Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

A może... tak głowę dzika?!

"Dzik jest dziki, dzik jest zły,
Dzik ma bardzo ostre kły.
Kto spotyka w lesie dzika,
Ten na drzewo szybko zmyka". 
                                    autor: Jan Brzechwa

   W dzisiejszych czasach taki pieczony comber z jelenia lub dzika, to niesłychanie wykwintny frykas. Kiedyś zaś, bardzo dawnymi czasy niekoniecznie tak było.

   Myślistwo na ziemiach polskich wraz z łowiecką sztuką kulinarną sięga wielu, wielu lat. W XV wieku ukazał się pierwszy dekret wprowadzający okres ochrony dla "zwierzyny", jak ją podówczas zwano.

    Wprowadzono także zasadę, według której na grubego zwierza (niedźwiedzie, dziki, łosie, żubry, tury, jelenie i daniele) mogli tylko polować królowie i magnaci. Ograniczono w ten sposób prawo polowań na grubego zwierza prostym chłopom, którzy wcześniej mogli korzystać bez ograniczeń z darów lasu. Pozostawała im drobna zwierzyna i ptactwo. Krzywdy nie mieli, wszak wtedy w lasach było pod dostatkiem zwierzyny, więc jadła im nie brakło. 

 Przygotowałam dwa oryginalne przepisy na te głowy dzika. Przyda się, nie przyda - poczytać warto. Tak sobie teraz pomyślałam, że właśnie u mnie na działce dziki chadzają i czas wyruszyć na łów... 

Głowa dzika
Składniki: 
... 1 głowa dzika, 3/4 litra octu, sól, 5-10 liści bobkowych, garść pieprzu angielskiego, 5-6 cebul, 3-4 ząbki czosnku, chrzan lub sos jagodowy.

Przygotowanie: 
Wymoczyć głowę dzika przez kilka godzin, zalać wrzątkiem, oczyścić, wyjąć ozór, zawiązać w serwetkę i gotować w wodzie z octem, solą, korzeniami, cebulą i kilku ząbkami czosnku. Skoro się ugotuje dawać na ciepło do chrzanu lub jakim jagodowym sosem. Na święcone głowę dzika daje się na zimno; ugotowaną wskazanym tu sposobem trzeba ostudzić, ubrać majonezem, zieloną pietruszką, cytryną lub sadłem farbowanym, a będzie bardzo smaczna i ozdobna.
Podpisano; Wincenta Zawadzka - "Kucharka litewska. Przepisy gruntowne i jasne..." - 1854 rok
 
Głowa dzika faszerowana 
Oskrobać i oczyścić starannie głowę z dzika, rozpłatać ją od szyi do szczęk, wyjąć kości czaszkowe ostrożnie, natrzeć skórę z obu stron solą i pieprzem i niech tak poleży ze 2 godziny.

Zrobić farsz z 1 1/2 kilo (3 funtów) słoniny pokrajanej w kostkę i utłuczonej w moździerzu solą, gałką muszkatołową, 2 żółtkami, 4 całemi jajkami, przefasować tę masę i farszem tym nałożyć grubo na palec. Na to kłaść równemi warstwami plasterki ozora, szynki, wieprzowiny i każdą warstwę posypać tłuczonymi korzeniami i uszatkowanymi pieczarkami.

Potem położyć warstwę farszu i tak układać warstwami, póki się cała głowa nie wypełni. Gdy to nastąpi, zaszyć skórę i nadać kształt pierwotny. Otwór u szyi zatkać stosownie dobranym kawałkiem skórki ze słonuny, owinąć głowę szczelnie płótnem, aby nie straciła formy i zawinąć szpagatem i tak szyją na dół, wstawić do garnka napełnionego w równych częściach wodą i winem i niewielką ilością octu, dodać też soli, włoszczyzny i korzeni; ciecz ta musi głowę całkiem nakryć i gdy się trochę wygotuje, znów dolać.

Gotować 4 do 6 godzin i po ugotowaniu odstawić razem z sosem dla wystudzenia. Dokoła ubrać ładnie głowę auszpikiem, skrobanym chrzanem, gotowanemi jajkami, masłem sardelowem, pietruszką, plastrami cytryny i t.p.
"KUCHARZ KRAKOWSKI" 
dla
oszczędnej gospodyni
ułożone przez Maryę Gruszecką
Pan Chichotek ostatnio przypomniał sobie, że dawno tu nie był. A jak usłyszał, że pojedziemy na łów, zaczął gadać jak najęty. A słyszałaś babciu....

Idzie zajączek lasem i kuleje na jedną nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta:
- Co się stało?
- Myśliwy.
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął.

Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon na miejscu, a na koniec napisał: "Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia".


- I co byłeś na polowaniu?
- Tak, właśnie wracam z lasu.
- Ustrzeliłeś coś?
- Oczywiście.
- To dlaczego torba jest pusta?
- Przecież nie jestem ludożercą.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)