piątek, 18 maja 2012

Pora na herbatkę.


          Gdy zjesz za dużo, zrób sobie herbatkę, która pomoże ci zlikwidować skutki łakomstwa i utrzymać szczupłą sylwetkę.

          Filiżanka aromatycznego naparu jest prawdziwym dobrodziejstwem dla przeciążonego układu pokarmowego. Może ułatwić trawienie, ograniczyć wchłanianie tuczących kalorii czy przyspieszyć ich spalanie i oczyszczenie organizmu, a wszystko to zależy od rodzaju herbaty. Kiedy więc zdarzy ci się przesadzić z ilością smakołyków, sięgnij na półkę z herbatą i zaparz swoją ulubioną.

Ziołowa
czyści jelita 
Najczęściej jest to kompozycja kilku ziół, które w różnorodny sposób wpływają na pracę przewodu pokarmowego. Na przykład mniszek stymuluje produkcję żółci, koper włoski pobudza trawienie, bratek działa moczopędnie. W skład mieszanek z reguły wchodzi też ziele o właściwościach przeczyszczających, np. senes, kruszyna. W rezultacie takie herbatki przyspieszają przemianę materii, zmniejszają wchłanianie składników pokarmowych w jelitach i ułatwiają wypróżnienie. 

Czerwona
 zabija tłuszcz
To tzw. herbatka Pu-Erh, zawierająca wyjątkowo duże ilości flawonoidów, aminokwasów, alkaloidów i pierwiastków śladowych. Ten zestaw substancji sprawia, że herbata wspomaga pracę wątroby, reguluje przemianę materii, oczyszcza i odtruwa organizm. Ponadto "wyłapuje" nadmiar tłuszczu z pożywienia, a także przyspiesza jego usuwanie, ponieważ pobudza perystaltykę jelit.  


Zielona 
usuwa toksyny 
Jest bardzo bogata w garbniki (ułatwiają trawienie) oraz witaminy, m.in. z grupy B (regulują przemianę materii). Zawiera również saponiny - substancje, które wiążą nadmiar tłuszczu w jelitach, tak że zostaje on wydzielony z organizmu, zamiast się odkładać. Przede wszystkim jednak ma mnóstwo flawonoidów, które działają odtruwająco - neutralizują szkodliwe substancje i przyspieszają oczyszczanie organizmu z toksyn. 

UWAGA! - właśnie przed chwilą do postu Otulona wonią perfum  dopisałam jeszcze troszku ciekawych rzeczy, które znajdziecie pod linią. A jest to - perfumy mogą zniszczyć biżuterię, - zapach perfum może się zmienić. Zapraszam i przepraszam.

 

 
 
Wcześniej o herbacie pisałam już na babuni-blog49 pod tymi linkami: 

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Witaj Anko, bardzo się cieszę, że tu jesteś ... dziękuję.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  2. Przeczytałam Twoją notkę i uśmiechnęłam się, bo nie pierwszy raz mamy podobne myśli. Od wczoraj pijemy z mężem zieloną herbatkę. On tak zarządził, bo postanowiłam zrzucić ze trzy kilogramy i mimo że nie jem kolacji, waga nie spada. Stąd pomysł parzenia herbatki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotko bo my chyba jakoś telepatycznie się kumamy :)) Ja zieloną herbatę piję od wyjścia ze szpitala i ja teraz staram się kolacji nie jadać.Ja na szczęście schudłam, ale ile - nie wiem, muszę się zważyć. Herbatka przed snem nigdy nie zaszkodzi.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. O TO COŚ DLA MNIE Z HERBATKAMI TEŻ PIJĘ DOBRZE ŻE WYSZUKAŁAM
      TAK CENNA INFORMACJĘ

      Usuń
    3. Bardzo mnie cieszy to,że ta informacja trafiła do Ciebie :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Najchętniej piję herbatę żurawinową, natomiast nie przepadam za czarną. Zielona i czerwona mi nie smakuje. W ogóle to nie jestem koneserką herbat.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Aniu za herbatkami owocowymi nie przepadam, chociaż żurawinowa mogła by mi zasmakować. Zaraz, zaraz ja chyba nie tak dawno nawet ją sobie zakupiłam nawet. Muszę sprawdzić. Ja obecnie popijam sobie herbatkę zieloną. Na początku też mi niezbyt smakowała ale się już przyzwyczaiłam.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. JaGusiu, kiedyś piłam obie herbaty- zieloną i czerwoną, ale nie zauważyłam jakiejś poprawy, chyba trzeba je pić całe życie, aby były jakieś pozytywne skutki.
      Herbatę żurawinową kupujemy w Tesco, na pewno nie ma w niej zbyt dużo żurawiny, ale nam smakuje.
      Uściski.

      Usuń
    3. Oj tam, oj tam Aniu, bo Ty chyba jesteś odporna na nie :))
      Zapewne tej żurawiny w tej herbacie jest znikoma część, no ale jest z żurawiną. Ale o ile się nie mylę to Ty kiedyś chyba mi pisałaś, że masz żurawinę posadzoną na ogródku?
      Buziole.

      Usuń
  4. Witaj
    Poproszę zieloną na zdrowie- uwielbiam ją :)
    Pozdrawiam smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie Morgano, a jaką wolisz - liściastą czy z saszetki?, bo ja wolę liściastą.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Dziękuję, tylko liściastą :)
      Smacznie pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Zawsze do usług :)
      Buziol.

      Usuń
  5. Ach to może przykre, ale na moje łakomstwo to chyba nie zawsze herbatka pomoże ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję za wizytę ...
      Tak w zasadzie to na łakomstwo chyba nie ma rady, to musi wyjść od Ciebie i z tego powodu, jest mi zaprawdę przykro.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. jestem potwornym obżartuchem, ale na szczęście kontroluję to co jem i uwielbiam wszelkiego rodzaju herbatki owocowe, ale one chyba na trawienie nie pomagają :-)

      Usuń
    3. Madziu jak obżarstwo masz pod kontrolą, to nie jest tak źle. Ja za herbatkami owocowymi nie przepadam, co prawda i za tymi "normalnymi" też nie przepadałam ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Uwielbiam zieloną herbatę i moim zdaniem, potrafi czasem nawet kawę zastąpić:)Powiem Ci, że bardzo lubię tak w ciągu dnia zrobić sobie przerwie i "celebrować" picie kawy czy właśnie herbaty koniecznie w ładnej filiżance :)i nie raz z kawałkiem ciastka do tego:P to taka moja mała słabość:) Pozdrawiam:)
    kasia
    notatnikkulinarny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w zasadzie to ja za herbatą nigdy nie przepadałam, ale ostatnio wzięło mnie na herbatę zieloną. Pijam ją bez celebrowania i zawsze na wieczór przed snem. Co do kawy to zawsze z samego rana muszę ją mieć przy komputerze aby lepiej się obudzić. Nie wiem dlaczego, ale mi lepiej smakuje kawa czy herbata, wtedy kiedy coś robię i bywa nie raz tak, że nawet o niej zapomnę :))
      Anglicy tak bardzo lubią celebrować picie herbaty "five o'cloc"
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Witaj Jago Pijemy herbatki ziolowe i daja nam zdrowie.Najbardziej lubimy zielona z pigwą ::)) Pozdrawiam cieplutko ...ciągle w biegu...blondyna -danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dano! A wiesz ja kiedyś piłam taką herbatkę zieloną z pigwą u mojej koleżanki i muszę powiedzieć, że też mi bardzo smakowała.
      Oj Blondyno, kiedy Ty zwolnisz ten bieg :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Witam cie Jagusiu. ja po zielonej herbacie czuje sie nie zabardzo dobrze tak jak po kawie z kofeina pozdrowienia z niemiec Dzitka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dzitko ...

      Nie każdy organizm reaguje na herbaty tak samo, niektórzy w ogóle nie pijają herbat bo im szkodzą. W moimi przypadku herbata czy to zielona, czy jaka inna - działa na mój organizm ... dobrze.
      A czy tylko Twój organizm nie toleruje zielonej herbaty?

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)