poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Gałka muszkatołowa

Gałka muszkatołowa jest jedną z najstarszych przypraw roślinnych i stosowana była w staroegipskiej, indyjskiej a także chińskiej kuchni. Obecnie używana jest powszechnie w Europie i Ameryce. W handlu międzynarodowym wyróżnia się dwa rodzaje gałki a mianowicie: gałka muszkatołowa wschodnio-indyjska, która jest klasyfikowana wg. wielkości oraz gałka zachodnio-indyjska, występująca tylko w jednym gatunku.

Należy do nielicznych przypraw, które rosną na wysokim, wiecznie zielonym drzewie - muszkatołowcu wonnym. Jego owoce, podobne do moreli, pękają, kiedy dojrzeją. Wtedy uwalniane są duże, brązowe nasiona. Te zaś po wysuszeniu sprzedaje się jako gałkę muszkatołową. Obok zalet kulinarnych, gałka ma także właściwości lecznicze w chorobach przewodu pokarmowego. Użyta jednak w nadmiarze wywołuje senność, a nawet halucynacje.




W sklepie                                                             
W sprzedaży znajduje się w postaci wysuszonego "orzecha", kształtu podługowato-elipsoidalnego, u podstawy spłaszczonego i nieco szerszego. Gałka powleczona jest cienką warstwą wapnia, które zabezpiecza owoc przed szkodnikami. Przed użyciem gałkę należy umyć. Gałki nie mielone mogą być przechowywane nawet przez kilka lat nie tracąc swoich właściwości.
Do wyboru mamy gałkę muszkatołową w całości lub zmieloną. Bardziej aromatyczna jest ta pierwsza. Jednak przed użyciem trzeba ją zetrzeć na tarce, a nie jest to łatwe. Gałki są bowiem bardzo twarde. Ale czego się nie robi dla smaku !


W kuchni                                                              
Ma charakterystyczny zapach i ostry, korzenny, lekko gorzki smak. Zmieloną gałkę muszkatołową dodajemy do pasztetów, potraw z drobiu, mięsa jagnięcego, kiełbasy, wódek, flaków, sosów, sufletów i sałatek. Najczęściej jednak przyprawiamy nią puree ziemniaczane i oprószamy gotowane jarzyny. Często też używa się jej do mlecznych budyni, ciastek, pieczywa, sosów śmietankowych i prawie wszystkich mlecznych napojów.
Odrobina startej gałki znakomicie podnosi smak szpinaku, beszamelu i innych białych sosów.. Pamiętajmy jednak, żeby jej nie nadużywać, do potrawy, wystarczy wszak jej szczypta, by potrawa była pyszna. Zmielona gałka muszkatołowa bardzo szybko wietrzeje, dlatego należy ucierać ją przed użyciem.

4 komentarze:

  1. Chyba kupię gałkę muszkatołową, bo zachęciłaś mnie, aby dodawać do tłuczonych ziemniaków. Ciekawa jestem, czy rodzinie będzie smakować.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ANNO spróbować zawsze można, może rodzinie zasmakuje, gdy ziemniaczki z nią przygotujesz ...

    Ps.
    Aniu, jak dobrze jest, jak tylko dwie osoby mogą sobie tutaj porozmawiać ?! Ale nie, ja komentarzyków chcę duuużo mieć ...:))

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez przypraw nie ma porządnej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Morgano, a żebyś wiedziała, przyprawy w kuchni - górą są !!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)