poniedziałek, 5 września 2011

Imbir

Jest jedną z najstarszych roślin tropikalnych. Pochodzi prawdopodobnie z Indii, gdzie uprawiano go już 3 tysiące lat temu. Rośnie tylko w gorącym klimacie o dużej ilości opadów. W Europie rozpowszechnił się na tyle, że w średniowieczu podawano go do stołu, tak jak dziś podajemy sól czy pieprz. Przyprawową część stanowią kłącza, z których wyrastają długie pędy i kwiaty. Imbir działa rozgrzewająco. Pasuje do wszystkich egzotycznych przypraw, ale niezbyt dobrze komponuje się z ziołami, np. majerankiem. Ulistnione pędy imbiru osiągają wysokość do 1 m i przypominają nieco pędy trzciny.

 

W sklepie                                                                     Zanim trafi do handlu w postaci proszku lub kawałków korzenia, jego kłącza są odpowiednio oczyszczane. Mięsiste kawałki kłącza gotuje się, aż zawarta w nim skrobia stanie się kleista, a następnie suszy.Najłatwiej dostaniemy imbir mielony. Nieco trudniej jest zdobyć świeże kłącza zwane "zielonym imbirem". Sprzedawane w kawałkach suszone kłącza, a także imbir na słodko: kandyzowany w syropie z cukru, kupimy tylko w super - marketach. Świeże korzenie imbiru po zawinięciu w folię aluminiową można przechowywać w lodówce przez kilka miesięcy, a w zamrażarce nawet 1,5 roku. Imbiru w proszku nie kupujemy nigdy na zapas, ponieważ szybko wietrzeje. Najwyżej ceniony jest imbir z Jamajki, nie jest bielony chemicznie, długo suszony w słońcu.

W kuchni                                                                      
Imbir ma silny, korzenny aromat i palący, lekko gorzki smak. Można go używać zarówno do potraw słodkich, jak i pikantnych. Przyprawiamy nim zwłaszcza dania z kuchni indyjskiej i chińskiej oraz drób. Dodajemy go do pasztetów i sałatek, jak również do wypieków oraz napoi: piwa, wina i likierów. Świeże kłącza przed użyciem ściera się na drobnej tarce.
Bardzo smaczne są steki i kotlety schabowe natarte przed opiekaniem mieszanką imbiru, pieprzu i soli. Należy pamiętać jednak, że między  imbirem suszonym, mielonym, a tym w korzeniu istnieją pewne różnice smakowe i dlatego nie powinniśmy stosować ich wymiennie.

Surowy imbir dodaje świeżości i pikantności, więc dobrze go używać, aby polepszyć smak potraw mdłych, np. tłuste mięsa. Mielony, zaś nadaje się do potraw słodkich. Pasuje doskonale do pieczonych jabłek.
Źle znosi towarzystwo ziół, natomiast chętnie "widzi" się w towarzystwie przypraw korzennych, np: gałka muszkatołowa, goździki itp.
Imbir należy używać w rozsądnych granicach do potraw, aby nie popsuć ich smaku.

Na zdrowie                                                                
Imbir ułatwia trawienie, łagodzi mdłości (stosowany jest w lekach przeciw chorobie lokomocyjnej), łagodzi bóle miesiączkowe. Dobrze jest też płukać nim bolące gardło (do szklanki bardzo ciepłej wody wsypać 2 łyżeczki sproszkowanego imbiru). Jeszcze ine metody
:
Imbir na drogę 
Znalazłam sposób na chorobę lokomocyjną. Godzinę przed wyjazdem zaczynam ssać świeży imbir. Obieram korzeń ze skórki, kroję w cienkie plasterki i sparzam wrzątkiem. Sięgam po nie także podczas jazdy. Można też wrzucić do herbaty plasterek imbiru i popijać przez całą drogę.

Ciekawostki                                      
Dopiero pod koniec XIII wieku Europejczycy mieli okazję zapoznać się z rośliną opisaną niemal równocześnie przez Marco Polo i Pagolottiego. W XVI wieku magnat hiszpański Francisco de Mendoza rozpoczął uprawę imbiru na Jamajce. Obecnie głównymi dostawcami tej przyprawy, poza południowo-wschodnimi Indiami i Jamajką, są tropikalne regiony Afryki Zachodniej i Chiny.
Imbir rozmnaża się wegetatywnie, za pomocą kawałków kłączy sadzonych do ziemi lekkiej, ale wystarczająco wilgotnej. Zbiór następuje w 6-12 miesięcy po sadzeniu. Kłącza wyoruje się pługiem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)