środa, 10 stycznia 2018

Na WordPressa...

   Witajcie moi drodzy. Przyszłam oznajmić, że w końcu udało mi się przenieść onetowego bloga na platformę WordPress. 
   Co prawda męczyłam się nad tym cztery dni, ale udało się. 
   I powiem jedno, że wcale mi się tam nie podoba, nie ma to jak Blogger. 
   Wczoraj dostałam taką wiadomość z Onetu...

 "Zachęcamy do skopiowania treści i polecamy jedną z dwóch największych światowych platform do bezpłatnego blogowania:
http://blogspot.com
lub
https://wordpress.com/learn-more/?v=blog


    Tak w ogóle to powiem,  że tamten blog na WP będę miała w rezerwie. Tak na wszelki wypadek. 
  Chodzi o to, żebym nie musiała spieszyć się z przenoszeniem postów z Onetu, właśnie tutaj. 
   A troszku tego przenoszenia mam, bo opublikowanych postów na moim starym blogu jest około 1 000. 
   A jeśli będziecie chcieli odwiedzić mnie na WordPressie to podaję adres. 


I zapraszam. 

31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A w czym Jaskółko? Tak normalnie to będę miała trzy blogi:
      - ten,
      - "Pomysłologię..."
      - "Gifotkę"
      i to wszystko :))

      Serdeczności.

      Usuń
    2. OK, wiesz, dużo ludzi pisze teraz o ewakuacji z Onetu i podają nowe adresy. Dobra, Twoje mam na miejscu:)

      Usuń
    3. Jaskółko cieszę się, że wszystko sobie wyjaśniłyśmy :)) I wiesz już co jest grane :)

      Usuń
  2. Byłam nieraz na Wordpresie , kiedyś, ale mi nie pasował. Na Bloggerze jest fajnie i łatwiej , przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko dla Ciebie Krysiu Blogger jest łatwiejszy w obsłudze :))
      Serdeczności.

      Usuń
  3. Nie miałam pojęcia, że "Gifotka", to również Twój blog.
    Dzisiaj wypatrzyłam go u Anny.
    WordPress mi nie odpowiada, Blogger jest fajny.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Lusiu, "Gifotką" też się lubię pobawić od czasu do czasu :) Może i WordPres jest fajny, ale wolę Bloggera...

      Serdeczności.

      Usuń
  4. Początek roku pod znakiem przeprowadzek...:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to przymusowej przeprowadzki :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Klik dobry:)
    JaGo, melduję, że po licznych interwencjach mój blog wordpressowy został odblokowany.

    Bardzo dobrze, że przeniosłaś blog onetowy. Teraz masz wszystkie notki i pomalutku sobie poprzenosisz na blogspota. W dodatku będziesz miała koło ratunkowe, gdyby blogspota zamykali. Zamęczyłabyś się przenosząc po jednej notce do końca stycznia.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      A wytłumaczyli się chociaż dlaczego zablokowali?

      Ja zawsze powinnam Ciebie słuchać, bo dobrze na tym wychodzę :) No właśnie tak też sobie pomyślałam, a teraz na spokojnie mogę sobie kopiować post - do nie wiem kiedy :))
      Przeniosłam dopiero tak gdzieś około 150 postów z Onetu i już mam dość, a gdzie jeszcze reszta. Następna zima chyba by mnie zastała :)

      Serdeczności.

      Usuń
    2. To szybko przenosisz, chyba metodą kopiuj - wklej. ??? Weź pod uwagę, że zdjęcia mogą po skopiowaniu zachowywać adres onetowy i po 31 stycznia zniknąć z blogu, na który je wkopiowałaś.

      Usuń
    3. O jejku alEElu, wczoraj na WordPressie nowe odkrycie zrobiłam. A mianowicie, że strony tak całkowicie mi się nie przeniosły, a szczególnie podstrony. Ło matko, tyle pracy, tyle pracy :))
      No tak, ja tylko dawałam kopiuj- wklej. A zdjęciami się nie przejmuję bo mam ich pełno w swoich folderach i podpisane do jakiego posta są przypisane. A tych, których nie mam to zapisuję u siebie w folderze. Ale na szczęście jest ich niedużo. Dobrze, żę nie skasowałam wszyściutkich, a gdzieś tak dwa lub 3 miesiące temu, miałam taką ochotę.
      Dostałam od WOrdPressa jakąś informację, ale nie wiem o co im chodzi. Nadam do Ciebie na pocztę, może Ty mi wytłumaczysz.

      Usuń
    4. alEllu mam do Ciebie prośbę. Spórz na moje rozmówki z Anną, i co Ty na to?

      Usuń
  6. JaGuś, gratuluję cierpliwości podczas eksportu oraz importu. Ja jestem konsekwentna i się nie przeniosę. Nie poddam się dyktaturze Onetu. Już skopiowałam ponad 60 postów ze starego bloga i z przyjemnością przypomniałam sobie, o czym kiedyś pisałam.
    Weszłam na ten Twój przeniesiony blog, ale niczego nie napisałam, bo nie wiem, dlaczego mam po komentarzu podawać swoje hasło. Login, e-mail owszem, ale dlaczego hasło???
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Aniu, już mam dość tego WordPressa, jest dla mnie jakiś zawiły, niezrozumiały. No jak już napisałam, przeniosłam tam onetowego bloga, bym niemusiała tak się spieszyć z kopiowaniem i wklejaniem postów na Bloggera. I tylko i wyłącznie (chyba) dlatego :)

      Niemożliwe Aniu, wczoraj wszystko w komentarzykach sprawdziłam czy ustawione są prawidłowo i wyszło, że tak. A jeszcze się alElli spytam jak to było jak ona dawała komentarzyk.
      A jak sprawdzałam w ustawieniach komentarzy to tylko zaznaczone jest, że autor komentarza musi wprowadzić swój podpis i e-mail, a reszta nieodhaczona.

      Usuń
    2. Aniu właśnie byłam u alElli i dawałam komentarzyk i eureka, bo to chodzi o hasło gravatara, którego masz przypisanego do siebie, czyli tą różyczkę. Byłam u Wachmistrza na WP i widziałam, że tam też dałaś komentarzyk, więc zapewne musiałaś też podać hasło dla swojego gravatara. I chyba właśnie tak to lata.

      Usuń
  7. Witaj JaGuś. Jestem na blogspocie od samego początku i nie przeniosę się na żadną inną platformę. Tutaj wszystko jest proste. JaGuś Kochana nie zazdroszczę tego ogromu pracy, ale powoli przeniesiesz. Ja robię sobie kopię zapasową , a niezależnie od tego wszystkie przepisy raz w miesiącu archiwizuję i zgrywam na dodatkowy dysk. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze czynisz Danusiu. Jakoś ten WordPress do mnie nie przemawia i wkurza mnie! Ja to jestem troszku za leniwa i nie robię tego co Ty, ale później żeby nie płakała jak wszystko stracę (opukać!).

      Serdeczności.

      Usuń
  8. No jasne Karinko, dla mnie jest tu najlepiej!
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hellooou, a mój wczorajszy komentarz wcięło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, no naprawdę nie wiem co się stało. Sprawdzałam w spamach, bo czasami tam znajduję komentarzyki, które są niewidoczne, ale nie ma. Wcięło gdzieś - i już! Sorki :)

      Serdeczności.

      Usuń
  10. Łoooo, troszkę tych blogów masz. Jesli o mnie chodzi wolę blogspot.com i tutaj na wieki zostanę, chyba że poznam coś lepszego ale byłoby mi szkoda obecnego. No chyba, że miejsca braknie na moje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, troszku ich mam i czasami nie nadążam ich wszystkich obskoczyć :)) Na kilku portalach już się było i faktycznie, najlepiej mi jest właśnie tu na Bloggerze. A jak Ci miejsca na zdjęcia zabraknie, to zawsze możesz sobie założyć dalszy ciąg bloga na Bloggerze właśnie.

      Serdeczności.

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Na razie to początek, więc myślę ... że upłynie parę lat zanim zajdzie taka potrzeba :) bo nie wiem nawet jaka jest pojemność na blogerze.

      Usuń
    3. Gdzieś kiedyś czytałam, że pojemność dyskowa na Bloggerze wynosi 1GB + "jeszcze po połączeniu konta bloggera z Google+ wszystkie zdjęcia do określonego rozmiaru (chyba 2000px) nie są wliczane do limitu".
      Muszę kiedyś, jak będę miała więcej czasu tym się zainteresować.

      Usuń
  11. Nie tylko Onet zamyka blogosferę. Drugą platformą, która znika jest platforma na WP!
    Prawda jest taka, że zarówno Onet, jak i WP to są płotki i muszą być zżarte przez rekinów.
    Takie zmiany są na całym świecie i ja już jedną taką przeżyłam.
    Miałam bloga na platformie Hotmail. Wydawało mi się, że jest to ogromna - też amerykańska - przestrzeń gdzie będę długo, długo. Poznałam fajnych ludzi i .... pewnego dnia oznajmiono, że Hotmail został 'pożarty' przez Blogspot. Tak znalazłam się na Bloggerze. Czy przyjdzie taki moment, że WordPress zostanie wchłonięty przez Blogspot? Nie wiem chociaż WordPress jest małą platformą, czego dowodzi fakt, że ma mało miejsca na zdjęcia i mało narzędzi. Podejrzewam, że nie utrzyma się w takiej postaci. Blogosfera to potężny biznes i jak to w interesach jest, rządzi ten, kto ma więcej kasy.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolanto zawsze gdy zakładamy bloga to z myślą, że on zostanie na wieki i nas przeżyje. Niestety, ale prawda jest inna. Jeszcze za życia musimy się zmagać z różnymi machlojkami różnych serwisów. Tu nic nie jest na wieki :)) A ja znalazłam się na Bloggerze dzięki Onetowi. Kiedyś, wcześniej zanim podjęto decyzję o jego likwidacji, nie szło na Onecie nic zrobić ze swoją witryną. I musiałam założyć sobi bloga właśnie tu. O jejku, czyżby znowu kazali nam się przenosić z WordPress?! Ja już nic nie będę przenosić, szkoda czasu i atłasu!

      Serdeczności.

      Usuń
  12. Thanks for all your efforts that you have put in this, It's very interesting Blog...
    I believe there are many who feel the same satisfaction as I read this article!
    I hope you will continue to have such articles to share with everyone!
    หนังไทย

    OdpowiedzUsuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)