"Dzik jest dziki, dzik jest zły,
Dzik ma bardzo ostre kły.
Kto spotyka w lesie dzika,
Ten na drzewo szybko zmyka".
autor: Jan Brzechwa
W dzisiejszych czasach taki pieczony comber z jelenia lub dzika, to niesłychanie wykwintny frykas. Kiedyś zaś, bardzo dawnymi czasy niekoniecznie tak było.
Myślistwo na ziemiach polskich wraz z łowiecką sztuką kulinarną sięga wielu, wielu lat. W XV wieku ukazał się pierwszy dekret wprowadzający okres ochrony dla "zwierzyny", jak ją podówczas zwano.
Wprowadzono także zasadę, według której na grubego zwierza (niedźwiedzie, dziki, łosie, żubry, tury, jelenie i daniele) mogli tylko polować królowie i magnaci. Ograniczono w ten sposób prawo polowań na grubego zwierza prostym chłopom, którzy wcześniej mogli korzystać bez ograniczeń z darów lasu. Pozostawała im drobna zwierzyna i ptactwo. Krzywdy nie mieli, wszak wtedy w lasach było pod dostatkiem zwierzyny, więc jadła im nie brakło.
Wprowadzono także zasadę, według której na grubego zwierza (niedźwiedzie, dziki, łosie, żubry, tury, jelenie i daniele) mogli tylko polować królowie i magnaci. Ograniczono w ten sposób prawo polowań na grubego zwierza prostym chłopom, którzy wcześniej mogli korzystać bez ograniczeń z darów lasu. Pozostawała im drobna zwierzyna i ptactwo. Krzywdy nie mieli, wszak wtedy w lasach było pod dostatkiem zwierzyny, więc jadła im nie brakło.
Przygotowałam dwa oryginalne przepisy na te głowy dzika. Przyda się, nie przyda - poczytać warto. Tak sobie teraz pomyślałam, że właśnie u mnie na działce dziki chadzają i czas wyruszyć na łów...
Głowa dzika
Składniki:
... 1 głowa dzika, 3/4 litra octu, sól, 5-10 liści bobkowych, garść pieprzu angielskiego, 5-6 cebul, 3-4 ząbki czosnku, chrzan lub sos jagodowy.
Przygotowanie:
Wymoczyć głowę dzika przez kilka godzin, zalać wrzątkiem, oczyścić, wyjąć ozór, zawiązać w serwetkę i gotować w wodzie z octem, solą, korzeniami, cebulą i kilku ząbkami czosnku. Skoro się ugotuje dawać na ciepło do chrzanu lub jakim jagodowym sosem. Na święcone głowę dzika daje się na zimno; ugotowaną wskazanym tu sposobem trzeba ostudzić, ubrać majonezem, zieloną pietruszką, cytryną lub sadłem farbowanym, a będzie bardzo smaczna i ozdobna.
Podpisano; Wincenta Zawadzka - "Kucharka litewska. Przepisy gruntowne i jasne..." - 1854 rok
Głowa dzika faszerowana
Oskrobać i oczyścić starannie głowę z dzika, rozpłatać ją od szyi do szczęk, wyjąć kości czaszkowe ostrożnie, natrzeć skórę z obu stron solą i pieprzem i niech tak poleży ze 2 godziny.
Zrobić farsz z 1 1/2 kilo (3 funtów) słoniny pokrajanej w kostkę i utłuczonej w moździerzu solą, gałką muszkatołową, 2 żółtkami, 4 całemi jajkami, przefasować tę masę i farszem tym nałożyć grubo na palec. Na to kłaść równemi warstwami plasterki ozora, szynki, wieprzowiny i każdą warstwę posypać tłuczonymi korzeniami i uszatkowanymi pieczarkami.
Potem położyć warstwę farszu i tak układać warstwami, póki się cała głowa nie wypełni. Gdy to nastąpi, zaszyć skórę i nadać kształt pierwotny. Otwór u szyi zatkać stosownie dobranym kawałkiem skórki ze słonuny, owinąć głowę szczelnie płótnem, aby nie straciła formy i zawinąć szpagatem i tak szyją na dół, wstawić do garnka napełnionego w równych częściach wodą i winem i niewielką ilością octu, dodać też soli, włoszczyzny i korzeni; ciecz ta musi głowę całkiem nakryć i gdy się trochę wygotuje, znów dolać.
Gotować 4 do 6 godzin i po ugotowaniu odstawić razem z sosem dla wystudzenia. Dokoła ubrać ładnie głowę auszpikiem, skrobanym chrzanem, gotowanemi jajkami, masłem sardelowem, pietruszką, plastrami cytryny i t.p.
"KUCHARZ KRAKOWSKI"
dla
oszczędnej gospodyni
ułożone przez Maryę Gruszecką
Pan Chichotek ostatnio przypomniał sobie, że dawno tu nie był. A jak usłyszał, że pojedziemy na łów, zaczął gadać jak najęty. A słyszałaś babciu....
Idzie zajączek lasem i kuleje na jedną nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta:
- Co się stało?
- Myśliwy.
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął.
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon na miejscu, a na koniec napisał: "Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia".
- I co byłeś na polowaniu?
- Tak, właśnie wracam z lasu.
- Ustrzeliłeś coś?
- Oczywiście.
- To dlaczego torba jest pusta?
- Przecież nie jestem ludożercą.
"KUCHARZ KRAKOWSKI"
dla
oszczędnej gospodyni
ułożone przez Maryę Gruszecką
Pan Chichotek ostatnio przypomniał sobie, że dawno tu nie był. A jak usłyszał, że pojedziemy na łów, zaczął gadać jak najęty. A słyszałaś babciu....
Idzie zajączek lasem i kuleje na jedną nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta:
- Co się stało?
- Myśliwy.
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął.
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon na miejscu, a na koniec napisał: "Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia".

- I co byłeś na polowaniu?
- Tak, właśnie wracam z lasu.
- Ustrzeliłeś coś?
- Oczywiście.
- To dlaczego torba jest pusta?
- Przecież nie jestem ludożercą.