teraz Ci odpisuję, ale coś mi poczta szwankuje i jakoś na wszystko teraz mam za mało czasu.
      Wiesz, zdaje mi się, że teraz to lepiej go nie przesadzać gdy kwitnie, najlepiej zrobić to dopiero gdy już nie kwitnie i "układa się do zimowego snu"...

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Dostałam jakiś czas temu suszone kwiaty hibiskusa i mam ochotę zrobić kruche ciastka właśnie z kwiatami hibiskusa, nigdy takich nie jadłam, ale podobno są pyszne. Jak już znajdę trochę czasu to spróbuję :) Pozdrawiam :)
    kasia
    notatnikulinarny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu świetny pomysł z tymi kwiatami w cieście, ja też nigdy takiego ciasta nie jadłam, ale o nim słyszałam, że jest super!
      Próbować zawsze trzeba ... :)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Jakie ciekawe opowieści o hibiskusie :-)
    Naprawdę tak łatwo go się hoduje ?
    Śliczne ma kwiaty, bardzo śliczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ciekawe, zwłaszcza ta legenda ...
      Oczywiście, że w hodowaniu hibiskus nie sprawia problemów, tylko daje radość swym wyglądem. Nawet jak kwiatów już niema, to jego liście też pięknie wyglądają.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. super opowieści uwielbiam o wszystkim czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko bardzo mnie to cieszy...
      Pozdrowionka!

      Usuń
  6. Hibiskusa żywego widziałam w kwiaciarni. Urody ogromnej. Uwielbiam herbatkę z niego , a stroik podpatrzyłam i wykorzystam na przedostatnim przystanku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że jest ci on urody ogromnej i herbatka też...
      A czemu na przedostatnim przystanku?
      Serdeczności zostawiam.

      Usuń
  7. W naszej palmiarni takiego giganta widziałam . nie wiedziałam że to takie wielkie może wyrastać. Kiedyś miałam ale mi nie chciał coś rosnąć. Kupuje czasem taką herbatkę w saszetkach.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko najlepiej to w liściach kupować różne herbatki, bo wiadomo co do tych saszetek jest zmiecione :)) Ja też nigdy bym sobie nie pomyślałam, że z niego taki gigant może wyrosnąć ...
      Serdeczności zostawiam.

      Usuń
  8. super stroik :) dyńki są extra! a hibiskusa uwielbiam, ale nie w saszetkach, tylko sypanego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stroik może troszku za duży mi wyszedł, ale teraz w kuchni zrobię troszku mniejszy. Ja tak w ogóle to herbatę, jak już pijam to tylko liściastą, no chyba, że akurat takiej nie mam :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. JaGuś, uwielbiam kwiaty hibiskusa. Napatrzyłam się na nie przez wiele lat, bo w swoim gabinecie miałam olbrzymi hibiskus ofiarowany przez jakąś matkę, której zabrakło miejsca w mieszkaniu. Jeden z ojców zrobił piękną drewnianą donicę i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie mszyce, które obsiadały ten kwiat. Prawie codziennie, gdy już uczniowie wyszli z klasy, pryskałam hibiskus specjalna trucizną. Jednak na wiele to się nie zdało, bo po kilku dniach znów było pełno mszyc.
    Z niektórych blogów wiem, że są hibiskusy, których nie trzeba przenosić do mieszkania, bo spokojnie przezimują na działce. Właśnie rozglądam się za takim hibiskusem, bo bardzo chciałabym go mieć.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale hibiskusa mszyce bardzo lubią i trzeba z nimi walczyć - niestety. Dla mnie na mszyce najlepszy jest wywar a pokrzywy, o którym już kiedyś pisałam. I skutecznie nim walczę z mszycami. Jak się już zdążyłam zorientować, to ten mój hibiskus, raczej na ogrody się nie nadaje. Ale typowo ogrodowym będzie hibiskus syryjski.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Kiedyś mieliśmy na działce dużą kępę pokrzyw, ale teraz już jej nie ma. Jednak taki wywar jest chyba dobry do polewania konewką na działce, a nie w pokoju.
      Muszę w Google zobaczyć, jak wygląda hibiskus syryjski, bo jak do tej pory znam tylko chomika syryjskiego;)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Aniu a przecież te gotowe nawozy kupione do kwiatków doniczkowych, też nie pachną, tak jak nawóz przygotowany z pokrzywy. Musimy też go rozcieńczyć, a tak samo działa jak i te kupne preparaty.
      Wyczytałam, że ten hibiskus syberyjski jest równie piękny, no może tylko troszku ma mniejsze kwiatki od innych hibiskusów.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Piękne dynie wyhodowałaś, bardzo piękne. Co do hibiskusa, to nie wiedziałam, że z kwiatów można robić herbatkę, w życiu nie wpadłabym na to. Nie mam w domu tego kwiatka. U koleżanki kwitnie pięknie i podziwiam go, kiedy tam jestem. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Lotko, widzisz jak to całe życie człowiek się uczy, ja też nie wiedziałam :)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto prowadzić blogi, bo znajdujemy na nich ciekawostki, których sami nawet nie szukalibyśmy. Pieczemy dziś chlebek, a na następny hodujemy zakwas. Ciekawa jestem jaki wtedy nam wyjdzie. Całuski dla Ciebie.

      Usuń
    2. Żebyś wiedziała Lotuś, że ja przy okazji prowadzenia bloga, sama się dowiaduję wielu ciekawych i interesujących rzeczy.
      O, taki chlebek swojski to dopero jest to, ten zapach i ten smak, ach ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Serce przyjaciela
    Rozśmieszy Cię,gdy masz smutną minkę
    I mówisz,że nic się nie stało,
    Ono nie dopytuje,choć widzi,
    Że uśmiechu za mało...!

    Pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru życzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kwiaty mają w sobie coś nieziemskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, mają i to jest w nich takie cudowne..
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Najbardziej to mi się podoba ten stroik. Przystroi każda kuchnie i pokój jadalny. Jeśli ktoś ma JADALNIE:)

    U mnie na blogu możesz zobaczyć na bieżąco przebieg BLOG FORUM GDAŃSK 2012!
    To jest w okienku na dole na samym końcu wpisu. Konferencja rozpoczyna się 13 października o 10 tej rano w Gdańsku. A kończy się 14 po południu.
    Zapraszam do mnie na transmisję!
    I serdecznie pozdrawiam:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A hibiskus nie podoba sią, dla mnie jest ładniejszym od stroika:)) JUż byłam, widziałam i czekam na relacje...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Piękne i hibiskus i stroik :) A ja mam w ogrodzie przy ogrodzeniu około 5 metrów hibiskusa ogrodowego /zdjęcie w mojej galeryjce/. Kewiaty nie są tak piekne i pełne jak w Twoim domowym, ale także jest uroczy, szczególnie gdy zakwita w kolorze biało-bordowym lub liliowym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz Aniu idę do Ciebie zobaczyć Twoje kwiatki, a te ogrodowe hibiskusy to zawsze są troszku mniejsze od tych, które w domu trzymamy - niestety, ale także są piękne. Śliczne kolory ten Twój hibiskus ma ..

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. A ja też bardzo lubię herbatkę z hibiskusa, z miodem lub żurawinami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam pośród miłośników herbatki hibiskusowej, miód w domu mam, ale żurawiny brak :)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  17. Lubię herbatkę z hibiskusa.
    Stroik super,sama natura.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszak natura sama w sobie jest piękna i nawet nie trzeba jej upiększać.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. ja dodaję suszony hibiskus do kompotu z jabłek. wtedy ma śliczny różowy kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś świetny pomysł mi poddałaś, a kompot z jabłek też często na mym stole gości :) Dzięki!
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  19. I love the hibiscus flowers! Especially the pink ones :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leo and I like the color so much red. At the moment I have pink, but over time I'm going to buy and the color of what I write. Thank you very much for your visit ...

      Usuń
  20. Witaj
    Zasadziłam onego w ogrodzie- nie spasowało mu.
    Pozdrawiam pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać jakiś chimeryczny ten hibiskus był :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  21. Pamiętam, że kiedyś kupiłam właśnie hibiskusa z pięknymi kwiatami w kwiaciarni... Na drugi dzień kwiat opadł. Byłam taka zła na kwiaciarnię, że mi "starego" kwiatka sprzedała. Dopiero później przeczytałam w jakimś poradniku, że zakwitają w nocy i calusieńki jeden dzień cieszą oczy swoim kwiatem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku, to sobie wyobrażam Twoją złość i wcale Ci się nie dziwię,moja reakcja byłaby taka sama ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce!

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...