Fromage frais -
świeży ser francuski przypominający polskie twarogi. Istnieje wiele
odmian fromage frais, które różnią się gęstością, smakiem i zawartością
tłuszczu. Tego typu sery powinno się spożywać wkrótce po
wyprodukowaniu. Zjada się je z dodatkiem ziół, cebuli, szczypiorku,
owoców, dżemu. Fromage frais o niskiej zawartości tłuszczu doskonale
zastępuje śmietanę. Nazwa oznacza "świeże sery".,
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twaróg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twaróg. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 czerwca 2013
środa, 1 maja 2013
Tofu i przepis na chińskie tofu
Uzbierało mi się nie tylko różnego rodzaju gazet, wycinków ale i kalendarzy. Pomyślałam sobie, że będę z nich wybierała ciekawe rzeczy i przepisy, o których będę Wam pisała.
A naprawdę, niektóre kartki z kalendarzy są ciekawe i dzisiaj właśnie z takiej jednej chcę o czymś napisać. Posłuchajcie!
Czy wiecie, że tofu jest efektem poszukiwań sposobu na pozyskanie złota przez chińskich alchemików, jeszcze przed naszą erą?...
A naprawdę, niektóre kartki z kalendarzy są ciekawe i dzisiaj właśnie z takiej jednej chcę o czymś napisać. Posłuchajcie!
Czy wiecie, że tofu jest efektem poszukiwań sposobu na pozyskanie złota przez chińskich alchemików, jeszcze przed naszą erą?...
Jeden z nich zainteresował się soją, której złociste ziarna wzbudziły nadzieję na pozyskanie cennego kruszcu.
Pewnego razu namoczył ziarna, rozgniótł je i gotował z dodatkiem specjalnych soli. Nie otrzymał jednak złota, ale sprężysty ser, który okazał się smacznym do prostych i wyszukanych dań.
Pewnego razu namoczył ziarna, rozgniótł je i gotował z dodatkiem specjalnych soli. Nie otrzymał jednak złota, ale sprężysty ser, który okazał się smacznym do prostych i wyszukanych dań.
W niedługim czasie tofu weszło do codziennego jadłospisu milionów Chińczyków, a później też i innych narodów południowo-wschodniej Azji.
Obecnie produkuje się go poprzez ścinanie mleczka sojowego jakimś koagulantem, np. sokiem z cytryny lub octem.
Na skalę przemysłową stosuje się specjalne mleczarskie sole spożywcze o właściwościach ścinania mleka. Powstały twaróg odsącza się i prasuje, po czym uzyskane bloki kroi się na porcje i to jest właśnie tofu.
Na skalę przemysłową stosuje się specjalne mleczarskie sole spożywcze o właściwościach ścinania mleka. Powstały twaróg odsącza się i prasuje, po czym uzyskane bloki kroi się na porcje i to jest właśnie tofu.
W porównaniu z wartością odżywczą soi właściwości tofu są bardzo podobne. Tofu jest jednak bardziej strawne i mniej kaloryczne, zastępuje pełnowartościowe białko ale nie ma w nich cholesterolu i kalorii. Samo tofu jest bez smaku, dopiero po doprawieniu - przyjmuje smak przypraw. Mówi się, że tofu ożywa po dodaniu przypraw.
Tofu jest tradycyjnym źródłem potraw orientalnych zarówno mięsnych jak i wegetariańskich.
Daje się łatwo i szybko przyrządzać na różne sposoby, np. tofu pokrojone i gotowane na ostro z mielonym mięsem, jedzone na zimo z czosnkiem czy też w zupach.
Można też tofu smażyć, trzeba nam tylko uważać na tłuszcz, gdyż bardzo lubi nim nasiąkać.
Tofu jest tradycyjnym źródłem potraw orientalnych zarówno mięsnych jak i wegetariańskich.
Daje się łatwo i szybko przyrządzać na różne sposoby, np. tofu pokrojone i gotowane na ostro z mielonym mięsem, jedzone na zimo z czosnkiem czy też w zupach.
Można też tofu smażyć, trzeba nam tylko uważać na tłuszcz, gdyż bardzo lubi nim nasiąkać.
Chińskie tofu
Składniki:
- 450 g tofu
- 1 łyżka oleju
- 1/2 szklanki sosu sojowego
- 2 łodygi selera naciowego pokrojone w plasterki
- 1 zielona papryka pokrojona w kostkę
- 2-3 cebule, pokrojone w cienkie plasterki
- wrząca woda
- zmielony imbir
- 2 łyżeczki mąki kukurydzianej
- sól, pieprz.
Przygotowanie:
Pokroić tofu w kostkę lub trójkąty i osuszyć. Na patelni rozgrzać olej i smażyć tofu na złoty kolor. Wlać na patelnie 1/4 szklanki sosu sojowego, wyjąć tofu z patelni i odstawić.
Na tej samej patelni smażyć wszystkie warzywa, aż staną się chrupiące. Zalać warzywa wrzącą wodą, dodać resztę sosu sojowego i imbir, dokładnie wymieszać i odstawić.
Wymieszać mączkę kukurydzianą z zimną wodą i dodać do warzyw, zagotować. Przyprawić solą i pieprzem, dodać tofu i delikatnie wymieszać. Podgrzać i podawać.
piątek, 11 stycznia 2013
Wielkopolskie pyry z gzikiem
Gzik to twaróg ze śmietaną, wymieszany ze szczypiorkiem. Pyry to ziemniaki.
Jest to bardzo szybka i prosta potrawa.
Jest to bardzo szybka i prosta potrawa.
Gzik najlepiej smakuje z młodymi ziemniaczkami ugotowanymi w mundurkach, ale można go też podawać z chlebem, np. na słodko z cukrem.
Wielkopolskie pyry z gzikiem
Składniki:
- 50 dag twarogu,
- 200 ml dość rzadkiej śmietany lub mleka,
- 2 cebule lub 3-4 dymki
- ewentualnie 2 ząbki czosnku,
- pół świeżego ogórka,
- po pół strąka papryki żółtej i czerwonej,
- około 1 kg ziemniaków (czyli pyr, pyrek, pyrów),
- 2 łyżki masła,
- koperek,
- sól, pieprz.
Przygotowanie:
Ziemniaki umyj, obierz (młode zostaw w łupinach), opłucz. Ugotuj w lekko osolonej wodzie.
Twaróg rozetrzyj ze śmietaną (ew. mlekiem lub kefirem) na jednolitą masę. Wymieszaj z drobno posiekaną cebulą albo dymką lub szczypiorkiem, dopraw do smaku solą i pieprzem. Możesz też dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Umytą paprykę i ogórek pokrój w drobną kostkę. Koper opłucz, drobno posiekaj. Masło rozpuść.
Ziemniaki odcedź, osusz, rozłóż na talerze. Polej masłem, posyp koperkiem. Słyszałam, że rodowici Wielkopolanie lubią tego gzika jadać z ciepłymi ziemniakami w mundurkach ułożonymi na talerzu, obok masełko, którym za każdym kęsem smarują ziemniaka i zagryzają to gzikiem.
Można też podawać z gzikiem posypanym posiekaną papryką i ogórkiem (ale dodatek warzyw nie jest konieczny).
A w Poznaniu nawet pomnik pyry jest.
Fotka:WIKIMEDIA COMMONS
I tym kamiennym akcentem kończę, życząc... smacznego.
![]() | ||||
Pomnik Pyry w Poznaniu |
A w Poznaniu nawet pomnik pyry jest.
Fotka:WIKIMEDIA COMMONS
I tym kamiennym akcentem kończę, życząc... smacznego.
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Arcydzięgiel
"Frasującym się korzeń na szyję zawieszony frasunek odpędza i serce wesołe czyni" - tak pisał Syreniusz w "Zielnik Simona Syrenniusa - (1613 roku)
ARCYDZIĘGIEL zwany też litworem, dzięglem lekarskim, archangelika, tak jak angelika należą do rodziny baldaszkowatych.
Dopiero od XIV wieku arcydzięgiel opisuje się jako ziele przyprawowe. Wcześniej używano go raczej w medycynie ludowej jako środek przeciwko dżumie. Korzeń jego ma przyjemny, trwały, mocny zapach i oryginalny, lekko słodki smak.
Sprzedawane są głównie kandyzowane łodygi arcydzięgla. Określa się je zwykle nazwą "anżelika". Niestety rzadko bywają w sklepach. Prościej będzie posadzić je w ogródku, a potem mieć swoją "anżelikę".
W kuchni
Arcydzięgiel ma intensywny, lekko piżmowy zapach i słodkawo-gorzki smak. Z młodych łodyg przyrządza się sałatkę. Można także dusić je z kwaśnymi owocami i dodawać do dżemów oraz galaretek. Smakują dobrze z twarożkiem. Świeże, ugotowane korzenie je się jako jarzynkę. Kandyzowane łodygi są doskonałą dekoracją ciast i deserów. Francuscy zakonnicy wytwarzają z arcydzięgla słynne wina ( Wermut, Chartreuse).
Młode i miękkie, soczyste łodygi i ogonki liściowe zbiera się w maju i smaży w cukrze. Jest to tzw. anżelika, bardzo rozpowszechniona we Francji konfitura, która służy także jako dodatek do dekoracji ciastek i tortów, oraz jako aromatyczny dodatek do lodów.
" W gospodarstwach domowych nieraz robi się nalewkę spirytusową na posiekanym korzeniu arcydzięgla. Ta nalewka zwana dzięgielówką, ma konsystencję starych tokajów, jest przedziwnie i wspaniale aromatyczna, ale i niezwykle mocna, bo - wzmaga moc spirytusu (jeśli naturalnie nie jest zbyt rozwodniony). Pije się jej nie więcej jak "naparstek" lub dodaje do kremów, napojów itp., odrobinę dla aromatu". [1]
W lecznictwie
Korzeni arcydzięgla stosuje się w stanach skurczowych przewodu pokarmowego, dolegliwościach trawiennych, braku apetytu oraz wzdęciach i jako łagodny środek uspakajający. Zioła mają podobne działanie jak i korzeń,
Ciekawostki Znany był już za czasów starożytnych wiązały się z nim przeróżne wierzenia. Między innymi wierzono, że powoduje zdrowienie, wzmocnienie i siły potężne wydobywa, ale takie, które do małżeńskiego łoża prowadzą.
Noszony korzeń arcydzięgla przez mężczyzn przy sobie, najlepiej w lewej kieszeni portek, dobrze działa na to ... aby schadzka się udała.
Źródła:
[1] ... "Czy wiesz co jesz ? - Irena Gumowska, W-wa 1985
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obserwatorzy
Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...
" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)
B.Franklin
... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)