piątek, 16 sierpnia 2013

Gazpacho


Gazpacho - hiszpański chłodnik z papryki, purée z pomidorów, ogórka, cebuli, czosnku, oliwy z oliwek i octu. Choć w Hiszpanii przyrządza się wiele regionalnych odmian tej słynnej zupy. Tradycyjny przepis pochodzi z Andaluzji. Chłodnik zagęszcza się miękiszem pszennego chleba, a następnie wstawia do lodówki by dojrzał. Podaje się z małymi grzankami i posiekanymi świeżymi warzywami.

4 komentarze:

  1. Gazpacho to chyba jedyna zupa, której się nie gotuje, bo na zimno można podawać wiele zup. Mój mąż lubi jeść zimne zupy owocowe.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak Aniu, chyba masz rację, bo te chłodniki, które są mi znane to raczej trzeba poddać obróbce termicznej. A co do gazpacho to mam na niego dobry przepis i postaram się go zamieścić jak najszybciej. A mój mąż to nie lubi zup owocowych, za to ja - tak

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chłodniki owocowe gotuję wtedy, gdy dojrzeją wiśnie, bo to najlepszy owoc do tego typu zup, bo mają wyrazisty smak.
    Kiedyś warzywa do gazpacho się drobno kroiło, a teraz się miksuje, wydaje mi się, że te krojone są lepsze, bo nie lubię zup miksowanych. Wczoraj ugotowałam pyszną zupę warzywną- Anglicy od razu by zmiksowali, a ja lubię mieć coś konkretnego w ustach niż papkę dla dzieci.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wiśnie mają wyraźny smak, jak dla mnie za wyraźny, takich z drzewa nie jadam, bo mi nie smakuje ich smak. Dopiero po przetworzeniu, kompocik i owszem.

      Tak, też czytałam o tym, że były warzywa do gazpacho krojone, ale dzisiaj przeważnie się je miksuje. Ja też nie lubię zup miksowanych, takiej papki, też muszę czuć co jem.

      Serdeczne pozdrowienia.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)