środa, 25 października 2017

Domowa przyprawa do piernika

O prostym sposobie na zrobienie pierniczków pisałam już wcześniej tu: Pierniki, pierniczki i prosty sposób na nie. Dzisiaj chcę napisać o tym jak zrobić samemu  przyprawę do piernika. 
12391064_514431518731384_5913854292718243358_n.jpg (720×960)

 Fotka z PINTEREST
Jak już wcześniej pisałam piernik swój aromat i smak zawdzięcza kompozycji korzennych przypraw i dodatkowi miodu. Doskonale nadaje się do przechowywania - zarówno w postaci surowego ciasta jak i gotowych wypieków. Z czasem zyskuje nawet na smaku.

Co warto o pierniku jeszcze wiedzieć? 
Przyprawę do piernika dobrze jest podgrzać razem z miodem. Dzięki tej czynności wydobędziemy z przyprawy więcej aromatu. 
Żeby nasza przyprawa do piernika miała lepszy aromat, dobrze jest przyprawy, które użyjemy do jej wykonania prażyć na suchej patelni przed sproszkowaniem, zmiażdżeniem.
Ciemny kolor piernika (ciasta) możemy uzyskać gdy, dodamy do niego skarmelizowany cukier (karmel) lub po prostu kakao.
Zagniecione ciasto na pierniczki wkładamy na kilka dni do lodówki. Dzięki fermentacji ciasteczka nabiorą charakterystycznego smaku, będzie można je też dłużej przechowywać.
Wypiekanie tych świątecznych ciasteczek najlepiej rozpoczęć nawet dwa tygodnie wcześniej. Po upieczeniu pierniczki są zwykle twarde, żeby zmiękły, potrzebują czasu. W tym celu upieczone i wystudzone ciastka wkładamy do zamykanego słoja.
 Teraz robimy przyprawę do piernika.
   Powiecie po co mam robić sama przyprawę do piernika, przecież mogę iść do sklepu i ją kupić. A skąd moi drodzy, nie zawsze ona na nas w sklepie czeka, a szczególnie wtedy kiedy nam jest potrzebna. 

   A po drugie taka przyprawa sklepowa nie ma tyle aromatu co swojska, zrobiona w domu.

   Taką przyprawę korzenną do piernika możecie sobie komponować sami w zależności od tego jakie przyprawy bardziej lubicie. 

   I tak np. niektórzy dają do tej przyprawy anyż, a ja nie daję, bo go nie lubię. Niektórzy znowu wolą pierniczki bardziej pieprzne, trzeba wtedy dodać więcej pieprzu. Niektórzy nawet dodają chili.

Potrzebne składniki:
  • 1 opakowanie cynamonu
  • 2 płaskie łyżeczki mielonego imbiru
  • ok.4 g kardamonu
  • 2 czubate łyżeczki goździków
  • 2 płaskie łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 czubate łyżeczki ziela angielskiego
  • 1 czubata łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
  • łyżeczka ziaren kolendry
  • 2 gwiazdki anyżu (niekoniecznie) 

Wykonanie:
    Jeśli macie moździerz, to przyprawy, które są w całości tj. ziele angielskie, kolendrę, pieprz czarny, goździki miażdżymy. Jeśli nie macie, to można zmielić w młynku do kawy, młynku do pieprzu.  

   Żeby potem przyprawa była bardziej sypka, aby nic w zębach nam potem nie zgrzytało przesiewam zmiażdżone przyprawy przez sitko, a potem to co się na sitku ostanie jeszcze raz miażdżę, aż do skutku.

    Do miseczki wsypujemy zmiażdżone przyprawy i pozostałe przyprawy sypkie. Wszystko razem mieszamy.  
    I przyprawa gotowa. 
  
    Wsypujemy ją do słoika, zakręcamy. Tak zrobioną przyprawę można przetrzymywać w zamkniętym słoiku nawet około 1 roku.

Teraz troszku historii...
Encyklopedia staropolska - Z. Gloger
" Piernik — ciasto z mąki i miodu, niewątpliwie od najdawniejszych czasów znane w Polsce i nazywane miodownikiem a od przyprawy korzennej czyli pieprznej, po staropolsku „piernej”, przezwane piernikiem. Podług odwiecznej tradycyi narodowej, wypiekano pierniki po wszystkich domach staropolskich z mąki miałkiej tylko żytniej, zrumienionej w rądlu i rozczynionej gorącą patoką. Dla smaku dodawano przyprawę korzenną czyli „pierną” z dolaniem okowity i wybijano ciasto w kopańce czyli niecce tak długo wałkami, aż przestało się do nich przylepiać. Wówczas robiono z tego ciasta pierniczki bądź kształtu małych krążków, bądź pierożków, i ułożone na blasze (posmarowanej u zamożniejszych oliwą) wsuwano do pieca. Niektóre gospodynie słynęły z sekretu w dodawaniu smaku temu ciastu. Pierniki podawano jako zakąskę przy wódce, jako wety po obiedzie i zwykły przysmak przy winie, gdy gość przyjechał nad wieczorem. Najobficiej przyrządzano na wigilję i święta Bożego Narodzenia. Cukru i lukru nie dodawano nigdy do pierników polskich. Musiały bywać jednak obok „piernych” i słodkie, skoro Minasowicz pisze w połowie XVIII w.:

„Kto nie pija gorzałki i od niej umyka,
Ten słodkiego nie godzien kosztować piernika”.

Za Zygmunta III przywożono do Polski na dwory pańskie pierniczki złociste norymberskie, jak zaświadczają rachunki Wołłowicza z lat 1604 — 1615. W XVII w. słynęły już pierniki toruńskie przywożone na statkach, powracających z Gdańska w górę Wisły, Narwi, Buga, Wieprza, Sanu i Pilicy po odstawie zboża. Pierniki toruńskie do dalekich transportów przeznaczone różniły się od staropolskich znacznie większymi rozmiarami. Przysłowie z XVII w. zaliczało do najlepszych rzeczy w Polsce:

„gdańską gorzałkę, toruński piernik, krakowską pannę i warszawski trzewik”.

   Znana polska kucharka L.Ćwierczakiewiczowa (1829-1901) w swojej książce pt: "Baby, placki i mazurki" proponuje zrobić takie pierniczki. 
* łut - jednostka wagi używana do pierwszych lat XX wieku, równa 1/32 funta, czyli 13,67 grama

Podobny link:

Zapachy przypraw, ciast i owoców nieodmiennie kojarzą się z przyjemnością pieczenia świątecznych ciasteczek. Jeżeli ktoś z Was da się skusić (mam na myśli, robienie ciasteczek), to może nie rozdrabniać się i zrobić ich troszku więcej, bowiem ciasteczka zachowują świeżość i aromat (przechowywane w szczelnie zamkniętym [...]

10 komentarzy:

  1. Ja sobie kiedyś sama skomponowałam taką przyprawę. I okazało się, że skład jest taki sam.:))) Tylko nie określę proporcji, bo ja sobie dodaję tego "na nosa", żeby osiągnęło odpowiedni (według mnie) zapach.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze Grażynko aby znać skład podstawowych przypraw, a potem to już można robić "na nosa" :). wedle swoich upodobań i aromatów.Serdeczności.

      Usuń
  2. Już czuję ten pyszny piernikowy aromat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli np. zostawimy moździerz, w którym ucieraliśmy przyprawy do piernika, to ten zapach będzie nam gościł w kuchni i nie tylko przez jakiś czas...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Mimo że pierniki są niezwykle apetyczne, to poczekam, aż znajoma mi kilka sprezentuje;)
    Dobrze, że przypomniałaś mi o młynkach do kawy i pieprzu, bo już od dawna mam kolendrę, która wymaga zmielenia i czasami próbowałam ją zmiażdżyć wałkiem, ale mi się nie udawało. A przecież mogę ją po prostu zemleć w jednym z młynków, które stoją w kuchni tylko dla dekoracji. Oj, gapa ze mnie.
    Życzę Ci smacznych świątecznych wypieków, a ja idę do kuchni zemleć kolendrę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kiedyś tych pierników piekłam sporo, ale teraz dla nas dwojga też nie zawsze mi się opłaca. Chociaż mój mąż jest wielkim łasuchem i jak się uprze, to muszę je upiec. Wałkiem też można, ale to ciężka spraw i nie zawsze się uda. Ja też tych młynków do kawy mam sporo i tak sobie w nich mielę. Chociaż moździerz też mam, ale w młynku jest mi wygodniej.
    Cieszę się Aniu, że Ci przypomniałam :)
    No zobaczymy jak w tym roku będzie z tymi wypiekami. Jak będzie zdrowie, będą i wypieki.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze piekę ciasteczka 3 tyg. przed świętami, a piernik kiszony tydzień wcześniej, wtedy robota tak się nie kumuluje. Z uszkami też jest trochę zabawy, więc robię wcześniej i mrożę.
    Zasyłam serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze Ultro czas sobie rozkładasz. Po co potem, przed samymi świętami wszystko robić naraz. I wtedy właśnie człowiek jest zagubiony i zgubiony :) Zawsze można wcześniej niektóre potrawy przygotować, aby potem w spokoju świętować.

      Serdeczności.

      Serdeczności.

      Usuń
  6. Dziękuję za wizytę u mnie. Jeśli chodzi o gastronomię w Internecie to jesteś chyba bezkonkurencyjna. Masa praktycznych wiadomości. Pierniki bardzo lubię. Moja mama je piekła. I wtedy cały dom przechodził ich zapachem. To są zapachy dzieciństwa, młodości. Pozdrawiam Ciebie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Vojtku jesteś bardzo miły i dziękuję. Staram się, by "sprzedać" Wam jak najwięcej, a czy mi się udaje - to Wam ocenić. Oj tak, ten zapach przy wypieku pierników jest wprost oszałamiający.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)