wtorek, 14 sierpnia 2012

Co postawi kwiaty na nogi

Wcześniej już napisałam tutaj Przedłużamy żywot kwiatom ciętym, tak ogólnie o kwiatach w wazonie. Obiecałam jeszcze, że napiszę także o wymaganiach poszczególnych kwiatów. Nie wystarczy wszak wstawić kwiaty do wazonu z wodą.

Każdy gatunek ma inne wymagania. Jedne nie znoszą, by "torturować" im łodygi, parzyć je albo miażdżyć, bo pąki wówczas się nie rozwijają a kwiaty szybciej więdną. Zanim jednak je wstawimy do wazonu, warto wiedzieć, kiedy jest najlepiej je zerwać z ogródka. Najlepiej robić to rankiem lub wieczorem, ale nigdy tuż po deszczu ani gdy są pokryte rosą. Do ścinania kwiatów zawsze używamy ostrego noża i od razu przycinamy łodygi i usuwamy z nich dolne liście.


Róże ... Najlepiej sprawdzić ich świeżość, delikatnie naciskając na główkę, powinna być twarda. Kolce obłamuj ręką (nie ścinaj) ich nożem, by nie skaleczyć skórki. Róże najlepiej przyciąć wieczorem i oskrobać końcówki łodyg. Nie lubią także towarzystwa innych roślin.

Tulipany ... Mieliście kiedyś wrażenie, że po kilku dniach bukiet z tulipanów wyrósł? To nie złudzenie, one naprawdę rosną w wazonie! Ich łodygi wyginają się ku światłu. Jeśli chcesz mieć kształtny bukiet, musisz je przycinać. A poza tym dobrze jest końce łodyg przekłuć szpilką. Gdy kwiaty zwieszają główki, wystarczy postawić je na 2 godziny pod lampą, dzięki temu się podniosą.

Gerbery ... Ich łodygi powinny być zanurzone w wodzie (3-4 cm) i trzeba je skracać codziennie o pół centymetra. Aby dłużej stały, w końce łodyg wetknij zapałki siarką do góry. Kwiaty te mają łodygi puste w środku, należy je więc odpowietrzyć. W tym celu należy nakłuć je szpilką powyżej poziomu wody.

   
Lewkonie ... Są sprzedawane wraz z korzeniami, których nie należy przycinać. Wstaw je do wazonu, tak by tylko korzenie znajdowały się w wodzie. A jeśli posiadasz je na ogrodzie, to trzeba je też wyrwać z korzeniami, wtedy gdy większość kwiatostanów jest rozwinięta, ponieważ pąki nie rozwijają się w wazonie. Wyrywanie roślin z korzeniami pozwala na zwiększenie ich trwałości, a przywiędnięte w czasie transportu rośliny, szybko odzyskają "wigor" po wstawieniu do wody.

Mieczyki ... Wymagają sporo wody w wazonie. Wodę należy zmieniać codziennie.

Lilie ... Powinno się odciąć ostrym nożem końcówki łodygi (ok. 3 cm) i wstawić je najpierw do ciepłej wody (ok. 25 st.). Z rozwiniętych pąków trzeba systematycznie usuwać pylniki (brudzące części na pręcikach), ponieważ przyspieszają one starzenie się rośliny. Kwiaty nie mogą stać w słońcu.


Narcyzy, poinsecje, maki ... Ich łodygi wydzielają śluz szkodliwy dla innych roślin. Dlatego te kwiaty najlepiej ustawić osobno na jedną dobę, aby wypłynął śluz. I dopiero wtedy umieścić je we flakonie z innymi kwiatami. Możesz też zanurzyć łodygi we wrzątku lub przypalić nad płomieniem.

Życie narcyzów, irysów, bzu, groszku pachnącego, frezji, róż, oraz goździków przedłuży dodanie do wody łyżeczki cukru. Dostarcza on kwiatom energii, ale sprzyja rozwojowi bakterii. Aby zahamować ich namnożenie, można dodać do wody tabletkę aspiryny (1 tabletka na litr wody). Z kolei astrom i lwim paszczom dobrze zrobi łyżeczka soli, a tulipanom zanurzenie końców łodyg w spirytusie lub wódce.

     
Peonie ... Podcinamy pod wodą i zanurzamy ich końce na kilka minut w spirytusie. O piwoniach pisałam też tu: Piwonia - królowa wiosny


Chryzantemy ... Będą długo świeże, gdy łodygi włożymy na kilka sekund do wrzątku lub przypalimy nad ogniem.  

Jeszcze kilka domowych sposobów na kwiatki w wazonie  ... Jeśli rośliny wyglądają na nieco zmęczone, warto je odświeżyć. W łodygi ciętych kwiatów szybko wnika powietrze, zatykają się wtedy i źle chłoną wodę. Zanurzenie ich końców we wrzątku, a następnie włożenie do wody z lodem, odkurcza włókna i skutecznie przedłuża kwiatom życie.

... Możesz do wody dodać kilka kostek lodu. Zmieniaj wodę kwiatom co 2 dni, a w upalne codziennie. Jeśli jednak dodamy gotową odżywkę (kupioną w kwiaciarni), uzupełniaj już tylko roztwór świeżą wodą (rośliny "piją" dziennie ok. 3 cm).

Końce łodyg warto zwilżyć i zanurzyć w sproszkowanym węglu drzewnym przed wstawieniem kwiatów do wazonu (można też wrzucić kawałek węgla albo miedzi do wazonu). Pomocne będzie także zakwaszenie wody: wrzucamy do niej tabletkę aspiryny lub wsypujemy pół łyżeczki kwasku cytrynowego. Hamuje to rozwój bakterii.

Rośliny z własnej rabatki bez szkodników

 Jeśli na kwiatach przyniesionych do domu z ogródka zauważyłaś np. mszyce, pozbądź się ich domowym sposobami.

Są proste, niedrogie i skuteczne. Większość pajęczaków pasożytujących na roślinach skutecznie odstraszy siarka (zdrap ją z kilku zapałek i dodaj do wody w wazonie). Można także użyć do spryskiwania wywaru z tytoniu. Weź pół paczki zgniecionych lub połamanych papierosów (uważajcie podczas gotowania woda lubi kipieć), zagotuj w litrze wody. Ostudź wywar i spryskaj nim obficie kwiaty - w wannie lub na balkonie - a mszyce znikną. Niestety, ale teraz papierosy nie są wcale takie tanie, zamiast nich możecie użyć herbaty.

Takie kwiaty jak: irysy, maki, narcyzy i piwonie (peonie) wymagają cięcia w fazie zamkniętego pączka, inne: nagietki, słoneczniki, chryzantemy czy tawułki powinny być cięte w pełni rozkwitu.

Poza tym kwiaty nie lubią ścisku, więc nie wiążmy ich i nie wkładajmy ich w zbyt dużych bukietach do wazonu, aby nie miały za ciasno.
 
  

41 komentarzy:

  1. informacje fajne, tylko, że powolutku sezon na kwiaty już się kończy, ehhhh... i znowu jesień...
    a co do "zabawy blogowej", to ma być po prostu 7 zdań o Tobie na temat dowolny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już niedługo najdą ponure dni i tylko zostanie się zaśpiewać "ach jak mi szkoda lata, które tak szybko minęło". Ale nic to moja droga, za rok będzie następne lato i będziemy się cieszyć bukietami kwiatów, i informacje się na pewno przydadzą. A poza tym pozostają się kwiaty z kwiaciarni, które możemy np. dostać w prezencie ...

      Aha to już "zabawę" ... kumam :))

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. co za ciekawy blog! Dodałąm do ulubionych, i koleżance też linka wysłałam.
    Ja jakoś nie mam reki do kwiatów. Co prawda dostałam na imieniny jednego doniczkowca, podlewam ale jakoś szczególnie piękniejszy to to on sie nei robi,.... słyszałam że woda po ziemniakach albo jajach jak sie gotuje jest dobra dla kwiatów. Nie wiem czy to prawda.

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Somatro, bardzo miło mi Cię gościć na moim blogu :)Dziękuję także za polecenie koleżance. To prawda, że do kwiatków trzeba mieć rękę. Ja niby mam, ale mój mąż ma lepszą, bo u niego rosną jak na zawołanie:)) Jeżeli chodzi o tę wodę po ziemniakach gotowaniu i jajkach, to prawda (taka woda to coś jak nawóz dla kwiatków). Ja jednak z tymi jajkami, to robię inaczej. Zbieram skorupki z jajek, potem zalewam je wodą i tak sobie stoją najmniej tydzień a później taką wodą podlewam kwiatki doniczkowe. Co prawda woda ta z odstanych skorupek nie pachnie za miło, ale kwiatkom pomaga ...

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Ostatnio dostałam od miłego gościa przepiękny bukiet różnych kwiatów. Były lilie ,róże, goździki, i jeszcze inne, oraz dużo liści i zieleni, taka wielgachna okazała kompozycja. Szkoda coś takiego rozwiązać tylko trzeba postawić w wielki wazon i mieć nadzieję że długo pożyje. Liliami pachniał cały dom przez tydzień. Jak miło jest otrzymywać kwiaty. Pozdrawiam JaGa serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko ja też bardzo lubię otrzymywać kwiaty i też uważam, że to jest bardzo miłe, nawet mogą być takie polne kwiatki i też mnie bardzo cieszą. A jak bym dostała taki ogromny bukiet jak Twój, to moje szczęście nie miało by granic:)) A ich upojna woń pieściła by moje nozdrza:)

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Fantastyczne post, rewelacyjne porady. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ...
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  5. Jaguś, to bardzo na czasie wpis. Musze zapamiętać te rady. Uwielbiam kwiaty w wazonie, ale strasznie mi szkoda, kiedy szybko przekwitają. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Małgosiu ...
      Szkoda, że nie podałaś mi namiarów na swój drugi blog:(
      My obydwoje z mężem bardzo kochamy kwiaty i zawsze musi być ich i w domu i na ogródku - dostatek:))

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Trafiony post. Bo sezon kwiatowy w pełni, warto zapamiętac dobre rady. Całuski ślę, Marylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu może zapamiętać będzie troszku trudno ale zrobić ściągę ... czemu nie:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Może jeszcze, droga JaGusiu, podasz przepis, jak to wszystko zapamiętać?
    Ogromne uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Pani Profesór to ja mam Cię uczyć jak się tego wszystkiego nauczyć - ha ?? No dobrze już powiem Ci. Bierzesz robisz sobie ściągę, którą wieszasz w widocznym miejscu, potem przed każdym snem czytasz ją ze dwa razy i idziesz spać i śnią Ci się całe pola kwiatów. Może wystarczy Ci ta jedna noc i jak rano wstaniesz, wszystko już o kwiatach wiesz ...:))

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. JaGuś, w ten sposób uczyłam się końcówek deklinacji i koniugacji języka staro- cerkiewno- słowiańskiego. Cały segment miałam obwieszony kartkami z bloku technicznego.
      Najlepiej nie wstawiać kwiatów do wazonu i nie będzie problemów;)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Ja o tym sposobie uczenia wiem, bo mój syn się tak uczył języka angielskiego przed wyjazdem do Anglii. Miał wszędzie kartki porozwieszane, nawet w UB ...:))
      A ja wczoraj właśnie przyniosłam z działki sobie kilka słoneczników i dalii do wazonu. Na działce od razu zamoczyłam je w beczce zimną wodą (deszczówka) i teraz stoją jak 'dęby" w wazonie.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. JaGuś, ja oprócz wieszania kartek, układałam sobie wierszyki z końcówek, śpiewałam je, bo oprócz języka staro- cerkiewno- słowiańskiego miałam także łacinę i gramatykę historyczną, więc tych końcówek były setki.
      Moje słoneczniki od syna stały dość długo, ale to chyba były specjalne okazy do wstawiania do wazonów i nie służyły do łuskania ziarenek.
      Życzę miłego weekendu.

      Usuń
    5. Aniu czyli wyuczyłaś się na śpiewająco - ja bym chyba tego wszystkiego niezapamiętała :) Strasznie dużo nauki miałaś z tym zapamiętaniem wszystkiego.
      Aniu ależ moje słoneczniki też są ozdobne i mogą bez niczego iść do wazonu, a jak pięknie w nim wyglądają. Oprócz nich mam też takie co nie są do wazonu, tylko do jedzenia i ptaszki już się nimi odpowiednio zajęły.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Ależ wspaniałe porady!!!Nie trzeba wcale zapamiętywać, wystarczy wydrukować i dodać do zeszytu gdzie mieszczą się ważne przepisy. Dzięki.Miłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu pamiętam jak kiedyś latami zbierałam różne wycinki z gazet, które wklejałam do takiego dużego zeszytu, bo mnie to wszystko o kuchni, domu, ogrodzie bardzo interesowało. Nigdy nie myślałam, że mi się to kiedyś przydać. A teraz - mam jak znalazł, a przy okazji mogę podzielić się tym z Wami :)

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  9. Dzięki, Marylko za cenne porady. O paru z nich wiedziałam, ale teraz wiem już dużo. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azalko bardzo mnie to cieszy jak moi czytelnicy są zadowoleni.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Dzięki Jaguś za dobre rady w sprawie kwiatków. A ja słyszałam jeszcze, że do kwiatków ciętych dobrze jest używać wody destylowanej lub odstałej zamiast "kranówki".
    Pozdrawiam. Mania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniu dzięki za tę radę, pewnie, że można i tak może troszku dłużej postoją, ja tam zawsze leję taką prosto z kranu. Następnym razem spróbuję takiej odstałej, którą trzymam do podlewania kwiatów doniczkowych.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Każda rada godna uwagi dużo wiesz o kwiatach skorzystam z Twoich rad są ciekawe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różyczko bo ja baaardzo kocham kwiaty ... :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. andante spianato17 sierpnia 2012 07:02

    Niektóre z tych rad znałam , inne sobie przysposobię. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zawsze wiedzieć troszku więcej i warto sobie przysposobić.:)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Grażuś Twoje rady są na wagę złota!!! Dzięki, że nam przypominasz o niektórych zasadach utrzymywania kwiatów w wazonach....w pionie:))) Powiem Ci, że nie wiedziałam o siarce z zapałek odstraszających mszyce, a to cenna rada, dzięki!!!!Przesyłam Ci moc serdeczności i buziaka!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażuś wszak całe życie się uczymy...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Hej Marylko!!!!!
    Swietne porady.........z pewnoscia skorzystam.
    Ja glownie mam problemy z gerberami, bo mi szybko "oklapuja"....ale teraz dzieki Tobie wiem jak temu zapobiec.
    Sle cieplutkie pozdrowionka!
    Igma / Jadzia (ta co mieszka za gorami,za lasami i za oceanami)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka Jadziu !
      O jejku myślałam, że już o mnie zapomniałaś, bardzo się cieszę, że i tu za mną trafiłaś, bo tak jakoś mi Ciebie brakowało ;))
      A z tymi gerberami może akurat sposób podany przez mnie pomoże.
      I jak tam Igmo wszystko u Ciebie w porządku, zdróweczko itd...?

      Bardzo, bardzo się cieszę, że tu jesteś razem zemną :))

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  15. Porady świetne i jakie na czasie....ale się rozmarzyłam tym ptasim koncertem...Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nio, bo te ptaszki dają życie na moim blogu ...:))
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  16. Widać,że kochasz kwiaty:))Dzięki za cenne rady,ileż to jeszcze człowiek rzeczy nie wie,a niektóre ułatwiają lub umilają życie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kocham je kocham, szkoda tylko, że tak krótko można je podziwiać. Żebyś wiedziała, że można się samemu sobie zadziwić o ilu to rzeczach jeszcze nie wiemy, a niby tyle lat już żyjemy. A czas tak szybko ucieka ...

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  17. Uwielbiam tulipany. Zawsze kupuje gruboszki żółte co wytrzymują najdłużej w wazonie
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje ulubione kwiaty, ja w tym roku zakochałam się w słonecznikach ozdobnych :)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  18. Hej Marylko!!!!!!!!!!
    U mnie wszystko OK...........nie moge narzekac. Maz na rybach, piesy spia a ja pisze do Ciebie.
    Dzisiaj nawet kupilam gerbery i zrobilam wedlug "Twojego przepisu".....trzymaj kciuki, zeby mi za szybko nie oklaply.Dam znac.
    A tymczasem zycze Ci kochana "milej przerwy i wydajnych porzadkow".
    Buziaczki!
    Jadzia/ Igma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka Jadziu!
      To cieszę się, że jest wszytko dobrze, czyli po staremu :)
      Sama jestem ciekawa tych gerber, jak one będą się trzymały - oczywiście i ja będę trzymała za nie kciuki ?! -:))
      Właśnie wczoraj robiłam buraczki w słoikach. Ale na razie tylko takie małe, w całości. Musiałam troszku je przerzedzić w grządkach, bo za gęsto były posadzone.
      Wczoraj u mnie była wielka burza z silnym wiatrem. Dobrze, że na ogrodzie już wiele nie rośnie, ale jednego słonecznika (takiego do jedzenia mi złamało) i dalia też się połamała.
      Dzisiaj albo jutro mam zamiar pomyć okna - jak ja niecierpię ich myć!!

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. Najfajniejsze rzeczy do domu znajdziesz zdecydowanie na https://pm-m.pl/274-hurtownia-zniczy-wkladow - jest tutaj setki fajnych propozycji, które z pewnością wam się spodobają. Moim zdaniem absolutnie nie ma sensu szukać dalej, jeśli ma się coś pod ręką - np. w internecie :)

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)