czwartek, 4 kwietnia 2013

Chiński makaron

 Fotka z inernetu
Chiński makaron - miękki, długi makaron z mąki pszennej, ryżowej, mąki ararutowej  lub mąki grochowej, wody i soli, używany w kuchni orientalnej do dań podawanych zarówno na zimno jak i na ciepło. Zawiera sól, więc nie należy jej dodawać do wody przed gotowaniem. Makaron występuje w wielu postaciach - od płaskich wstążek do cienkich jak włos nitek. W północnych Chinach najbardziej popularny jest makaron z pszenicy, wyrabiany z dodatkiem jaj lub tylko wody. Może mieć on różną grubość. Dostępny jest zazwyczaj suszony.

Podaje się go zazwyczaj ze smażonymi potrawami chińskimi i zupami.

Makaron chiński gotuje się w dużym rondlu, we wrzątku, w proporcjach 3/4 litra wody na 100 g makaronu. Zaraz po wrzuceniu makaronu należy rondel przykryć, zdjąć z ognia i odstawić na 4-6 minut, w zależności od grubości makaronu, a następnie odcedzić.

4 komentarze:

  1. Kiedyś skusiłam się na makaron ryżowy i wcale mi nie smakował.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to wszystko zależy od tego jaki się ma smak, Ty po prost nie miałaś akurat na ten makaron :)
      Buziole.

      Usuń
  2. JaGuś, kup kiedyś taki makaron i sama się przekonasz, że nie ma, jak makaron z mąki pszennej. Czasami jadam też z mąki żytniej, ale tylko do sosu, bo inaczej nie smakuje.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w ogóle, pomijając Aniu te wszystkie różniaste makarony, najśmielej napiszę, że najlepszy jest makaron ten robiony własnoręcznie w domu.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)