czwartek, 9 sierpnia 2012

Żeberka wieprzowe na ostro

Obecnie studiuję książkę Katarzyny Pospieszyńskiej pt. "Przygoda kulinarna". Książka ta przedstawia wybór egzotycznych potraw, które wywodzą się z poza europejskich kręgów kulturowych. Są to potrawy nie tylko najlepsze smakowo, ale również takie, których przyrządzenie nie powinno sprawić nam trudności.

 Ilustracja z książki - "Przygoda kulinarna"
   "Wszystkie przepisy zamieszczone w tej książce zostały wypróbowane w naszej kuchni. Czasem pierwotna receptura została nieco zmieniona. Tam, gdzie było to możliwe bez uszczerbku dla smaku, składniki oryginalne zastąpiono składnikami u nas dostępnymi. W kilku przypadkach podane zostały przepisy oryginalne z nadzieją, że szczęśliwi posiadacze odpowiednich przypraw będą mogli przyrządzić potrawę w całej krasie". Taki jest wstęp w tej książce.

   Jak autorka podaje, tłumaczenie nie zawsze oddaje fonetykę języka kraju, z którego dana potrawa pochodzi. Kuchnia, szczególnie Wschodu lubuje się w nieco dziwnych jak dla nas nazwach. I tak np. turecka potrawa "Kadin Budu Kofte" w dokładnym tłumaczeniu brzmi: "kobiece kształty siekanego kotlecika", my byśmy powiedzieli o wiele krócej i prościej, np. "zgrabne kotleciki" lub po prostu - kotleciki. Wybrałam z tej książki na dzisiaj żeberka zrobione na ostro i myślę, że przypadną Wam do gustu.

Żeberka wieprzowe na ostro 
 
(SHEW PYE GULT - Chiny)  Proporcje dla 4 osób
================
Przepis oryginalny
============
Składniki:
- 1 kg żeberek wieprzowych

Marynata:  4 łyżki sosu sojowego, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka miodu, 1 łyżeczka słodkiej pasty sojowej, 2 roztarte ząbki czosnku, 1 półcentymetrowy kawałek korzenia imbiru (drobno posiekany), 1/2 łyżeczki "pięciu przypraw" (HEONG LIU FUN), 3 łyżki oleju jadalnego, 1/2 szklanki wytrawnego białego wina, 1 łyżka pasty sezamowej.

Przygotowanie:
Dokładnie wymieszać składniki marynaty. Żeberka podzielić na porcje, zalać marynatą, odstawić na noc w chłodne miejsce

Zlać marynatę, odstawić. Mięso przełożyć do brytfanny, wstawić do gorącego piekarnika (220 st. C). Podczas pieczenia zlewać tłuszcz i smarować mięso marynatą. Prawidłowo upieczone żeberka powinny być zrumienione, chrupiące, a w środku soczyste.

Podawać z sosem śliwkowym MUI JEUNG i z bułeczkami na parze MAN-TOU.
==================
Przepis w naszej kuchni 
=============
Składniki: 
- 1 kg żeberek wieprzowych
Marynata: 4 łyżki miodu, 2 łyżki octu (6%) i 2 łyżki wody, 1 łyżka cukru, 4 łyżki sosu sojowego lub 1 i 1/2 łyżki przyprawy maggi, 2 i 1/2  łyżki wody, 2 roztarte ząbki czosnku, szczypta imbiru (dowolnie), 1/4 łyżeczki cynamonu, 1 goździk, 2 łyżki wytrawnego białego wina lub wódki wyborowej (dowolnie).

Przygotowanie:
Żeberka kroimy na 8 porcji i zalewamy wcześniej przygotowaną marynatą. Odstawiamy na noc w chłodne miejsce. Piec w rozgrzanym piekarniku (190 st. C) przez godzinę, odlewając tłuszcz, smarować mięso marynatą.

Podawać z ryżem na sypko lub z bułeczkami na parze.

Życzę smacznego ... 

16 komentarzy:

  1. Witaj
    Dziś już nie, bo zbyt późno na to smakowite danie, ale jutro z przyjemnością się poczęstuję :)
    Pozdrawiam smacznie, jak zawsze u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z przyjemnością Ci je ugotuję :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. ooo coś dla mnie :) hmmm, a jakby tak na grilla ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga z grilla powinny być chyba jeszcze lepsze te żeberka.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Grażynko witam serdecznie, alem trafiła na super danie!!! Dawno nie robiłam żeberek, a już na ostro, to w ogóle:) Przepis sobie zabieram i dzięki Ci za to!!! Pozdrawiam i buziaka zostawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zabieraj sobie moja droga, wszak po to przepis jest. A jakbyś zrobiła te żeberka, to życzę Ci smacznego.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Żeberka są pyszne w każdej postaci. Ostatnio robiliśmy z kombiwaru pieczone, z piwkiem. Nie wiem co było lepsze żeberka, czy piwo. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię i piwo i żeberka, także zapewne wszystko by mi smakowało:))
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. a u ciebie jak zwykle smacznie, aż się głodna zrobiłam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Bardzo lubimy żeberka i zawsze mi się udają, więc nie będę piec nie wiadomo czego. Kiedyś kupiłam przyprawę "Pięć smaków", do czegoś ją dodałam i zepsułam smak mięsa. Lubię czytać o przyrządzaniu egzotycznych potraw, ale niekoniecznie sama chciałabym je gotować, piec czy dusić. Jestem tradycjonalistką.
    Ojej, ale u nas lunęło, a mąż wyszedł do sklepu i na dodatek w krótkim rękawku.
    Serdecznie pozdrawiam, Jagusiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to wszystko zależy co kto lubi i od jego kubków smakowych. Z jedzeniem jest podobnie jak z muzyką ... ktoś lubi muzykę poważną, a kto inny RAP :) Niekoniecznie ja też lubię wszystko jeść ...
      U mnie na razie już od trzech dni bezdeszczowo i pomału robię porządki na ogródku. Dosadziłam nawet drugi raz fasolki szparagowej.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  8. Bardziej leży mi ten nasz przepis, zapisałam. A wogóle lubię bardzo żeberka z wody, gotowane, a na wywarze robie zupę np. fasolową. Pyyyyycha. I zupa i żeberka, mięciutkie, pachnące......Pozdrawiam, Marylko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bo takie gotowane żeberka są o wiele zdrowsze dla naszego organizmu i jeszcze korzyść jedna jest, bo i zupę ugotowaną na nich możesz zjeść ...
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)